Wiosenne SPA dla roweru

2019-03-19, 12:00
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Jeśli rower był użytkowany przez zimowe miesiące, przyda mu się solidne wiosenne SPA. Przede wszystkim, pojazd będzie wymagać solidnego mycia. Nie zapomnijmy też o smarowaniu łańcucha.

Lepiej nie czyścić roweru myjką ciśnieniową w jednej z myjni samoobsługowych – zalecają pasjonaci dwóch kółek. Jeśli jednak koniecznie musimy udać się w takie miejsce, wybierzmy program czyszczenia jedynie czystą wodą. Chemia stosowana w tego typu miejscach absolutnie nie nadaje się do rowerów - pozostawia matowy osad i wymywa smary. W efekcie, skraca życie napędu, a także powoduje inne nieprzyjemne efekty uboczne, jak np. piszczenie hamulców.

„Rower powinno myć się specjalnymi rowerowymi środkami do usuwania smarów. Rozpuszczają one smary i osady, dzięki czemu bez użycia wysokiego ciśnienia, niebezpiecznego dla łożysk, błyskawicznie i łatwo doprowadzimy go do połysku. Spryskany środkiem czyszczącym rower wystarczy spłukać wodą z gąbki lub prysznicem, opcjonalnie wężem ogrodowym” – mówi PAP Life Jakub Pasikowski, triathlonista, a także ambasador marki rowerowej LeGrand. Aktualnie przygotowuje się do zawodów Ironman 5150 Warsaw, które odbędą się 16 czerwca. Do przejechania będzie mieć 40 km, plus 1,5 km pływania i 10 km biegu.

Wracając do konserwacji roweru, dobrze wymyty jednoślad możemy zabezpieczyć na kolejne kilometry. „W tym celu pamiętajmy o smarowaniu łańcucha. Najpierw, przy pomocy szmatki, czyścimy łańcuch z wody i resztek osadów. Następnie, nanosimy smar odpowiedni do warunków, w których jeździmy. Warto stosować smary uniwersalne do miasta, suche do rowerów szosowych i mokre do MTB – chyba, że aktualnie panują wyjątkowo suche warunki. Po nałożeniu smaru, przecieramy łańcuch szmatką. To bardzo ważne. Dzięki temu smar znajdzie się jedynie pomiędzy ogniwami łańcucha, a nie będzie oblepiał całej jego powierzchni” – podpowiada Pasikowski.

Jeśli jednak nie jeździliśmy rowerem zimą, musimy liczyć się z tym, że kilka elementów będzie wymagać naszej szczególnej uwagi. Po pierwsze, warto wyczyścić go z kurzu i pyłu. Po takiej czynności, rower smarujemy. Prawie na pewno pompowania będą także wymagać opony i amortyzatory ze sprężyną powietrzną.

Po przygotowaniu napędu i elementów wymagających pompowania, przyjrzyjmy się hamulcom. „Hydrauliczne hamulce tarczowe po bardzo długim postoju mogą wymagać odpowietrzenia. Nie jest to czynność trudna, jednak należy się odpowiednio przygotować do jej przeprowadzenia lub udać do serwisu, który zajmie się zaciskami. Warto pamiętać o tym, aby w zimie od czasu do czasu sprawdzić stan ciśnienia w oponach i amortyzatorach, a także pozaciskać klamki hamulcowe. Zminimalizuje to liczbę czynności, jakie będziemy musieli wykonać wiosną” – radzi ekspert.

Niezależnie od czynności wykonywanych samodzielnie, warto rozważyć przedsezonowy serwis roweru w fachowym zakładzie. Serwisant, poza smarowaniem kluczowych łożysk, sprawdzi też stan amortyzacji i hamulców, a także naciąg szprych w kołach. Pozwoli to na bezstresowe wejście w nowy sezon. (PAP Life)

ag/ jbr/
 

PAP/ Maria Samczuk