Rajd Dakar - Peterhansel: mam jeszcze wiele wyzwań

2016-01-17 09:30 aktualizacja: 2018-09-27, 05:54
Po zakończeniu 38. Rajdu Dakar z metą w Rosario Stephane Peterhansel, Nasser Al-Attiyah, Giniel de Villiers, Toby Price i Marcos Patronelli skomentowali przebieg wyścigu.

Stephane Peterhansel (Francja, Peugeot 2008 DKR16, zwycięzca w kat. samochodów): "Presja była bardzo silna, ale poradziłem sobie z nią. Dotarcie do mety było wielką ulgą po ekstremalnie stresujących ostatnich trzech dniach. Cieszę się także, że otwieram nowy rozdział w historii Peugeota, odnosząc pierwsze zwycięstwo w jego barwach w Dakarze od 1990 roku. Co dalej? Jest zbyt wcześnie, aby myśleć o przyszłości. Mam jeszcze wiele wyzwań, które mnie motywują".

Nasser Al-Attiyah (Katar, Mini All4 Racing, drugi w kat. samochodów): "Przed rozpoczęciem Dakaru najbardziej obawiałem się dwóch rywali - Stephane'a Peterhansela i Giniela de Villiersa. W końcu jest nas trzech na podium. Spodziewałem się, że wywalczę to miejsce, ale nie byłem pewien, na którym stopniu. Co do przyszłości, nic nie wiem, jestem wolny. Nie mam kontraktu na przyszły rok".

Giniel de Villiers (RPA, Toyota Hilux, trzeci w kat. samochodów): "Na koniec rywalizacji walczyłem o podium z Finem Mikko Hirvonenem. Pojechałem defensywnie. Jestem szczęśliwy, że się udało. To mój trzynasty Dakar i szóste podium. Triumfowałem tylko raz, w 2009 roku, ale mam nadzieję, że wkrótce znowu wygram. Pierwszy tydzień ścigania był dla mnie i naszego zespołu frustrujący. Byliśmy za Peugeotami, jak też za Nasserem. Gratulacje dla Stephane'a za dwunaste zwycięstwo".

Sebastien Loeb (Francja, Peugeot 2008 DKR16, dziewiąty w kat. samochodów): "Największe kłopoty mieliśmy z nawigacją, ale teraz wiemy, nad czym mamy pracować. Niektóre etapy były zabawne, ale inne na pustyni były wyzwaniem. Zobaczymy, jak możemy zoptymalizować przygotowania do przyszłorocznego rajdu. Mamy większe oczekiwania wobec siebie, nawet po tych cierpieniach".

Toby Price (Australia, KTM, triumfator w kat. motocykli): "Być pierwszym Australijczykiem, który wygrał Dakar, to po prostu szalone! Nie wiem, co powiedzieć, nie wiem, co o tym myśleć ... Jestem w szoku, nigdy nie wyobrażałem sobie, że mogę wygrać ten wyścig w moim drugim starcie. To jest niesamowite dla mojej rodziny, przyjaciół i moich fanów w Australii! Teraz postawię sobie za cel ponowne zwycięstwo, chociaż wiem, że nie będzie on łatwy do zrealizowania. Ale próbować można".

Marcos Patronelli (Argentyna, Yamaha Raptor 700, zwycięzca w kat. quadów): "Mieliśmy pecha na początku, a ja nie byłem w dobrej formie. Jednak potem wszystko potoczyło się lepiej od przewidywań. Wygrałem, mój brat Alejandro drugi. To jest naprawdę niesamowite! Mieliśmy księżycowy Dakar". (PAP)

kali/ sab/