Zamieszanie po słowach Junckera o relacjach z Rosją i dyktacie USA

2015-10-09 19:00 aktualizacja: 2018-10-05, 15:22
epa04969240 EU Commission President Jean-Claude Juncker speaks to the audience as he takes part in a panel discussion entitled 'Euro, Russia, refugees - Quo vadis EU?, part of an event series entitled 'People in Europe' in Passau, Germany, 08 October 2015.  EPA/ARMIN WEIGEL 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / ARMIN WEIGEL
epa04969240 EU Commission President Jean-Claude Juncker speaks to the audience as he takes part in a panel discussion entitled 'Euro, Russia, refugees - Quo vadis EU?, part of an event series entitled 'People in Europe' in Passau, Germany, 08 October 2015. EPA/ARMIN WEIGEL Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / ARMIN WEIGEL
Wypowiedź szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, że UE nie powinna pozwolić na dyktat USA w sprawie jej relacji z Rosją, wywołały w piątek zamieszanie w Brukseli. Rzecznik KE oświadczył, że każdy ma prawo sam interpretować wystąpienie Junckera.

W czwartek przy okazji wizyty w Pasawie w Niemczech szef Komisji odniósł się m.in. do napiętych po konflikcie na Ukrainie relacji między UE a Rosją i opowiedział się za odprężeniem.

"Musimy postarać się o bardziej pożyteczne relacje z Rosją. To nie jest sexy, ale jest to konieczne. Nie może być dalej tak jak jest" - powiedział Juncker, cytowany przez niemieckie media. Dodał, że nie chodzi o całkowitą zgodność, ale ustanowienie rozsądnej podstawy do rozmów.

Juncker ocenił, że amerykański prezydent Barack Obama zdegradował Rosję do roli "mocarstwa regionalnego". "Rosję trzeba traktować przyzwoicie" - powiedział szef KE. "Nie możemy pozwolić, by Waszyngton dyktował nam nasze relacje z Rosją" - dodał.

W piątek na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej Margaritis Schinas nie potrafił potwierdzić, że wypowiedź Junckera przytoczono dokładnie. Jak powiedział, szef Komisji miał na myśli to, że UE i USA mają swoje własne interesy, jeśli chodzi o stosunki z Rosją, Unia Europejska potrzebuje Rosji jako partnera, ale także "trzeba jasno mówić Rosji o tym, co nam się nie podoba i co nam się podoba".

Schinas podkreślił, że szef KE, jeszcze zanim objął tę funkcję, mówił o konieczności pozostawienia otwartych kanałów dialogu z Moskwą. "Nie sądzę, by było to sprzeczne z obecną polityką UE wobec Rosji" - powiedział Schinas. Dodał, że każdy ma prawo dowolnie interpretować wypowiedź szefa Komisji.

Z Brukseli Anna Widzyk (PAP)

awi/kar/

TEMATY: