Fotyga: PE dał mocny sygnał, że UE musi walczyć z propagandą Rosji

2019-05-22, 20:17 aktualizacja: 2019-05-22, 20:21
Europoseł Anna Fotyga. Fot. PAP/Adam Warżawa
Europoseł Anna Fotyga. Fot. PAP/Adam Warżawa
Parlament Europejski podczas kończącej się kadencji dał wyraźny sygnał, że Unia Europejska musi walczyć z propagandą i dezinformacją Rosji. Udało się zbudować koalicję wokół tej sprawy w interesie Polski - mówi w rozmowie z PAP europosłanka Anna Fotyga (PiS).

W mijającej kadencji jednym z nowych tematów, którym zajął się europarlament, była walka z rosyjską dezinformacją i propagandą. Kwestia ta nabrała większego znaczenia m.in. w związku z obawami o ingerencję Moskwy w wybory europejskie i w poszczególnych krajach UE. Jednym z europosłów, którzy intensywnie zajmowali się tą tematyką, była b. minister spraw zagranicznych Anna Fotyga. W marcu PE przyjął raport jej autorstwa wzywający UE do skuteczniejszej walki z wrogą propagandą stron trzecich, w tym Rosji.

PAP: W jaki sposób temat walki z rosyjską dezinformacją i propagandą został podjęty w mijającej kadencji w PE i instytucjach unijnych?

Anna Fotyga: Propaganda nie jest wcale nowym fenomenem. Jednak w ostatnich latach za sprawą nowych technologii dezinformacja stała się łatwym i tanim narzędziem, wykorzystywanym przez Federację Rosyjską oraz innych państwowych i niepaństwowych graczy. I wciąż ewoluuje. Zmienia się nie tylko technologia tworzenia kłamliwych treści, ale także taktyka. Parlament Europejski dostrzegł te zagrożenia, podobnie jak z inicjatywy Łotwy Rada Europejska, a także szereg państw członkowskich i naszych partnerów, którzy stali się celem takich zmasowanych działań. Stąd w końcu musiała nastąpić także nasza reakcja.

PAP: Czy kraje członkowskie dzięki inicjatywom podjętym na poziomie unijnym mają obecnie więcej narzędzi do walki z rosyjską propagandą?

A.F.: Rosyjska machina "szyje na miarę", dostarczając swoje "produkty" do konkretnie wybranych odbiorców. Stąd choćby ponad trzydzieści wersji językowych Sputnika. W ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych działa specjalny zespół analizujący rosyjskie narracje wymierzone w Unię, ale także nasze sąsiedztwo. Od dawna podobne centrum posiada Sojusz Północnoatlantycki. Zwalczanie zagrożeń hybrydowych, do których zalicza się dezinformację, jest istotnym elementem współpracy UE z NATO. W ramach Unii wdrażany jest kodeks postępowania w zakresie dezinformacji, działa system wczesnego ostrzegania, wymieniane są doświadczenia i informacje. Część państw jest bardzo świadoma tego typu zagrożeń – mam tu na myśli państwa naszego regionu, ale także Holandię, Szwecję czy Wielką Brytanię.

PAP: Czy ten przykład pokazuje, że warto podnosić takie kwestie na forum Parlamentu Europejskiego. Jeszcze kilka lat temu temat w ogóle nie był obecny na tym forum unijnym, dziś punkt ten jest obecny w rezolucjach, dyskutowany podczas debat.

A.F.: Rzeczywiście chciałam, aby mój pierwszy raport na ten temat był wyrazistym dokumentem, nazywającym rzeczy po imieniu, wspartym o rzetelne analizy. Stąd do ostatnich godzin przed głosowaniem nie było pewne, czy znajdzie się większość za jego przyjęciem. Tak też się stało – Parlament przyjął jasne stanowisko, dając wyraźny sygnał, że nie możemy dłużej ignorować tego zagrożenia. Od tego czasu wiele się zmieniło, wykonaliśmy wraz z moimi kolegami dużą pracę, dzięki czemu ostatnie rekomendacje sprzed dwóch miesięcy poparte zostały zdecydowaną większością głosów.

PAP: W jaki sposób zabiegać na forum PE o podobne sprawy, jak ta kwestia? Jak być skutecznym europosłem?

A.F.: Przede wszystkim należy cierpliwie tłumaczyć swoje racje, budować wokół nich koalicje, poszukiwać liczących się partnerów. Sukcesy w Brukseli nie przychodzą z dnia na dzień, a są raczej wynikiem żmudnej pracy. Na szczęście kilka razy w mijającej kadencji miałam satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Chociaż często bez fleszy i blasku kamer, ale wiele spraw udało się załatwić po mojej myśli, a przede wszystkim zgodnie z interesem Polek i Polaków.

W przyjętym w marcu raporcie autorstwa Fotygi europosłowie przestrzegają przed kampaniami dezinformacyjnymi wymierzonymi przeciw Europie przez Rosję, ale też przez Chiny, Iran i Koreę Północną. Stanowczo potępiają coraz agresywniejsze działania tych krajów, "które mają na celu podważenie fundamentów i zasad demokracji europejskich, jak również suwerenności wszystkich krajów Partnerstwa Wschodniego".

Wzywają państwa członkowskie do rozważenia możliwości opracowania solidnych ram prawnych zarówno na poziomie UE, jak i na poziomie międzynarodowym w celu zwalczania zagrożeń hybrydowych. Przyjęta przez Parlament rezolucja zwraca uwagę na zagrożenia dla europejskiej demokracji wynikające z rosyjskich kampanii propagandowych, głównego źródła dezinformacji w Europie. Posłowie wzywają UE do wzmocnienia utworzonej w 2015 r. grupy zadaniowej East StratCom i przekształcenia jej w pełnoprawną strukturę w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, aby skuteczniej mogła przeciwdziałać rosyjskiej propagandzie.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ cyk/ mc/

TEMATY: