Premier Wielkiej Brytanii: rosyjska interwencja w Syrii "wielkim błędem"

2015-10-04 13:55 aktualizacja: 2018-10-05, 15:17
epa04738339 British Prime Minister and Conservative party leader David Cameron delivers a statement to the nation at 10 Downing Street in London, Britain, 08 May 2015.  Cameron hailed the 'sweetest victory' of his political career in the general elections, with the win giving the Conservatives around 330 seats and a clear mandate for another five years in office.  EPA/ANDY RAIN 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / ANDY RAIN
epa04738339 British Prime Minister and Conservative party leader David Cameron delivers a statement to the nation at 10 Downing Street in London, Britain, 08 May 2015. Cameron hailed the 'sweetest victory' of his political career in the general elections, with the win giving the Conservatives around 330 seats and a clear mandate for another five years in office. EPA/ANDY RAIN Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / ANDY RAIN
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron ocenił podczas niedzielnej rozmowy z BBC, że rosyjska interwencja wojskowa w Syrii i wsparcie dla tamtejszego prezydenta Baszara el-Asada jest "wielkim błędem". Podkreślił, że działania Moskwy doprowadzą do dalszej destabilizacji regionu.

Rosja prowadzi naloty w Syrii od środy. Zaangażowanie się Moskwy w tamtejszy konflikt skrytykowało wcześniej wielu przedstawicieli Zachodu.

"Wspierają tego rzeźnika Asada, co jest wielkim błędem, zarówno dla nich samych, jak i dla całego świata" - powiedział Cameron, który przebywa w Manchesterze na dorocznej konferencji Partii Konserwatywnej.

Odniósł się tym samym do rozpoczętych w tym tygodniu operacji powietrznych rosyjskich sił powietrznych na terytorium Syrii.

"Większość dotychczasowych rosyjskich nalotów, z tego co zaobserwowaliśmy, została przeprowadzona na terytoriach, nad którymi kontroli nie ma ISIL (Państwo Islamskie Iraku i Lewantu - poprzednia nazwa Państwa Islamskiego), a sprawują ją przeciwnicy reżimu" - podkreślał Cameron.

Tym samym zaapelował do prezydenta Rosji Władimira Putina o zmianę dotychczasowej strategii i skoncentrowanie się na walce z Państwem Islamskim (IS). W przeciwnym wypadku w regionie dojdzie do dalszej destabilizacji i wzrostu napięcia - uznał Cameron.

Dzień wcześniej przedstawiciel sztabu generalnego Rosji, generał Andriej Kartapołow informował, że rosyjskie lotnictwo dokonało w ciągu trzech dni ok. 60 nalotów na cele Państwa Islamskiego (IS) w Syrii i zamierza zintensyfikować ataki.

Zniszczonych zostało około 50 obiektów, w tym centrum dowódcze oraz podziemny schron z arsenałem pocisków w okolicach miasta Ar-Rakka. W prowincji Maarrat an-Numan na północnym zachodzie Syrii zbombardowano składy broni, cysterny z paliwem oraz obóz dżihadystów.

Rajdy rosyjskiego lotnictwa są prowadzone całodobowo z rosyjskiej bazy powietrznej w Hmejmim (prowincja Latakia) - powiedział Kartapołow. (PAP)

lm/ agz/