Jaki: chciałbym żeby sędziowie pokoju byli wybierani na pięcioletnie kadencje

2019-04-16, 09:20 aktualizacja: 2019-04-16, 09:22
Patryk Jaki. Fot. PAP/Piotr Nowak
Patryk Jaki. Fot. PAP/Piotr Nowak
Chciałbym żeby sędziowie pokoju byli wybierani przy okazji wyborów samorządowych na pięcioletnie kadencje - powiedział we wtorek wiceszef resortu sprawiedliwości Patryk Jaki. Poinformował, że prace nad wprowadzeniem sędziów pokoju są zaawansowane i konsultowane z klubem Kukiz 15.

Jaki był pytany we wrotek w radiowej Jedynce o zaawansowanie prac nad zmianami w sądownictwie, w tym nad wprowadzeniem sędziów pokoju i likwidacją sądów apelacyjnych. "Te prace są bardzo zaawansowane. Przed nami już praktycznie tylko decyzja polityczna" - odpowiedział Jaki.

Przyznał też, że w projektowanych zmianach ustawowych są jeszcze "rzeczy do konsultacji", a konsultacje są prowadzone z klubem parlamentarnym Kukiz 15 (wprowadzenie sędziów pokoju to jeden z postulatów Kukiz'15).

"Jestem zwolennikiem tego, żeby w jakieś perspektywie większość sędziów była wybierana w wyborach powszechnych. (...) Z politykami jest tak, że jak polityk się komuś nie podoba, to raz na cztery lata można Jakiemu powiedzieć +do widzenia+, a sędziemu - nie, mimo ze sprawuje większą władzę niż Jaki" - mówił wiceszef MS.

Jaki wyjaśnił też, że sędziowie pokoju będą wybierani "na kadencję". "Chciałbym - ale to wszystko będzie do dyskusji - żeby (sędziowie pokoju - PAP) byli wybierani na okres podobny do kadencji samorządu (pięć lat - PAP). To by były takie kadencje, że gdyby te wybory odbywały się razem, to nie trzeba by ponosić dodatkowych kosztów. Wtedy byłoby tak, że sędzia wiedząc, że raz na jakiś czas będzie wybierany przez ludzi, których sądzi - pełni władzę - uważam, że jakość sprawowanej władzy sądowniczej będzie wyższa" - powiedział Jaki.

Dopytywany o zapowiadaną likwidację sądów apelacyjnych odpowiedział: "Takich planów nie ma".

"Oczywiście wprowadzenie sędziów pokoju wiąże się z małymi zmianami jeżeli chodzi o strukturę, ale te zmiany będą raczej korzystne dla sytemu, dlatego że duża cześć małych spraw przejdzie do sędziów pokoju i bardziej doświadczeni sędziowie będą się mogli skoncentrować na bardziej skomplikowanych zagadnieniach" - dodał.

W marcu "Rzeczpospolita" podała, że ministerstwo sprawiedliwości przechodzi do drugiego etapu reformy sądownictwa. Według gazety, mają zniknąć sądy apelacyjne, zostaną okręgowe i regionalne; ma się też pojawić wspólny dla wszystkich sędziów urząd: sędzia sądu powszechnego z ujednoliconą pensją. "Rz" podała także, że "drobnymi sprawami karnymi mieliby się zająć sędziowie pokoju". Warunkiem koniecznym będzie w tym przypadku "życiowe doświadczenie". (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

krz/ pś/