Sellin: troska o Westerplatte powinna łączyć, a nie dzielić

2019-07-13 12:58 aktualizacja: 2019-07-13, 14:05
Gdańsk, 13.07.2019. Uczestnicy rejsu na Westerplatte inaugurującego projekt Muzeum na wodzie zwiedzają Westerplatte. Fot. PAP/Adam Warżawa
Gdańsk, 13.07.2019. Uczestnicy rejsu na Westerplatte inaugurującego projekt Muzeum na wodzie zwiedzają Westerplatte. Fot. PAP/Adam Warżawa
Myślę, że wszyscy odczuwamy, że troska o Westerplatte powinna łączyć, a nie dzielić - powiedział w sobotę w Gdańsku wiceminister kultury Jarosław Sellin inaugurując organizowane przez Muzeum II Wojny Światowej rejsy na Westerplatte połączone ze zwiedzaniem półwyspu.

"Myślę, że wszyscy odczuwamy, że (...) troska o Westerplatte powinna łączyć, a nie dzielić, troska o upamiętnianie tego miejsca, które jest ważnym symbolem w polskiej świadomości. Zawsze na to wskazywałem, że Polacy pytani o to, z jakimi miejscami geograficznymi kojarzą II wojnę światową, dramat II wojny światowej, na pierwszym miejscu wskazują Auschwitz-Birkenau, co wydaje się zrozumiałe, ale na drugim miejscu właśnie Westerplatte, co pokazuje znaczenie i rangę tego symbolu" - powiedział Sellin w czasie uroczystości inauguracji rejsów.

"I tak właśnie powinno być, że powinniśmy o to miejsce się wspólnie troszczyć ponad wszelkimi podziałami i każdy szczebel władzy publicznej powinien to czynić. Tak dzisiaj robimy" - powiedział wiceminister.

Sellin podkreślił, że cieszy się z projektu MIIWŚ, w ramach którego z centrum Gdańska można będzie popłynąć na Westerplatte i w towarzystwie przewodnika zwiedzić półwysep. Poinformował, że resort kultury wsparł w tym roku przedsięwzięcie milionem złotych, a w kolejnych latach Muzeum może także liczyć na pomoc w realizacji rejsów. "To dowód na to, że nie będziemy żałować na pamięć o tak kluczowym miejscu dla Polski, jakim jest Westerplatte" - powiedział przypominając, że koszty budowy muzeum plenerowego, które ma powstać na półwyspie, szacuje się na 150 mln zł.

"Myślę, że zarówno inauguracja tego dzisiejszego projektu - muzeum na wodzie, jak i muzeum plenerowego, które będzie gotowe za kilka lat, połączy nas wszystkich i wszyscy będziemy z tego dumni i mimo pewnych kontrowersji, niepotrzebnych napięć, które w ostatnich tygodniach obserwujemy, wszyscy będziemy sobie po prostu wzajemnie dziękować, że dokonaliśmy wielkiego dzieła" - podkreślił Sellin.

Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej Karol Nawrocki zaznaczył, że nikt, kto "przyjeżdża na Westerplatte i odwiedza Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku, nie zastanawia się nad tym, do kogo należy dziś teren na półwyspie Westerplatte". "Przychodzą tu po to, aby zobaczyć symbol naszych postaw w czasie II wojny światowej, symbol tak samo ważny w Gdańsku i w Warszawie, we Włocławku i w Katowicach" - podkreślił.

"Bo Westerplatte to przecież archetyp polskich postaw. Czy tego chcemy, czy nie, naszą narodową cechą jest, że jesteśmy gotowi do tego, aby bronić najważniejszych dla Polaków wartości, nawet w wyniku przeważającej siły wroga" - powiedział Nawrocki.

Dyrektor przypomniał, że Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku, będące oddziałem Muzeum II Wojny Światowej, prowadzi na terenie półwyspu prace archeologiczne, w trakcie których wydobyto blisko 50 tysięcy eksponatów. "One stały się podstawą do stworzenia wystawy +Westerplatte w 7 odsłonach+, która cieszy się wielkim uznaniem, a dziś inaugurujemy kolejny projekt" - dodał.

Sobotnim rejsem, w którym udział wzięli zaproszeni goście, Muzeum II Wojny Światowej zainaugurowało nowy projekt - wycieczki statkiem na Westerplatte połączone ze zwiedzaniem terenu dawnej Wojskowej Składnicy Tranzytowej. W trakcie rejsu i spaceru po półwyspie gościom towarzyszyć będzie przewodnik.

Poczynając od 14 lipca do 29 września włącznie (poza poniedziałkami), z nabrzeża Motławy pomiędzy Mostem Wapienniczym a kładką na Ołowiance, cztery razy dziennie wyruszać będzie wyczarterowany przez Muzeum statek mogący zabrać na pokład ok. 120 osób. Na jednostce każdorazowo znajdować się będzie władający językiem polskim i angielskim przewodnik.

Już w trakcie trwającego około 40-50 minut rejsu na Westerplatte przewodnik przybliży pasażerom historię gdańskiego portu oraz - będącego jego częścią - półwyspu. Na pokładzie statku uczestnicy wycieczki będą też mogli obejrzeć planszową wystawę opowiadającą o efektach prowadzonych od kilku lat na terenie półwyspu prac archeologicznych. Udział w organizowanej przez Muzeum II Wojny Światowej wycieczce kosztuje 40 zł. Bilet można nabyć na stronie www.muzeum1939.pl, w kasach placówki oraz na statku.

Polska składnica wojskowa powstała na Westerplatte decyzją Rady Ligi Narodów - organu, który kontrolował porządek prawny w Wolnym Mieście Gdańsk.

1 września 1939 r. o godzinie 4.47 Westerplatte zostało zaatakowane wystrzałami z niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein". Oddziały polskie pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego do 7 września 1939 r. bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza. Według rożnych źródeł, gdy wybuchły walki, w polskiej składnicy przebywało 210-240 Polaków. W walkach poległo 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120.

W całości na terenie Westerplatte zachowało się niewiele oryginalnych wojskowych obiektów. Są wśród nich m.in. budynek dawnej elektrowni (dziś na terenie zajętym przez wojsko), ruiny budynku tzw. Nowych Koszar oraz Wartownia Nr 1 (w 1967 r. została ona przeniesiona z nabrzeża w głąb lądu), w której od lat 70. ub. wieku działa niewielkie muzeum prezentujące m.in. zdjęcia i dokumenty oraz broń i wyposażenie żołnierzy wojska polskiego z 1939 roku, używane także przez załogę Westerplatte

Od 2016 r. Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku prowadzi na terenie półwyspu prace archeologiczne, to pierwsze kompleksowe badania tego terenu. Po zakończeniu prac Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku chce utworzyć na tym terenie placówkę prezentującą historię tego miejsca i przebieg walk, do jakich doszło tu we wrześniu 1939 r. Cześć inwestycji planowana jest na terenie należącym do miasta Gdańsk, samorząd sprzeciwia się planowanemu wywłaszczeniu. (PAP)

autor: Anna Kisicka

aks/ agz/