Minister Szumowski: ilość leków w Polsce jest stabilna

2019-07-17, 13:54 aktualizacja: 2019-07-18, 07:16
Minister zdrowia Łukasz Szumowski przemawia podczas uroczystego otwarcia, 17 bm. Szpitalnego Oddziału Ratunkowego wraz z lądowiskiem dla helikopterów w Szpitalu Miejskim w Zabrzu. Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Minister zdrowia Łukasz Szumowski przemawia podczas uroczystego otwarcia, 17 bm. Szpitalnego Oddziału Ratunkowego wraz z lądowiskiem dla helikopterów w Szpitalu Miejskim w Zabrzu. Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Ilość leków w Polsce jest stabilna, a problemy z zaopatrzeniem powoli się kończą – zapewnił w środę w Zabrzu minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał, że obsada infolinii, pod którą można dowiedzieć się, gdzie kupić lek, została znacznie wzmocniona.

"Problemy z lekami powoli się kończą. Obiektywnie patrząc – z punktu widzenia liczby pudełek, specyfików – sytuacja w Polsce jest stabilna" – powiedział minister, który gościł w środę w Szpitalu Miejskim w Zabrzu. "Nie można mówić, że jest świetnie, bo w pewnym momencie wzrosło gwałtownie zapotrzebowanie. Trochę pacjenci się przestraszyli - mają do tego pełne prawo – i część zrealizowała większe zakupy" – dodał.

Podkreślił, że pacjent nie może być postawiony w sytuacji braku potrzebnego mu leku w aptece, stąd decyzja o uruchomieniu infolinii. Od poniedziałku pod numerem 800-190-590 można uzyskać informację o dostępności leków w aptekach. "W pierwszym dniu obsłużyła ponad 20 tys. telefonów. Były pewne potknięcia w pierwszym dniu, godzinach funkcjonowania infolinii, zwiększyliśmy znacząco jej obstawę" – powiedział minister zdrowia.

W ostatnim czasie Naczelna Izba Aptekarska w piśmie do Ministerstwa Zdrowia alarmowała, że niedostępnych dla pacjentów jest prawie 500 leków stosowanych m.in. w cukrzycy, nadciśnieniu, chorobach tarczycy, astmie, POChP i alergii. Początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, później jednak dotknął również popularnych leków generycznych. Na najnowszym, opublikowanym w piątek przez Ministerstwo Zdrowia wykazie produktów zagrożonych brakiem dostępności, znalazły się 324 produkty. Umieszczane są tam leki, których brakuje w co najmniej 5 proc. aptek w danym województwie. Preparaty z tej listy nie mogą być wywożone za granicę. Lista leków zagrożonych brakiem dostępności w Polsce jest publikowana co dwa miesiące, od lipca 2015 r.

Minister Szumowski podkreślił w środę ogromną rolę farmaceutów jako mających bezpośredni kontakt z pacjentem, który przychodzi do apteki pytać o leki. "Może powiedzieć: pan kupuje lek na miesiąc, na pewno to wystarczy, nie trzeba kupować na dwa. Powołujemy zespół stały w ministerstwie, składający się z przedstawicieli izby lekarskiej, aptekarskiej, ministerstwa, NFZ i GIF, będzie regularnie funkcjonował, żeby tego typu przekazy i informowanie Polaków odbywało się na bieżąco, przez zespół, który będzie mógł powiedzieć bardzo obiektywnie, bardzo rzetelnie: tego leku jest tyle i tyle" – dodał prof. Łukasz Szumowski.

Wskazał, że problemy z zaopatrzeniem w leki były efektem splotu kilku niekorzystnych czynników, m.in. wejścia w życie restrykcyjnej dyrektywy unijnej dotyczącej wpisywania leków do centralnego rejestru danych, a także ograniczeń w produkcji substancji czynnych, sprowadzanych w znakomitej większości z Chin i Indii.

"To jest pewne uzależnienie się świata. Myślę, że musimy wyciągnąć wnioski i starać się produkować, co nie jest proste, bo wolny rynek rządzi się swoimi prawami. Pamiętajmy, że taniej produkowane substancje to też tańsze leki dla pacjentów. Musimy brać pod uwagę i bezpieczeństwo, i bezpieczeństwo ekonomiczne" – powiedział minister, zaznaczając, że przyśpieszono produkcję leków produkowanych w Polsce.

Dodał, że analizowana jest też kwestia rozwoju polskiej produkcji leków. "Premier Morawiecki powiedział, że ta kadencja jest pod znakiem socjalnego wsparcia społeczeństwa polskiego, kolejna będzie pod hasłem inwestycji i rozwoju. Być może stworzy to okazję do posadowienia fabryk na terenie Polski" – ocenił. (PAP)

autorka: Anna Gumułka

lun/ mhr/
 

TEMATY: