Akcje w krótkim terminie mogą nadal rosnąć - TFI PZU (opinia)

2019-06-26 13:44 aktualizacja: 2019-06-26, 13:47
Sławomir Kościak Fot. PAP/Stach Leszczyński
Sławomir Kościak Fot. PAP/Stach Leszczyński
Akcje na globalnych rynkach w krótkim terminie mogą nadal piąć się w górę, gdyż sprzyja im polityka monetarna banków centralnych - ocenia Sławomir Kościak, zarządzający funduszami TFI PZU. Należy jednak przyglądać się danym makro, które zaczynają być niepokojące.

"W krótkim terminie bardzo możliwe, że ceny akcji będą dalej zmierzać w górę" - uważa Sławomir Kościak.

Jego zdaniem, pomimo gołębich tonów płynących z Fed oraz Europejskiego Banku Centralnego, inwestorzy powinni bacznie obserwować dane makroekonomiczne z najważniejszych gospodarek światowych. 

"Widać, że wskaźniki PMI w Europie i USA pogarszają się - szczyt w Stanach miał miejsce w okolicy połowy ubiegłego roku. Warto bacznie przyglądać się danym makroekonomicznym, ponieważ ostatnie odczyty są niepokojące" - powiedział.

W ocenie Sławomira Kościaka, jednym z głównych powodów zmiany nastawienia banków centralnych na gołębie było pojawienie się szeregu ryzyk, w tym dla wzrostu gospodarczego na świecie.

"Prezes Fed Jerome Powell powiedział ostatnio, że gospodarka USA w ocenie Fed jest ok., ale pojawiają się niebezpieczeństwa poza Stanami. Głównym ryzykiem jest walka o prymat na świecie, czyli wojna handlowa między USA i Chinami. W krótkim terminie ciężko się kłócić i grać w sprzeczności, do tego co robią największe banki centralne. W średnim terminie - do końca roku - trzeba bacznie przyglądać się, jakie dane makro będą napływać z największych gospodarek, bo ostatnie odczyty są niepokojące" - dodał.

Kościak zauważył, że w ujęciu historycznym, po pierwszej obniżce stóp procentowych w cyklu przez Fed, zazwyczaj w ciągu 6 miesięcy gospodarka USA wchodziła w recesję, co tym razem może się nie powtórzyć.

"Obniżka stóp proc. nie tyle implikowała, co zwiastowała, że gospodarka wpadała w recesje. Tym razem wydaje się, że rynki czytają zapowiadane obniżki przez Fed inaczej. Rynki raczej oczekują, że będzie to +insurance cut+, zapewnienie, że interweniujemy i do faktycznej recesji nie dojdzie" - powiedział.

Według zarządzającego funduszem TFI PZU Sławomira Kościaka, "konflikt USA-Chiny to problem największego kalibru". 

"Rozwiązanie tego sporu to być albo nie być dla gospodarki światowej i wybór między wchodzeniem w recesję a stabilizacją wzrostu. Ten konflikt historycznie pokazuje postępującą eskalację - zwiększanie taryf ze strony USA i odpowiedzi Chin. Mimo prób osiągnięcia porozumienia,  mamy do czynienia z postępującym konfliktem. Mamy szczyt G20 - oczekiwania są takie, że nic wielkiego się nie wydarzy. W pierwszym scenariuszu zakładamy, że prezydenci nie dogadają się i będzie eskalacja konfliktu. Druga możliwość przewiduje, że będzie uściśnięcie dłoni i będą konkretne ustępstwa - Chiny będą chronić patenty i nie będą zmuszać firm do transferu technologii, nie będą manipulować kursem juana, a USA zniosą cła" - powiedział Kościak.

"Moim zdaniem, będziemy mieli do czynienia z pełzającą eskalacją konfliktu - przywódcy się spotkają, ale nie będzie kompromisu. Będą koncyliacyjne wypowiedzi, ale bez konkretów. To leży w interesie Chin, a także USA. Chiny mogą mieć nadzieję, że przy wyborach w USA będzie bardziej ugodowy prezydent, z kolei Trump nie może sobie pozwolić, by iść na zbyt dalekie ustępstwa, by Demokraci go nie atakowali. Raczej nie powinniśmy oczekiwać wielkich wydarzeń na G20. Myślę, że kwoty ceł będą się zwiększać. Wojna handlowa USA-Chiny to główne ryzyko na świecie" - dodał zarządzający funduszem TFI PZU.

Sławomir Kościak ocenia, że w kolejnych kwartałach polskie spółki mają szansę poprawić zyskowność.

"Polska pod kątem makroekonomicznym od 2-3 lat jest jasnym punktem na mapie Europy, dzięki silnemu wzrostowi gospodarczemu wywołanemu w dużej mierze stymulacją fiskalną. W tym kontekście obserwujemy relatywną słabość GPW - nasze spółki są wycenione z dyskontem do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej czy indeksów krajów rozwijających się" - powiedział. 

"Widać obecnie, że spółki próbują wykorzystać siłę konsumenta - ma to miejsce np. w sektorze bankowym i telekomunikacyjnym. Być może w nadchodzących kwartałach zobaczymy wzrost zysków polskich spółek, dzięki czemu polska giełda mogłaby okazać się bezpieczną przystanią dla zagranicznych inwestorów" - dodał.

Sławomir Kościak zwraca też uwagę na rosnące ceny złota.

"Obserwujemy w ostatnim miesiącu bardzo mocny wzrost kursu złota, wybiło się ono z konsolidacji pięcioletniej. Na czas niepewności złoto może być dobrym ubezpieczeniem" - powiedział.

Sławomir Kościak, zarządzający funduszami TFI PZU, brał udział w zorganizowanej przez PAP Biznes dwudziestej drugiej debacie "Strategie rynkowe TFI". 

Piotr Rożek (PAP Biznes)

pr/ ana/