Prymas: Rada Stała KEP podjęła pracę nad systemową odpowiedzią na problem wykorzystania

2019-05-22 16:47 aktualizacja: 2019-05-23, 11:56
Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas konferencji prasowej po obradach Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski oraz szkoleniu dla arcybiskupów metropolitów z zakresu norm prawnych zawartych w ostatnim liście apostolskim papieża Franciszka, 22 bm. Fot. PAP/Piotr Nowak
Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas konferencji prasowej po obradach Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski oraz szkoleniu dla arcybiskupów metropolitów z zakresu norm prawnych zawartych w ostatnim liście apostolskim papieża Franciszka, 22 bm. Fot. PAP/Piotr Nowak
Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski podjęła pracę nad systemową odpowiedzią na problem wykorzystania dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych – powiedział w środę prymas Polski abp Wojciech Polak po zebraniu Rady Stałej KEP.

W środę w Warszawie odbyło się zebranie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski i szkolenie metropolitów poświęcone ochronie małoletnich w Kościele.

Na konferencji prasowej po zakończeniu obrad prymas Polski poinformował, że Rada Stała KEP podjęła pracę nad systemową odpowiedzią na problem wykorzystania dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych.

Przekazał, że w czasie rady zostało zatwierdzone słowo biskupów do wiernych "Wrażliwość i odpowiedzialność", które w najbliższą niedzielę zostanie odczytane we wszystkich parafiach. "Będzie to taka pierwsza nasza wypowiedź do wszystkich, nie tylko do wiernych, ale chcemy ją odczytać w każdym z naszych kościołów" – zastrzegł abp Polak.

Abp Polak został zapytany przez dziennikarzy, czy w tej "systemowej odpowiedzi" znajdzie się miejsce na pociąganie do odpowiedzialności księży, którzy dopuścili się przestępstw pedofilii i ich przełożonych, którzy tuszowali te przestępstwa. Prymas wyjaśnił, że zakończone właśnie szkolenie poświęcone było wchodzącemu w życie 1 czerwca motu proprio, w którym papież Franciszek wytyczył drogę do pociągania biskupów do odpowiedzialności za zaniedbania w tym zakresie.

"Jeżeli takie zawiadomienia będą składane, będzie sprawdzane, w jaki sposób prowadzone były sprawy związane z przestępstwami duchownych" – zapewnił abp Polak.

Dodał, że w projekcie znajdzie się też zapis mówiący o "pomocy dla metropolitów" w postaci grupy specjalistów zarówno duchownych jak i świeckich.

"To jest odnośnie odpowiedzialności biskupów (...), natomiast odpowiedzialność księży jest określona bardzo konkretnie przez prawo kościelne i będziemy starali się, (...) żeby przede wszystkim i na poziomie zgłaszania, i potem także na poziomie konkretnej komunikacji, i konkretnego egzekwowania tego prawa, wszystkie te błędy zostały poprawione" – zaznaczył.

Odnosząc się do sprawy ks. Olejniczaka, który – jak wynika z filmu Tomasza Sekielskiego – mimo prawomocnego wyroku sądu prowadził rekolekcje, w których uczestniczyły dzieci, prymas przypomniał, że w tej sprawie specjalną komisję powołał metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

"Będą przedstawione wyniki pracy tego zespołu odpowiednim kościelnym organom – myślę tutaj o Kongregacji Nauki Wiary. Bo jeśli mówimy o odpowiedzialności biskupa za to działanie, to (...) po 1 czerwca będziemy jako metropolici badać kwestie tej procedury, jak ona była przeprowadzana. Decyzję będzie podejmował Ojciec Święty, nie poszczególny metropolita" – wyjaśnił prymas.

Jego zdaniem to, że decyzję podejmuje Stolica Apostolska jest gwarancją, że "to nie będzie sąd nad samym sobą".

