CBOS: 51 proc. badanych uważa reakcję Kościoła na ujawnione przypadki pedofilii za niewłaściwą

2019-07-08, 13:51 aktualizacja: 2019-07-08, 13:54
Zebranie Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Zebranie Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
51 proc. badanych uważa reakcję Kościoła na ujawnione przypadki pedofilii za niewłaściwą – wskazuje opublikowane w poniedziałek badanie CBOS "Reakcje opinii publicznej na informacje o przypadkach pedofilii wśród księży".

Badanie CBOS "Reakcje opinii publicznej na informacje o przypadkach pedofilii wśród księży" zostało przeprowadzone po filmie Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu", który ujawnił przypadki czynów pedofilskich popełnionych przez księży. Jak wskazuje badanie, bezpośrednio po opublikowaniu filmu w serwisie YouTube (w maju 2019 r.) nastąpiło dość znaczące pogorszenie ocen działalności Kościoła rzymskokatolickiego. W opracowaniu podkreślono jednocześnie, że pogorszenia ocen po publikacji "nie można traktować jako przyczynowości, ale jedynie jako współwystępowanie".

Ponad połowa ankietowanych (51 proc.) uważa, że reakcja polskiego Kościoła na ujawniane informacje o wykorzystywaniu seksualnym jest niewłaściwa. Przeciwnego zdania jest 38 proc. ankietowanych. 67 proc. – wyraża opinię, że jest ona niewystarczająca, a 20 proc. ocenia ją jako "wystarczającą".

87 proc. uważa, że niewystarczająca reakcja Kościoła na przypadki pedofilii doprowadza do obniżenia autorytetu tej instytucji, a 58 proc. jest jednocześnie zdania, że skala pedofilii wśród księży jest znacznie większa, niżby to wynikało z ujawnionych już spraw. Z kolei 30 proc. badanych twierdzi, że problem pedofilii wśród księży jest wyolbrzymiany. Z takim poglądem nie zgadza się 57 proc. ankietowanych.

39 proc. ankietowanych wyraziło opinię, że w Kościół w Polsce jest atakowany, a ataki te mają na celu obniżenie jego autorytetu i wprowadzenie zmian obyczajowych. 51 proc. badanych nie zauważyło takiego zjawiska.

Badani są zdania, że powinni być w każdym przypadku odsunięci od pracy z dziećmi.

91 proc. badanych uważa, że księża, którzy dopuścili się wykorzystywania seksualnego małoletnich, powinni być w każdym przypadku odsunięci od pracy z dziećmi, a 85 proc., że powinni oni także być odsunięci od publicznego sprawowania kultu.

Zdecydowana większość ankietowanych (71 proc.) jest zdania, że konsekwencje przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży powinni ponieść sami kapłani oraz ci biskupi, którzy ukrywali informacje na ten temat. 14 proc. respondentów uważa, że ukarani powinni zostać tylko duchowni, którzy dopuścili się tych czynów. Tylko 12 proc. opowiada się za rozszerzeniem odpowiedzialności na wszystkich biskupów (4 proc.) lub nawet na cały Kościół katolicki w Polsce (8 proc.).

Jak zwraca uwagę autor opracowania Antoni Głowacki, 73 proc. badanych opowiedziało się za powołaniem państwowej komisji badającej przypadki pedofilii, przy czym w większości są oni zdania, że jej działalność powinna dotyczyć wszystkich środowisk, a nie tylko Kościoła. Opinie w tych kwestiach zróżnicowane są głównie ze względu na orientację światopoglądową: poglądy polityczne i udział w praktykach religijnych. Zwolennicy prawicy i osoby częściej praktykujące religijnie wyrażają poglądy bardziej przychylne Kościołowi rzymskokatolickiemu.

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich, wspomaganych komputerowo (CAPI), od 6 do 13 czerwca 2019 r., na liczącej 1073 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. (PAP)

Autor: Dorota Stelmaszczyk