Debata EuroPAP News: spór o euro i politykę klimatyczną

2019-05-17, 16:12 aktualizacja: 2019-06-19, 14:14
Euro czy waluta narodowa oraz unijna polityka klimatyczna i związane z nią koszty m.in. uprawnień do emisji CO2 - o to jakie stanowisko powinna zająć w tych kwestiach Polska starli się w debacie Polskiej Agencji Prasowej kandydaci do Parlamentu Europejskiego z PiS; Wiosny, Kukiz'15 oraz Konfederacji.

Do debaty "Czy obecna polityka UE jest korzystna dla unijnej, w tym polskiej, gospodarki?" zaproszeni byli też przedstawiciele Koalicji Europejskiej, którzy  nie wzięli w niej udziału.

W kwestii euro zarysowały się trzy poglądy: nie przyjmować nigdy; być może, ale w perspektywie dekad oraz zdecydowanie tak!

"To prawda, że w traktacie akcesyjnym Polska zobowiązała się do przyjęcia euro, nie jest jednak powiedziane dokładnie kiedy ma to nastąpić" - mówił Ryszard Czarnecki, który startuje do PE z nr 2 w okręgu warszawskim. "Uważam, że powinniśmy poczekać z tym ładnych parę lat, myślę, że dekadę i zobaczyć czy wtedy, za ok 10 lat płace Polaków będą na poziomie płac w Europie zachodniej i północnej, bo to jest punkt odniesienia. Kandydat PiS podkreślił przy tym, że ewentualna decyzja o wejściu do strefy euro powinna zostać poprzedzona referendum.

Dariusz Standerski - dyrektor programowy partii Wiosna Roberta Biedronia, a zarazem "dwójka" w wyborach do PE w Wielkopolsce - zdecydowanie opowiada się za przyjęciem przez Polskę euro, ale dopiero po zmianach w samej strefie euro, "które zresztą są już planowane, i o których się rozmawia w UE".

"Polska w ogóle nie powinna rezygnować z waluty narodowej" - mówił z kolei Marek Jurek, "jedynka" Kukiz'15 w Wielkopolsce. Zaznaczał, że waluta narodowa jest fundamentem polskiej gospodarki, naszej konkurencyjności i "normą konstytucyjną, której żadnej władzy nie wolno podważać".

Żadnych wątpliwości w sprawie euro nie ma także Krzysztof Bosak, który otwiera w Warszawie listę Konfederacja Korwin, Braun, Liroy, Narodowcy. Bosak podkreślał, że w każdych warunkach, w tym również po zrównaniu płac Polaków z poziomem w Europie zachodniej wejście do unii walutowej jest "niedopuszczalne". Jego zdaniem Polska powinna renegocjować traktat akcesyjny i jasno zadeklarować, że nigdy do strefy euro nie przystąpi.

Dyskusja o kosztach polityki klimatycznej

Oprócz stosunku do euro kandydaci zostali też zapytani o poglądy na temat unijnej polityki klimatycznej i związanych z nią kosztów transformacji energetycznej dla takich krajów jak Polska.

Ryszard Czarnecki zdecydowanie zadeklarował, że Polska zgłasza postulat "powrotu do decyzji konsensualnych, jednogłośnych" w kilku obszarach, w tym właśnie w kwestiach klimatycznych, bo nie może być tak, że "stara Unia" narzuca pewne normy krajom biedniejszym. "Tutaj bardzo mocno stawiamy kwestię, że nie może to być postulat ideologiczny, jesteśmy za alternatywnymi źródłami energii, o ile one będą przynosić korzyści, a  nie będziemy do nich przymuszani" - mówił Czarnecki. Dodał, że musimy też pamiętać, iż w Polsce setki tysięcy ludzi pracują w przemyśle górniczym.

Dariusz Standerski z Wiosny wskazywał, że klucz do tego, by Polska mogła odpowiedzieć na wyzwania klimatyczne, leży w dobrej polityce gospodarczej i energetycznej. Powtórzył deklarację swojej partii, że Polska musi całkowicie zrezygnować z węgla do roku 2035. Zwrócił uwagę, że eksperci Wiosny przedstawili "opracowania, które pokazują, że odpowiedni poziom inwestycji oraz odpowiednia polityka dotyczące sektora górniczego pozwoli na tę zmianę".

"Idziemy do Parlamentu Europejskiego z pomysłem Zielonego Paktu dla Europy. Dlatego popieramy propozycje złożone kilka dni temu, żeby jedną czwarta środków europejskich przeznaczać na sprawy związane z klimatem i energią, ponieważ to może być ogromna szansa dla Polski i ogromny bodziec rozwojowy nie tylko w perspektywie roku lub dwóch, ale i za 15-20 lat" - mówił Standerski.

Marek Jurek ocenił, że Polska powinna szukać w PE maksymalnych koalicji, by na kraje Europy środkowej nie przerzucano kosztów polityki klimatycznej. "Jeśli chodzi o antyprzemysłowa politykę energetyczną to pamiętajmy, że mamy wybory, podejmujemy decyzje narodowe i musimy wiedzieć, co wybieramy" - mówił kandydat Kukiz'15. "Nie byłoby dziś tych kosztów, tej skali w zakresie polityki zmniejszania emisji CO2, polityki odsiarczania, nie byłoby kosztów tej skali, gdyby nie Traktat Lizboński i zmniejszenie pozycji Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej w decyzjach UE" - dodał.

Unijną politykę klimatyczną ostro skrytykował Bosak, stawiając tezę, że to właśnie prowadzona przez UE polityka prowadzi do wzrostu CO2. "Polityka transformacji energetycznej wymuszana wzrostami kosztów energii produkowanej ze spalania węglowodorów prowadzi w oczywisty sposób do delokalizacji przemysłu energochłonnego poza UE. Tam natomiast z reguły nie obowiązują restrykcyjne lub zgoła żadne normy środowiskowe" - mówił Bosak postulując wypowiedzenie pakietu klimatyczno-energetycznego.

Całą relację z debaty zobaczyć można w serwisie www.europarlament.pap.pl

js/ mp/