Prymas odniósł się do sytuacji przedstawionych w filmie Tomasza i Marka Sekielskich. "Chociażby takie sytuacje, które film panów Sekielskich ujawnił, że kiedy mówimy o przyjmowaniu zgłoszenia przez delegata, to nie ma mowy o żadnej przysiędze, o żadnym przyrzeczeniu i w naszych wytycznych, które komisja episkopatu przyjęła już w 2014 r. i potem w 2017, zgodnie z prawem polskim były nowelizowane, nie ma takiego zapisu. Wręcz przeciwnie, jest zachęta, że taka osoba powinna składać takie zawiadomienie" – powiedział prymas.

Koordynator medialny Centrum Ochrony Dziecka ks. Piotr Studnicki zaznaczył, że "biskupi rozmawiali dzisiaj o projekcie, który został przygotowany przede wszystkim w grupie osób skupionych wokół ojca Adama Żaka, który jako koordynator Konferencji Episkopatu Polski od lat zajmuje się sprawą ochrony dzieci i młodzieży".

Ks. Studnicki: przedstawiony projekt jest projektem roboczym, jeszcze będą trwały dyskusje na ten temat

"Ten projekt takiej systemowej odpowiedzi (...) jest projektem roboczym, jeszcze będą trwały dyskusje na ten temat. Niemniej on wyznacza kierunki działania, odpowiedzi na kryzys, który Kościół przeżywa" – ocenił.

"Na pewno pierwszą rzeczą, na jaką zwraca uwagę ten projekt, to kwestia udoskonalenia odpowiedzi Kościoła, jeśli chodzi o pomoc osobom pokrzywdzonym. Mamy dużo do zrobienia w tym temacie i film braci Sekielskich to bardzo jasno pokazał. To jest kwestia chociażby zbudowania profesjonalnego systemu zgłoszeń, żeby osoby pokrzywdzone rzeczywiście wiedziały, że to można zrobić łatwo i że to działa" – wskazał ks. Studnicki.

Jak dodał, chodzi m.in. o "punkty, gdzie osoby pokrzywdzone mogłyby łatwo znaleźć pomoc psychologiczną czy innego rodzaju, której potrzebują".

Ks. Studnicki powiedział, że projekt przewiduje także "bardzo mocne postawienie na kwestię prewencji i całego systemu szkoleń skierowanych do seminariów, zgromadzeń zakonnych, do księży i do wszystkich w Kościele".

Podkreślił, że chodzi o to, "żeby poprzez zmianę świadomości, edukację, informację, stwarzać coraz bardziej bezpieczne środowiska dla dzieci i młodzieży".

"Nacisk musi paść także na kwestie prawne. Ma powstać grupa robocza, która będzie służyła do wprowadzenia nowego motu proprio, dokumentu papieża Franciszka. To będzie grupa ekspercka pomagająca wprowadzić w życie ten dokument" – wyjaśnił ks. Studnicki.

Dodał, że celem jest także usprawnienie komunikacji Kościoła. "Jeden z takich bardzo mocnych nacisków ma paść także na lepszy przepływ informacji, także jeśli chodzi o wnętrze Kościoła" – powiedział ks. Studnicki. "To też pokazał film braci Sekielskich. Nieraz jest tak, że ksiądz jest już usunięty z kapłaństwa, a podaje się za kapłana. Tak więc brakuje takiej jasnej, płynnej komunikacji" – podkreślił.

Poinformował, że "ma powstać grupa robocza zastanawiająca się, jak z tym tematem wyjść do grup kościelnych, do wspólnot". "Temat jest też na pewno do przepracowania, także jeśli chodzi o ambonę – jak z tym tematem mierzyć się na ambonach podczas rekolekcji, podczas kazań" – dodał.

Biskupi wydali list, który zostanie odczytany w kościołach 26 maja; przyznali w nim, że "jako pasterze Kościoła nie uczynili wszystkiego, aby zapobiec krzywdom"

Po obradach biskupi wydali list, który zostanie odczytany w kościołach 26 maja, w którym przyznali, że "jako pasterze Kościoła nie uczynili wszystkiego, aby zapobiec krzywdom".

"Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd z powodu skandali seksualnych z udziałem duchownych. Są one powodem wielkiego zgorszenia i domagają się całkowitego potępienia, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec przestępców oraz wobec osób skrywających takie czyny" – napisali.

Biskupi odnieśli się m.in. do filmu Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu", który – jak wskazują – jest przede wszystkim dokumentem upubliczniającym "wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych".

Jak ocenili, film zawiera przykłady braku wrażliwości, grzechu zaniedbania i niedowierzania osobom skrzywdzonym, co w konsekwencji chroniło sprawców. "Film, przyjmując perspektywę pokrzywdzonych, uświadomił nam wszystkim ogrom ich cierpienia" – podkreślili.

Rada Stała KEP przyznała, że dla "młodych szczerze szukających Boga skandale seksualne z udziałem duchownych stają się ciężką próbą wiary i powodem do wielkiego zgorszenia".

"Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczyły przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka. Od początku swego istnienia wspólnota kościelna uznawała takie zachowania za wyjątkowo ciężki grzech" – napisali autorzy listu.

Biskupi zaznaczyli, że chcą zjednoczyć wysiłki ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, żeby chronić najmłodszych.

"Prosimy o wsparcie wychowawców i opiekunów dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach oraz w zakładach opiekuńczo-wychowawczych. Prosimy o pomoc w zdobywaniu odpowiedniej wiedzy i umiejętności, by wszystkie placówki prowadzone przez Kościół stały się domami bezpiecznymi, wyznaczającymi najlepsze standardy ochrony dzieci. Taki sam apel kierujemy do odpowiedzialnych za ruchy katolickie i organizacje młodzieżowe. Bądźmy wszyscy bardziej wrażliwi wobec dzieci i młodzieży, a także wobec osób pokrzywdzonych" – zaapelowali członkowie Rady Stałej KEP.

Jednocześnie zaapelowali do wiernych, by grzechy konkretnych osób nie przesłoniły dobra, które dokonuje się w Kościele. Zaapelowali do wiernych o wsparcie kapłanów pracujących z poświęceniem, by nie utracili zapału i otrzymali umocnienie ze strony wiernych świeckich.

Biskupi w komunikacie zapewniają, że zwracają coraz większą uwagę na wychowanie w seminariach i kształtowanie osobowości przyszłych księży. "Nie chcemy dopuścić, aby w szeregach duchowieństwa znalazły się osoby niedojrzałe, niezdolne do wierności złożonym ślubom i przyrzeczeniom" – zapewnili.

Zwrócili uwagę, że od sześciu lat powołany przez KEP koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży organizuje wraz z zespołem współpracowników Centrum Ochrony Dziecka liczne szkolenia dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Ponadto w diecezjach i w zgromadzeniach zakonnych przygotowywany jest system zapobiegania, który ma pomóc ochronić dzieci i młodzież przed potencjalnym wykorzystaniem seksualnym. "Chcemy, by ich bezpieczeństwo stało się priorytetem we wszystkich środowiskach" – podkreślili autorzy listu.

"W tym kontekście w szczególny sposób doceniamy pracę zdecydowanej większości kapłanów, którzy wierni Ewangelii gorliwie i ofiarnie służą Bogu i ludziom. Nie pozwólmy, by dobro, które dokonuje się w Kościele przez ich posługę, przesłoniły nam grzechy konkretnych osób. Na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej nie przenośmy też win konkretnych osób w sutannach na wszystkich księży. Tych czynów dopuścili się konkretni ludzie i oni powinni zostać ukarani za swoje czyny" – napisali członkowie Rady Stałej KEP.

Autorzy: Iwona Żurek, Katarzyna Lechowicz-Dyl, Karolina Kropiwiec, Danuta Starzyńska-Rosiecka, Olga Zakolska, Monika Witkowska

ktl/ iżu/ ktl/ dsr/ kkr/ ozk/ mowi/ joz/