Minister sprawiedliwości: w listopadzie ocenimy, jak działa nowa procedura karna

2015-10-15 11:25 aktualizacja: 2018-09-27, 07:02
Minister sprawiedliwości Borys Budka w Sejmie. PAP/Paweł Supernak
Minister sprawiedliwości Borys Budka w Sejmie. PAP/Paweł Supernak
W listopadzie resort sprawiedliwości oceni, jak sprawdza się nowa, kontradyktoryjna procedura karna, obowiązująca od początku lipca. Na razie mamy za mało danych, ale jestem przekonany, że procesy będą krótsze - mówi PAP minister sprawiedliwości Borys Budka.

Od lipca, gdy w życie weszła nowa procedura karna zmieniająca filozofię prowadzenia procesu, stołeczne prokuratury wysłały sądom kilka razy mniej nowych aktów oskarżenia niż w analogicznym okresie 2014 r. - wynika z danych Prokuratury Okręgowej w Warszawie i Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Podobnie jest w całej Polsce. Według samych prokuratorów, nowe akty oskarżenia przygotowuje się inaczej niż dotąd, nowe przepisy dla prokuratury oznaczają też nowe obowiązki, m.in. inny niż dotąd sposób formułowania aktu oskarżenia - i teraz trzeba przejść te nowe ścieżki.

"Gdy chodzi o nową procedurę karną, to - jak wiemy - w czerwcu prokuratura skierowała wiele aktów oskarżenia do sądów i w tej chwili nieco przyhamowała z nowymi aktami oskarżenia. Przy tak małych danych trudno jest ocenić powodzenie, czy też niedociągnięcia tej reformy. Pierwsze oceny będziemy formułować w listopadzie, kiedy dane będą nieco pełniejsze" - powiedział PAP minister Budka.

Wyraził on przekonanie, że główny cel tej reformy, czyli skrócenie procesu karnego i urealnienie kar, spowoduje, że wzrośnie poczucie bezpieczeństwa, sprawiedliwości i szybkości orzekania. "Wierzę, że opinia publiczna zostanie przekonana, iż wymiar sprawiedliwości działa lepiej. I na pewno będzie tak działał" - dodał minister. (PAP)

wkt/ laz/