Czaputowicz: ciągle oczekujemy wycofania się szefa MSZ Izraela ze swoich słów

2019-02-22, 12:38 aktualizacja: 2019-02-22, 14:41
Ciągle oczekujemy wycofania się przez szefa izraelskiego MSZ Israela Katza ze swoich słów - oświadczył w piątek w Brukseli szef MSZ Jacek Czaputowicz. Zapewnił przy tym, że Polska nie zamierza zmienić swojego podejścia do Izraela, czy eskalować konflikt.

W czwartek p.o. szefa izraelskiej dyplomacji Israel Katz oświadczył, że nie żałuje swojej wypowiedzi o tym, że Polacy "wysysają antysemityzm z mlekiem matki" i powtórzył, że "wielu Polaków" współpracowało z nazistami. Jego wypowiedź dla telewizji Kanał 13 (Reshet 13) zrelacjonował m.in. portal Times of Israel.

"Nie przystoi jemu (Katzowi - PAP) jako dyplomacie stosowanie takich porównań, one są niewłaściwe, obarczające odpowiedzialnością naród polski za antysemityzm - to nie jest akceptowalne i powszechna krytyka na świecie tej wypowiedzi dowodzi tego, że mamy tutaj podstawę do zmiany tego postępowania. Takie głosy radykalne mogą się pojawić, ale jeśli jest to głos osoby, która pełni funkcję ministra spraw zagranicznych, to jest to niepokojące" - powiedział polskim dziennikarzom w Brukseli Czaputowicz.

Pytany, czy przewiduje jakieś spotkania z szefem MSZ Izraela, Czaputowicz odpowiedział: "Nie przewidujemy takiego spotkania, natomiast ciągle oczekujemy wycofania się z tych słów". Jak dodał, Polska nie planuje również odwoływania na konsultacje swojego ambasadora w Izraelu.

"Uważamy, że eskalowanie napięcia w stosunkach z Izraelem byłoby niewłaściwe. Chcemy rozwiązania tej kwestii, dlatego nasze podejście do współpracy z Izraelem jest pozytywne. Dowodzimy tego w naszej polityce zagranicznej" - oświadczył szef polskiej dyplomacji.

Jak zaznaczył, Izrael jest przedmiotem zainteresowania Polski na forach organizacji międzynarodowych, w ONZ, UE. Według niego również konferencja bliskowschodnia w Warszawie służyła temu, żeby chronić interesy Izraela dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa granic i bezpieczeństwa narodowego.

"Tego nie chcemy zmieniać i nie zmieniamy. Oczekujemy raczej na działania strony drugiej, refleksję klasy politycznej w Izraelu nad tym, co się wydarzyło, bo to jest niedobra sytuacja zwłaszcza dla Izraela" - powiedział Czaputowicz.

Minister komentował też zdjęcia premierów trzech państw Grupy Wyszehradzkiej (Czech, Słowacji oraz Węgier), którzy mimo, iż - jak zapowiadano - mieli po odwoływaniu szczytu V4 w Jerozolimie brać udział w rozmowach dwustronnych z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, odbyli z nim wspólne spotkanie.

"Wiem, że były spotkania dwustronne, natomiast także widziałem zdjęcia z żonami z lunchu. (Premier Netanjahu - PAP) podjął  na lunchu przywódców (Czech, Słowacji oraz Węgier - PAP), ale bynajmniej nie były to rozmowy, ani spotkania formalne Grupy Wyszehradzkiej" - oświadczył Czaputowicz.

Minister mówił również o swojej czwartkowej rozmowie telefonicznej z amerykańskim sekretarzem stanu Mikiem Pompeo, któremu podziękował za wypowiedź ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher, że Katz powinien przeprosić za swoje słowa o Polakach.

Jak mówił, sekretarz stanu potwierdził, że wypowiedź p.o. szefa izraelskiej dyplomacji była niedopuszczalna i niesprawiedliwa. "Zostało wykazane pełne zrozumienie dla naszego stanowiska" - zaznaczył Czaputowicz.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ ap/ mam/