Glapiński: prywatnie zawsze uważałem, że trzeba jak najszybciej podnieść płace minimalne

2019-09-11 18:45 aktualizacja: 2019-09-11, 20:39
Adam Glapiński Fot. PAP/Leszek Szymański
Adam Glapiński Fot. PAP/Leszek Szymański
Jako ekonomista, prywatnie, zawsze uważałem, że trzeba jak najszybciej, o ile to możliwe podnieść płace minimalne; były one radykalnie za niskie, jak na nasze możliwości i aspiracje - mówił w środę na konferencji po posiedzeniu RPP prezes NBP Adam Glapiński.

Glapiński pytany był podczas środowej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP m.in o jego spotkanie z szefem PiS Jarosławem Kaczyńskim i przekazaną mu ocenę planowanego wzrostu minimalnego wynagrodzenia. Pytany był też, czy nie narusza to przeświadczenia o niezależności NBP i czy przewiduje spotkania z innymi liderami, innych partii. 

"Ja się nie spotykam z liderami partii politycznych w żadnym wypadku, natomiast z prezesem Kaczyńskim od dobrych 30 czy 40 lat, czy coś takiego, bywa że się spotykamy. Rozmawiam oczywiście o tym, co nas interesuje, czyli głównie w moim wypadku sprawy gospodarcze i finansowe" - powiedział. 

Glapiński zapewnił, że jeśli przewodniczący PO Grzegorz Schetyna chciałby przyjść do banku i o czymś porozmawiać, to "oczywiście można się normalną drogą zapisać i porozmawiamy". "Nie jestem tutaj zamknięty, chociaż nie znam człowieka i nigdy nie rozmawialiśmy" - zastrzegł. 

Odniósł się też do pytania, czy sprawą wzrostu wynagrodzeń zajmowała się RPP. 

"Dzisiaj na posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej rozmawialiśmy na ten temat (...), zastanawialiśmy się nad tymi konsekwencjami. Dyskutujemy na temat wszystkiego, co w przestrzeni się pojawia i dotyczy polskich finansów. I dzisiaj Rada też dyskutowała na ten temat" - powiedział Glapiński. 

Zaznaczył, że trudno jednak mówić o formalnych ocenach, czy o projekcjach, bo te są przedstawiane w projekcji inflacji. "Jeżeli będą konkretyzowane formalnie jakieś propozycje o dużym stopniu prawdopodobieństwa, że zostaną zrealizowane, to odniesiemy się do nich w listopadzie, kiedy będziemy prezentować raport o inflacji" - poinformował.

Pytany, jak RPP ocenia propozycje dużego wzrostu płacy minimalnej Glapiński oświadczył, że NBP jest odpowiedzialny za stabilność złotego i cen. "Wpływ, jeśli takie będą konkretne działania, jak te przedstawione propozycje, to po wyborach się okaże i przy projekcie budżetu przedstawionego przez nowy rząd (...), to jest minimalny wpływ na inflację" - ocenił. 

Zaznaczył, że ten wpływ jest nieporównywalnie mniejszy niż oddziaływanie na gospodarkę programu 500+. "To była zmiana wielkości popytu typu 1 proc. PKB, a tu mamy do czynienia z 0,1 proc." - stwierdził Glapiński. Dodał, że rok 2023 nie jest obejmowany projekcją. 

"Nie jest to żadne ważne wyzwanie czy zmiana; z punktu widzenia inflacji to jest właściwie marginalne wydarzenie" - podkreślił prezes NBP.

"Natomiast prywatnie mogę powiedzieć (...), prywatnie jako ekonomista zawsze uważałem, że trzeba jak najszybciej, jak to będzie możliwe i realne, podnosić płace minimalne. Średnia płaca też powinna rosnąć, ona oczywiście rośnie wraz z możliwościami gospodarczymi, ze wzrostem gospodarczym, ale płace minimalne były radykalnie za niskie. Ten wzrost płac minimalnych, proszę pamiętać, to będzie jakieś 15,5 proc., a płace nam rosną średnio co roku o 7 proc. więc to nie jest jakaś dramatyczna różnica" - podkreślił.

"Gospodarka doskonale te 7 proc. wzrostu płac rok do roku przyjmuje i rozpędzamy się bardzo ładnie gospodarczo. Zmniejszy się być może, najprawdopodobniej, trochę rozpiętość między płacą minimalną a płacą średnią, co na naszym etapie rozwoju jest rzeczą zrozumiałą" - mówił Glapiński. 

Jego zdaniem na 7-proc. wzroście średnich płac nie ucierpiały ani polska gospodarka ani eksport. "Normalne jest, że przechodzimy z klasy tych krajów słabiej rozwiniętych, o mniejszym zaawansowaniu gospodarczym, technicznym (...), do krajów bogatszych - bardziej opartych o to, co nazywamy szeroko kapitałem ludzkim. Nie sądzę, żeby tutaj coś się zmieniło" - uważa Glapiński.   

Jego zdaniem wypowiedzi, "które wieszczą w tym jakieś dramatyczne wyzwanie" są nieodpowiedzialne. "Płace minimalne były radykalnie za niskie, jak na nasze możliwości i aspiracje" - podkreślił. 

Prezes NBP wyjaśnił, że wzrost płacy minimalnej na wzrost PKB "według wstępnego rozważania i zastanowienia się (...), będzie neutralny".   

Do kwestii płacy minimalnej odniósł się także członek RPP Eryk Łon. "Bardzo pozytywnie traktuję to, że w pewnym okresie wynagrodzenia Polaków będą się wyrównywać" - mówił Łon w środę, na konferencji po posiedzeniu RPP. "Nie dostrzegam zagrożeń co do inflacji. Czynniki ryzyka są raczej na zewnątrz, nie w Polsce" - dodał.

Łon argumentował, iż z badań wynika, że "im mniejsze są rozbieżności w dochodach, tym większe przywiązanie do kraju". "Wiem, że te rozwiązania są planowane także po to, żeby (...) w przyszłości emigracja zarobkowa się zmniejszyła. Żeby utrzymać w Polsce młodych ludzi. A po to trzeba wzrostu dochodów, a przynajmniej zniwelowania skrajności" - mówił. (PAP)

Autor: Marcin Musiał