Ponad 88 tys. ludzi pobiło rekord w resuscytacji krążeniowo-oddechowej

2015-10-16 19:43 aktualizacja: 2018-09-27, 07:01
Z okazji Europejskiego Dnia Przywracania Czynności Serca ponad 88 tys. osób z ponad tysiąca instytucji w Polsce wraz z WOŚP pobiło rekord Polski w resuscytacji krążeniowo-oddechowej. "Chcemy uczyć dzieci przez zabawę" - mówi PAP Life Jerzy Owsiak.

Jerzy Owsiak, prezes zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w rozmowie z PAP Life wspomina, że piątkowe, zakończone sukcesem, wydarzenie było próbą pobicia dotychczasowego rekordu sprzed dwóch lat. Wówczas ponad 83 tys. ludzi z ponad 1,1 tys. instytucji - szkół, instytucji rządowych i pozarządowych, OSP, uczelni, szkół prywatnych, firm i zakładów karnych - przez 30 minut uciskało klatki piersiowe fantomów.

"Rok temu udział w akcji wzięło już 20 tys. ludzi mniej. Chcieliśmy, żeby było lepiej i stąd pomysł na bicie rekordu świata. To jest taka siła i moc do tego, aby był to przedmiot obowiązkowy w szkołach, i dowód na to, że te 10 lat jeżdżenia po całej Polsce z WOŚP przynosi efekty" - mówi PAP life Owsiak.

Rekord bito z okazji Europejskiego Dnia Przywracana Czynności Serca. "Wszystkie takie dni wpisane są w kalendarz, ale z reguły niewiele się dzieje" - zauważa Owsiak.

Owsiak: dzieci uczą się najlepiej

W celu bicia rekordu do Centrum Nauki Kopernik, skąd relacjonowano próbę bicia rekordu na żywo, przyjechało ponad 100 dzieci ze Skierniewic. "Okazało się, że szkoły w Skierniewicach mają sprzęt, ale nie do końca uczą. Wszyscy się tym przejęli, nawet marszałek Sejmu, pani Radziszewska, która tak +podkręciła+ sytuację, że dzieci już się tego uczą we właściwy sposób. W nagrodę zaprosiłem ich do bicia rekordu do Warszawy" - mówi PAP Life Owsiak i dodaje, że nieprzypadkowo akcja przeprowadzana jest wśród najmłodszych. "Dzieci najbardziej to przeżywają, najlepiej się tego uczą i traktują tę naukę poważne" - tłumaczy Owsiak i porównuje to do nauki jazdy na rowerze.

W piątek rano Owsiak odwiedził w Rybniku 9-letnią Amelkę, która napisała do niego list, w którym wyrażała chęć i prośbę o możliwość udziału w biciu rekordu. "To jest jeden z najpiękniejszych listów, jakie mam. Zatytułowała go: +witaj szefie+. Napisała, że akurat 16 października ma urodziny. To ona spowodowała, że dyrektor szkoły przystał na tę prośbę" - tłumaczy Owsiak. "Szef" poprosił ludzi o pisanie kartek do Amelki, które później osobiście w stroju listonosza przekazał dziewczynce. "Był tort, było konfetti, a Amelka była pod wrażeniem" - opowiada i dodaje, że ze wzruszenia wszyscy mieli łzy w oczach. "Chcemy uczyć poprzez zabawę" - dodaje Owsiak.

Podczas bicia rekordu obecna była wicemarszałek Sejmu Elżbieta Radziszewska oraz Rzecznik Praw Dziecka – Marek Michalak. "Unika nas minister edukacji..." - kwituje Owsiak. (PAP Life)

pau/ jbr/

TEMATY: