Asad: porażka Rosji w Syrii groziłaby zniszczeniem całego regionu

2015-10-04 18:50 aktualizacja: 2018-10-05, 15:17
Damaszek, Syria, 04.09.2008. Prezydent Syrii Baszar el-Asad na konferencji prasowej podczas czterostronnego szczytu z udziałem przywódców Syrii, Francji, Turcji i Kataru, który obraduje w Damaszku, 4 bm. Asad zakomunikował o odłożeniu na czas nieokreślony "kluczowych" rokowań między Izraelem a Syrią, prowadzonych za pośrednictwem strony tureckiej. (pmb) PAP/EPA/YOUSSEF BADAWI 
***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Syria/ Asad: "kluczowe" rozmowy z Izraelem zostały odłożone*** PAP/EPA © 2015 / YOUSSEF BADAWI
Damaszek, Syria, 04.09.2008. Prezydent Syrii Baszar el-Asad na konferencji prasowej podczas czterostronnego szczytu z udziałem przywódców Syrii, Francji, Turcji i Kataru, który obraduje w Damaszku, 4 bm. Asad zakomunikował o odłożeniu na czas nieokreślony "kluczowych" rokowań między Izraelem a Syrią, prowadzonych za pośrednictwem strony tureckiej. (pmb) PAP/EPA/YOUSSEF BADAWI ***Zdjęcie do depeszy PAP pt. Syria/ Asad: "kluczowe" rozmowy z Izraelem zostały odłożone*** PAP/EPA © 2015 / YOUSSEF BADAWI
Syryjski prezydent Baszar el-Asad ostrzegł, że porażka koalicji Rosji i jej sojuszników w Syrii groziłaby zniszczeniem całego Bliskiego Wschodu. Ocenił, że trwająca od roku operacja pod dowództwem USA tylko przyczyniła się do szerzenia terroryzmu.

W wywiadzie dla irańskiej telewizji Chabar pytano Asada o ocenę szans na powodzenie koalicji, w skład której wchodzi Rosja, syryjski reżim, Iran i Irak. "Szanse na sukces tego aliansu są wysokie, a nie małe" - oznajmił, przestrzegając, że w przeciwnym razie "cały region zostanie zniszczony, a nie tylko jeden czy dwa kraje".

Asad, którego wojska od ponad czterech lat walczą w kraju z rebeliantami, zaapelował do krajów zachodnich o przyłączenie się do "koalicji przeciwko terrorystom". "Gdyby te kraje przyłączyły się w sposób poważny i szczery do walki z terrorystami, co najmniej zaprzestając ich wspierania, uzyskalibyśmy rezultaty znacznie szybciej" - powiedział syryjski prezydent, cytowany na Twitterze przez swoją kancelarię.

Wyraził opinię, że kampania krajów Zachodu i państw arabskich przeciwko celom Państwa Islamskiego (IS) w Iraku i Syrii przyniosła rezultaty odwrotne do zamierzonych. Terroryzm natomiast zwiększył swój zasięg zarówno terytorialnie, jak i w liczbie nowych rekrutów - ocenił.

Asad wypowiadał się kilka dni po rozpoczęciu przez rosyjskie lotnictwo nalotów na cele, które Moskwa identyfikuje jako należące do IS, co z kolei kwestionują oponenci reżimu w Damaszku. Według nich ataki Rosji w znacznie większym stopniu są wymierzone we wspieranych przez Zachód rebeliantów walczących z Asadem. (PAP)

ksaj/ kar/