Kosiniak-Kamysz: nie wyobrażam sobie koalicji PSL z PiS po wyborach parlamentarnych

2019-06-25, 10:11 aktualizacja: 2019-06-25, 10:14
Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański
Nie wyobrażam sobie koalicji PSL z PiS po wyborach parlamentarnych; to nie tylko moje zdanie, ale znakomitej większości członków PSL - powiedział we wtorek lider Stronnictwa Władysław Kosiniak-Kamysz. Nie możemy mówić o współpracy z kimś, kto chce nas eliminować z życia politycznego - dodał.

Kosiniak-Kamysz pytany był we wtorek w TVP1 czy, PSL pójdzie w wyborach do parlamentu w jednym bloku z Kukiz'15. "Ta decyzja przed nami, w jakiej formule pójdziemy do wyborów do parlamentu polskiego. Ja jestem zwolennikiem budowania Koalicji Polskiej, czyli ogromadzania wokół PSL różnych środowisk centrowych, chrześcijańskiej demokracji, racjonalnego środowiska takiego nowego centrum politycznego, który na pewno nie wchodzi w żadną wojnę religijną, szanuje tradycję i kulturę" - odpowiedział szef PSL.

Dodał, że podoba mu się część pomysłów Kukiz'15, jak na np. dzień referendalny. "Czyli taki jeden dzień w roku, kiedy byśmy mogli głosować w rożnego rodzaju sprawach ważnych dla obywateli" - podkreślił polityk. "Z drugiej strony wiem, że Pawłowi Kukizowi podoba się +Emerytura bez podatku+, czyli trwałe podniesienie świadczeń o kilkaset złotych miesięcznie szczególnie dla tych, którzy mają najniższe emerytury. To jest niezwykle ważne, żeby rozmawiać o programie i o programie rozmawiamy z Pawłem Kukizem" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Dopytywany, kiedy zapadnie decyzja ws. startu PSL w wyborach do parlamentu lider Stronnictwa odparł, że 6 lipca odbędzie się posiedzenie Rady Naczelnej. "Jesteśmy formacją demokratyczną i wszystkie decyzje są podejmowane kolegialnie w demokratyczny sposób. W tym tygodniu jest posiedzenie Naczelnego Komitetu Wykonawczego, będziemy po takim przeglądzie też tej debaty, która odbyła się wewnątrz PSL od gminy przez powiat, województwo i zakończy się na kraju" - poinformował Kosiniak-Kamysz.

Dopytywany, co w tej sprawie mówią tzw. "doły partyjne" szef Stronnictwa powiedział, że są różne głosy. "Są głosy, żeby budować koalicję taką szeroką bez raczej lewicowych, ideologicznych poglądów. Jest sporo głosów, żeby właśnie wokół PSL ogromadzać różne środowiska, są też zwolennicy samodzielnego startu" - powiedział Kosiniak-Kamysz. "To jest trudna decyzja, ale ona musi być podjęta po bogatej dyskusji, a później już jest tylko działanie" - dodał.

Podkreślił, że on sam jest głębokim zwolennikiem zbudowania dwóch bloków opozycyjnych. "Ponieważ jeden blok nie wygra z PiS, jeżeli będzie jeden blok wyborczy w tych wyborach, to wygrany jest już dzisiaj znany. Jeden blok to jest dzisiaj pewna przegrana po doświadczeniu też europejskim, jestem o tym święcie przekonany" - ocenił lider PSL.

Kosiniak-Kamysz powiedział też, że nie wyobraża się koalicji z PiS po wyborach. "I to jest zdanie nie tylko moje, ale znakomitej większości członków PSL, 95 procent bym powiedział" - podkreślił.

"Jesteśmy po różnych stronach sceny politycznej, możemy popierać projekty, które są ciekawe. Tak jak my poparliśmy +500 plus+ i liczymy, że PiS poprze +Emeryturę bez podatku+, tak nie możemy mówić o współpracy politycznej z kimś, kto chce nas eliminować z życia politycznego" - zaznaczył szef PSL.

Kosiniak-Kamysz pytany był też, czy Donald Tusk jest nadzieją dla opozycji. "Donald Tusk jest jednym z naprawdę najważniejszych polityków dzisiaj w Polsce i w Europie, najbardziej doświadczony i jego aktywność i doświadczenie uważam jest potrzebne do wykorzystania" - odpowiedział lider Stronnictwa.

"Jak pojawiły się informacje, że może być szefem Komisji Europejskiej to obiema rękami się podpisuję, bo to byłaby wielka sprawa dla Polski. To jest najważniejsze stanowisko w Unii Europejskiej. Jeżeli możemy coś zrobić, żeby tak się stało, to trzeba w tym pomóc, bo to byłby niewątpliwy sukces Polski" - dodał Kosiniak-Kamysz. (PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ par/