Turcja: co najmniej 10 zabitych w wybuchu w Stambule

2016-01-12 11:25 aktualizacja: 2016-01-12, 15:38
epa05098265 Turkish police and officers search the area after an explosion near the Blue Mosque, in the Sultanahmet district of central Istanbul, Turkey, 12 January 2016. Ten people are dead and 15 injured following an explosion in the Sultanahmet district of central Istanbul, the Anadolu news agency reported, citing the city's governor. According to the report, government sources suspect the explosion was intended as a terror attack. Police believe a suicide bomber was to blame, broadcaster CNN Turk reported. EPA/SEDAT SUNA Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / SEDAT SUNA
epa05098265 Turkish police and officers search the area after an explosion near the Blue Mosque, in the Sultanahmet district of central Istanbul, Turkey, 12 January 2016. Ten people are dead and 15 injured following an explosion in the Sultanahmet district of central Istanbul, the Anadolu news agency reported, citing the city's governor. According to the report, government sources suspect the explosion was intended as a terror attack. Police believe a suicide bomber was to blame, broadcaster CNN Turk reported. EPA/SEDAT SUNA Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / SEDAT SUNA
W samobójczym zamachu w historycznej części Stambułu we wtorek zginęło 10 osób, a 15 zostało rannych. Według wicepremiera Turcji Numana Kurtulmusa większość zabitych to cudzoziemcy. Władze zidentyfikowały sprawcę; był nim urodzony w 1988 roku Syryjczyk.

Kurtulmus, który wypowiadał się po kryzysowym posiedzeniu rządu, zwołanym przez premiera Ahmeta Davutoglu, powiedział też, że stan dwóch spośród 15 rannych jest poważny.

Źródła w biurze Davutoglu, na które powołuje się Reuters, twierdzą, że większość zabitych to Niemcy.

Według agencji prasowej Dogan wśród rannych jest sześciu turystów z Niemiec, jeden obywatel Norwegii i jeden obywatel Peru. 

 

W obawie przed powtórnym wybuchem policja zamknęła plac Sultanahmet, na którym ok. godz. 10 czasu lokalnego (ok. 9 w Polsce) doszło do eksplozji. Na miejsce przyjechało wiele wozów policyjnych i karetek pogotowia; na niebie widać było policyjny śmigłowiec.

"Ziemia się zatrzęsła"

Jedna z turystek opowiadała, że "eksplozja była tak silna, że ziemia się zatrzęsła", a ona wraz z córką ukryła się w sąsiednim budynku. Detonacja była słyszana i odczuwana na oddalonym o kilka kilometrów placu Taksim - relacjonowali świadkowie.

"Stanowczo potępiam incydent terrorystyczny w Stambule, oceniany jako atak zamachowcy samobójcy syryjskiego pochodzenia" - oświadczył prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, sugerując, że odpowiedzialni za eksplozję mogą być dżihadyści.

Władze badają rodzaj użytego materiału wybuchowego i prowadzą śledztwo mające ustalić sprawców.

W pobliżu miejsca eksplozji znajdują się popularne wśród turystów obiekty - Hagia Sophia i Błękitny Meczet.

Dwa krwawe zamachy w ubiegłym roku

Turcja doświadczyła dwóch krwawych zamachów bombowych w ubiegłym roku; oba są przypisywane Państwu Islamskiego (IS). W lipcu w ataku w mieście Suruc, przy granicy z Syrią, zginęło ponad 30 ludzi, głównie prokurdyjskich działaczy.

10 października przed głównym dworcem w Ankarze w najkrwawszym zamachu w historii Turcji śmierć poniosło ponad 100 osób.

Podobnie jak w razie poprzednich zamachów tureckie władze zarządziły blokadę pewnych informacji. Agencja AP odnotowuje, że jest zakaz przekazywania zdjęć ofiar i informowania o szczegółach śledztwa.(PAP)

ksaj/ kar/