Raport GIS: w 2018 r. nowe narkotyki przyczyniły się do zgonu 162 osób

2019-07-02 15:24 aktualizacja: 2019-07-02, 15:27
Fot. PAP/Paweł Supernak
Fot. PAP/Paweł Supernak
W 2018 r. nowe narkotyki, nazywane dopalaczami, przyczyniły się do zgonu 162 osób. W ubiegłym roku zanotowano 4260 przypadków interwencji medycznych związanych z zatruciem substancjami psychoaktywnymi i środkami zastępczymi – wynika z opublikowanego we wtorek raportu GIS.

Terminem nowe narkotyki określa się produkty, w których składzie znajdują się substancje psychoaktywne oddziałujące na ośrodkowy układ nerwowy człowieka. Badające nowe narkotyki laboratoria w Polsce wyodrębniły ponad 100 związków chemicznych. Sprzedawane są m.in. pod postacią proszków, tabletek, roztworów, ale także np. mieszanek ziołowych do palenia.

W raporcie GIS podano, że w 2018 r. zanotowano 4260 przypadków interwencji medycznych związanych z zatruciem lub podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi i środkami zastępczymi (tak łącznie w opracowaniu określane są nowe narkotyki).

Największa liczba zgłoszeń pochodziła z woj. śląskiego (1117) i łódzkiego (1094), a także mazowieckiego – 304. Zgłoszenia z tych trzech województw (2515) wynosiły łącznie 59 proc. wszystkich zgłoszeń w kraju. Najmniejsza liczba dotyczyła województw: opolskiego (16), podkarpackiego (52) i podlaskiego (52).

W grupie wiekowej do 18 lat zarejestrowano 686 podejrzeń zatruć, co stanowiło 16,1 proc. wszystkich zgłoszeń; najwięcej (527) w przedziale 16-18 lat. W grupie powyżej 18 lat liczba zgłoszeń wyniosła 3339. Najwięcej (1251) zanotowano w grupie 19-24 oraz 30-39 (1065). W grupie powyżej 40 lat było 209 zgłoszeń, a w przedziale wiekowym 25-29 lat – 814.

Spośród 4260 interwencji medycznych 3636 (85 proc.) dotyczyło mężczyzn, zaś 574 – kobiet (13,5 proc.); w 50 przypadkach płeć nie była ustalona.

GIS podał, że nowe narkotyki przyczyniły się do zgonu 162 osób. Dane te uzyskano w wyniku bezpośredniego zwrócenia się do zakładów medycyny sądowej, laboratoriów toksykologicznych i prokuratury.

Tomasz Białas z Departamentu Nadzoru nad Środkami Zastępczymi przypominał podczas konferencji prasowej, że w zeszłym roku dokonano nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i po wielu latach udało się zrównać formalny status tzw. dopalaczy, czyli nowych narkotyków syntetycznych z narkotykami tradycyjnymi.

Jego zdaniem spowodowało to zmniejszenie konsumpcji tych substancji.

"Delegalizacja nowych narkotyków odbywa się przy pomocy prawa generycznego – to już nie jest lista wskazująca pojedyncze substancje, ale całe grupy substancji. Handel stacjonarny został praktycznie całkowicie zlikwidowany, nie ma już sklepów z tzw. dopalaczami i całej patologii, która wokół tych sklepów funkcjonowała" – wskazał.

Zaznaczył jednocześnie, że "handel nadal funkcjonuje w internecie, w szarej strefie jest rynek dilerski ale jest niższy".

Zaznaczył, że nowe narkotyki dostępne są w postaci proszków, tabletek, ale od pewnego czasu także w liquidach (wkładach – PAP) do e-papierosów, waporyzatorach (sprzęcie do inhalacji) czy w sprejach donosowych.

Białas podał, że od kilku lat w Polsce największą popularnością cieszą się katynony i syntetyczne kannabinoidy.

"Polacy najchętniej używają psychostymulantów, to prawie dwie trzecie wszystkich substancji wychwyconych przez polskie służby. Syntetyczne kannabinoidy, które imitują działanie marihuany, haszyszu to niecała jedna czwarta. Pojawiają się, może w niedużej ilości, bo raptem 2,5 proc., syntetyczne opioidy, to substancje, które odpowiadają za większość zgonów narkotykowych" – podał. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ joz/