Ifo: azylanci będą kosztować państwo niemieckie ok. 10 mld euro

2015-09-22 14:55 aktualizacja: 2018-10-05, 12:40
epa04942951 Migrants arrive at the railway station in Hegyeshalom, 168 kms west from Budapest, Hungary, 21 September 2015, after they were transported here from the Croatian border. Eastern European Union countries are sticking to their rejection of accepting fixed quotas of refugees flowing into the bloc, an official said 21 September, while Balkan leaders continued squabbling over how to deal with the influx of people from the south.  EPA/Csaba Krizsan HUNGARY OUT 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / Csaba Krizsan
epa04942951 Migrants arrive at the railway station in Hegyeshalom, 168 kms west from Budapest, Hungary, 21 September 2015, after they were transported here from the Croatian border. Eastern European Union countries are sticking to their rejection of accepting fixed quotas of refugees flowing into the bloc, an official said 21 September, while Balkan leaders continued squabbling over how to deal with the influx of people from the south. EPA/Csaba Krizsan HUNGARY OUT Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / Csaba Krizsan
Jeśli do Niemiec faktycznie przybędzie w tym roku 800 tysięcy azylantów, jak to prognozuje tamtejszy resort spraw wewnętrznych, będzie to kosztowało państwo niemieckie ok. 10 miliardów euro - przewiduje monachijski instytut badań gospodarczych Ifo.

Analitycy tej renomowanej placówki zastrzegli, że ich szacunkowa ocena jest powściągliwa, ponieważ nie uwzględnia członków rodzin, którzy dołączą do uchodźców, ani dodatkowych przedsięwzięć w dziedzinie edukacji przybyszów.

Wskazano, że poziom wykształcenia imigrantów z dotkniętych kryzysami krajów - Syrii, Iraku, Nigerii i Afganistanu – "jest prawdopodobnie niski". Według Banku Światowego odsetek analfabetów w grupie wiekowej 14-24 wynosi w tych krajach odpowiednio 4 proc., 18 proc., 34 proc. i 53 proc. Nawet w najwyżej rozwiniętym z tych krajów, Syrii, zaledwie 6 proc. mieszkańców ma wyższe wykształcenie, przy czym w wielu wypadkach dyplomy syryjskich uczelni nie odpowiadają dyplomom niemieckim.

Zdaniem Ifo uchodźcy są słabo przygotowani do wejścia na niemiecki rynek pracy. Niemcy będą więc musiały zainwestować nie tylko w kursy językowe, ale także w szkolenia zawodowe. Niemniej są obawy, że wielu przybyszów nie będzie w stanie znaleźć pracy nawet z minimalną stawką godzinową (8,50 euro), ponieważ ich wydajność jest za mała. Ifo sugeruje, że w tej sytuacji dobrym pomysłem byłoby obniżenie płacy minimalnej, co miałoby zapobiec wzrostowi bezrobocia. (PAP)

az/ kar/