Szumowski: potrzebna jest zmiana myślenia o swoim zdrowiu

2019-02-28, 13:03 aktualizacja: 2019-02-28, 13:05
Minister zdrowia Łukasz Szumowski. Fot. PAP/Paweł Supernak
Minister zdrowia Łukasz Szumowski. Fot. PAP/Paweł Supernak
Badania pokazują, że w Polsce coraz więcej osób uważa, iż zdrowie to nie jest ich problem, ale coś, co powinien załatwić lekarz, pielęgniarka, fizjoterapeuta, diagnostyk. Musimy to zmienić" - mówił w czwartek w Gdańsku minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Szumowski wziął udział w otwarciu konferencji poświęconej profilaktyce i zdrowiu publicznemu, odpowiedzialności i bezpieczeństwu pacjentów, którą zorganizowano w ramach ogólnopolskiej debaty "Wspólnie dla zdrowia".

W swoim wystąpieniu minister podkreślił, jak istotne jest podejście do zdrowia jako "własnego dobra". Przypomniał badania dotyczące "przyczyny cudu przeżywalności Polaków z lat 90.", które głównie ulokowane były w zmianie nawyków żywieniowych, w prozdrowotnych zachowaniach, a w mniejszym stopniu w systemie ochrony zdrowia.

Szumowski nawiązał do popularnego obecnie powiedzenia, że "kod pocztowy jest ważniejszy niż kod genetyczny" - czyli, że to, gdzie mieszkamy, jaki mamy dostęp do opieki zdrowotnej, czystego powietrza i zdrowej żywności oraz jaką mamy świadomość, w znacznej mierze determinuje szanse na zdrowie i długość życia.

Zaznaczył, że jest to trochę prowokacyjne postawienie sprawy, bo - jak zaznaczył - nawet jeśli ktoś ma ten sam kod pocztowy, to jednak są różnice spowodowane kodem genetycznym.

To, co możemy robić, to dawać szanse ludziom ze wszystkich regionów Polski. I to robimy, proszę spojrzeć na takie działanie ponadsektorowe jak program Czyste powietrze, na którego realizację przeznaczono ponad 100 mld zł. To jest właśnie wyrównywanie szans, bo wiemy, że w Polsce o dobrych kilka lat żyje się krócej w miastach średniej wielkość i małych miastach, gdzie ilość zanieczyszczeń powietrza jest znacznie większa, niż w miastach dużych, gdzie elektrociepłownie są znacznie mniej szkodliwie niż piece domowe" - mówił.

Jak podkreślił, ważne są również działania ujednolicające standardy opieki czy poprawiające dostęp do jakości. Jako przykład takich rozwiązań podał uruchomienie pilotażu sieci onkologicznej.

"To, co chcielibyśmy wdrożyć - przynajmniej w zakresie onkologii - to jest to, żeby dobre praktyki diagnostyki i terapii były podobne, niezależnie od tego, w którym miejscu pacjent się leczy, czy w małym miasteczku czy dużej aglomeracji" - powiedział.

Szumowski dodał, że różnice nie są spowodowane tylko dostępnością do jakości, ale również poziomem życia. Przypomniał, że polskie badania nad otyłością dzieci pokazują, że poziom zamożności jest jednym z czynników, które ją warunkują; im biedniejsza rodzina tym więcej otyłości.

"Okazało się, że jednym z najważniejszych czynników otyłości jest to, czy dzieci jedzą obiad wspólnie z rodzicami. Im więcej dzieci je obiad rodzinny, tym mniej otyłości" - dodał.

Minister wyjaśnił, że podaje te przykłady dlatego, że działania prozdrowotne na poziomie populacji wymagają zmiany trybu myślenia o swoim zdrowiu. "Niestety, w Polsce badania pokazują, że coraz więcej osób uważa, iż zdrowie to nie jest ich prywatny problem, ale coś co powinien załatwić lekarz, pielęgniarka, fizjoterapeuta, diagnostyk. I to też musimy zmienić" - mówił.

Jak podkreślił, dlatego tak ważne są nie tylko działania profilaktyczne, na które przeznaczane jest blisko 4 mld zł z NFZ i programów ministerialnych, ale również kampanie edukacyjne. Przekonywał, że mają one uświadomić ludziom, że zdrowie to wspólna sprawa każdej rodziny i indywidualna sprawa każdego pacjenta. "Jeśli nie dotrzemy z tym przekazem do ludzi, to myślę, że zawsze będziemy ponosili porażki w profilaktyce" - przyznał.

Minister wyraził też nadzieję, że uczestnikom gdańskiej konferencji uda się wypracować wnioski, które posłużą do poprawy skuteczności leczenia i bezpieczeństwa pacjentów, zarówno w aspekcie rejestrów jakościowych, akredytacji, jak i systemu monitorowania zdarzeń niepożądanych.

Jak ocenił, warto dyskutować w jaki sposób zmienić tak system, aby dać kompensację pacjentowi za jego uszczerbek na zdrowiu, ale jednocześnie, żeby każdy, kto dostrzega błąd medyczny, nawet własny, chciał to zgłosić po to, żeby wyeliminować takie błędy w przyszłości. Dlatego - jego zdaniem - należałoby pójść w kierunku nie szukania winnego, ale szukania rozwiązania dla pacjenta.

"Liczę na to, że po tej debacie przynajmniej zarysują się kierunki, jakie powinniśmy podjąć jako regulatorzy, jako ministerstwo, jako urząd i podległe instytucje" - przyznał minister.

V konferencja debaty "Wspólnie dla zdrowia", zorganizowana w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, poświęcona jest profilaktyce i zdrowiu publicznemu, w tym świadomości, odpowiedzialności i bezpieczeństwu pacjentów. Uczestniczą w niej lekarze, eksperci w dziedzinie organizacji i zarządzania w służbie zdrowia oraz przedstawiciele organizacji pacjenckich.

Inicjatorem ogólnopolskiej debaty jest szef MZ, który uważa, że decyzja o zwiększeniu wydatków państwa na ochronę zdrowia do poziomu 6 proc. PKB to wyjątkowa szansa na wprowadzenie zmian w ochronie zdrowia i ma nadzieję, że dzięki debacie powstanie wieloletni plan rozwoju systemu, oparty na porozumieniu różnorodnych środowisk i sił społecznych. W ramach debaty "Wspólnie dla Zdrowia" zaplanowano siedem konferencji. Pierwsza odbyła się połowie ub. roku w Warszawie pod hasłem "Pacjent i system - zasady działania opieki medycznej"; kolejne odbyły się w Krynicy-Zdroju, Łodzi i Lublinie. Zaplanowano jeszcze debaty w Białymstoku i ponownie w Warszawie, w czerwcu 2019 r.(PAP)

autor: Marcin Boguszewski

mbo/ mhr/