UE objęła ośmiu Rosjan sankcjami za agresję wobec Ukrainy

2019-03-15, 14:32 aktualizacja: 2019-03-15, 14:36
Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski
Fot. PAP/Wiktor Dąbkowski
UE objęła w piątek oficjalnie sankcjami ośmiu rosyjskich urzędników odpowiedzialnych za agresję rosyjską wobec Ukrainy w Cieśninie Kerczeńskiej i na Morzu Azowskim. Ich nazwiska trafiły do Dziennika Urzędowego UE. Wcześniej sankcje uzgodnili ministrowie państw członkowskich.

Rosjanie zostali objęci sankcjami "za działania podważające lub narażające na szwank integralność terytorialną, suwerenność i niezależność Ukrainy". Decyzję podjęto w odpowiedzi na eskalację napięć w Cieśninie Kerczeńskiej i na Morzu Azowskim oraz na naruszenie przez Rosję prawa międzynarodowego. Zdaniem UE Rosja użyła sił zbrojnych wobec Ukrainy bez uzasadnienia.

Wśród objętych sankcjami urzędników są: szef zarządu ds. granicy FSB na Krymie oraz jego zastępca, trzech oficerów dowodzących okrętami patrolującymi granicę oraz okrętem zwalczającym łodzie podwodne, którzy brali udział w działaniach uniemożliwiających statkom ukraińskim dostęp do ukraińskiego wybrzeża Morza Azowskiego, oraz dowódca Sił Zbrojnych Rosji odpowiedzialny za siły wojskowe w regionie, w tym na nielegalnie przyłączonym Krymie i w Sewastopolu.

"Wymienione osoby brały udział w działaniach, które doprowadziły do zatrzymania marynarzy ukraińskich i zajęcia okrętów w Cieśninie Kerczeńskiej w dniu 25 listopada 2018 r. Publikacja tej decyzji jest równoległa z podobnymi oświadczeniami naszych partnerów transatlantyckich, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Jest to silna odpowiedź na nieuzasadnione użycie siły przez Federację Rosyjską i demonstracja jedności transatlantyckiej" - poinformowała w piątek dziennikarzy rzeczniczka KE Maja Kocijanczicz.

Jak dodała, UE nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i Sewastopola i uważa ją za bezpośrednie wyzwanie dla bezpieczeństwa międzynarodowego. "UE powtarza, że oczekuje, że Rosja uwolni nielegalnie zatrzymanych ukraińskich marynarzy i zwróci okręty bezwarunkowo i bezzwłocznie" - wskazała.

Kraje UE przedłużyły także obowiązywanie wcześniej przyjętych sankcji o kolejnych sześć miesięcy, do 15 września 2019 r. Z listy usunięto jedną zmarłą osobę. Na liście sankcyjnej znajduje się obecnie 170 osób i 44 podmiotów. Zabroniono im podróżowania do UE i zamrożono ich aktywa. Ponadto unijne podmioty mają zakaz udostępniania im środków finansowych.

Przywódcy unijni na szczycie w Brukseli 11 grudnia zażądali od Rosji natychmiastowego uwolnienia wszystkich zatrzymanych marynarzy ukraińskich, zwrotu zajętych okrętów i umożliwienia swobodnego przemieszczania się wszystkich statków przez Cieśninę Kerczeńską.

Pod koniec listopada 2018 roku siły rosyjskie ostrzelały trzy małe okręty ukraińskie, które próbowały przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez Cieśninę Kerczeńską, kontrolowaną przez Rosję. Jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano; ostatnio ich areszt przedłużono do 24 kwietnia. Incydent wywołał oburzenie międzynarodowej opinii publicznej. UE zabiega o uwolnienie ukraińskich marynarzy.

Według Kijowa Rosjanie starają się przejąć kontrolę nad Morzem Azowskim i zablokować pracę ukraińskich portów w Mariupolu i Berdiańsku. Zgodnie z umowami dwustronnymi Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wewnętrzne terytoria obu państw, które mają na nich swobodę żeglugi.

Ukraińscy marynarze przetrzymywani w moskiewskich aresztach należą do załóg trzech niewielkich okrętów. Rosjanie ostrzelali jednostki m.in. z myśliwca i śmigłowca bojowego. Ukraina uznała incydent za akt agresji. Władze Rosji zarzucają marynarzom nielegalne przekroczenie granicy państwowej.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)