ZF: w następnej dekadzie elektryfikacja transportu nadal pod znakiem hybryd

2019-09-19 16:40 aktualizacja: 2019-09-19, 16:46
Fot. EPA/MAURITZ ANTIN
Fot. EPA/MAURITZ ANTIN
W następnej dekadzie firmy motoryzacyjne będą rozszerzać swoje oferty o kolejne w pełni elektryczne modele, ale elektryfikacja transportu nadal będzie opierać się głównie na samochodach z napędami hybrydowymi - przewidują eksperci z firmy ZF Friedrichshafen.

W kolejnych latach producenci samochodów planują sukcesywnie elektryfikować swoje floty. "Należy rozróżnić tutaj pojazdy z napędem hybrydowym i w pełni elektrycznym. Już teraz mamy na rynku wiele hybryd. W tej drugiej kategorii duży wzrost nastąpi w 2020 r. i w kolejnych latach" - ocenił w rozmowie z PAP szef działu napędów samochodowych ZF Friedrichshafen Stephan von Schuckmann.

Ekspert zaznaczył zarazem, że zgodnie z przewidywaniami ZF wiodącą technologią w następnej dekadzie pozostaną samochody hybrydowe, które "pozwalają kierowcom obniżać emisję spalin na krótszych trasach i nie martwić się o zasięg pojazdu, kiedy jadą w dalszą podróż".

"Jest wiele powodów, dlaczego w pełni elektryczne pojazdy nie rozwijają się tak szybko, jakby mogły. Kluczowe przyczyny to wciąż wysoka dla przeciętnego klienta cena tego rodzaju samochodów, a także brak odpowiednio rozbudowanej sieci ładowania" - zauważył rozmówca PAP. Jako pozytywny przykład wskazał Norwegię, gdzie sieć ładowarek jest stosunkowo gęsta, a nabywcy samochodów elektrycznych korzystają z rozmaitych ulg i udogodnień.

Według niemieckiego koncernu produkującego części motoryzacyjne elektryfikacja transportu przyspieszy, jeśli najważniejsze dla kierowców bariery związane z elektromobilnością zostaną wyeliminowane.

"Po pierwsze należy sprawić, że pojazdy elektryczne staną się dostępne cenowo dla szerszej grupy klientów. Po drugie elektromobilność musi być równie praktyczna, jak mobilność oparta na silnikach spalinowych. Nie chodzi tutaj wyłącznie o sieć stacji ładowania porównywalną do sieci stacji paliw, ale również infrastrukturę np. dla mieszkańców bloków czy apartamentowców" - wskazał von Schuckmann.

Szef działu napędów samochodowych ZF w rozmowie z PAP odniósł się również do wpływu elektryfikacji na środowisko. "Samochody z silnikami elektrycznymi są bardziej przyjazne dla środowiska pod jednym warunkiem. Energia czerpana do ich zasilania powinna pochodzić z elektrowni opierających się na alternatywnych źródłach energii i charakteryzujących się zerową lub niską emisją CO2" - podkreślił. "Nie można jednak zapominać, że równie ważna jak energia do zasilania pojazdu jest energia potrzebna do jego produkcji" - dodał.

"ZF pracuje obecnie nad wieloma rozwiązaniami, które mają na celu zmniejszenie emisji CO2, w tym nad elektrycznymi silnikami dla rowerów, autobusów i ciężarówek. Ponadto w 2022 r. na rynek wprowadzimy nową generację 8-biegowej skrzyni biegów dla pojazdów hybrydowych" - zapowiedział von Schuckmann.

Podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych we Frankfurcie niemiecki koncern zaprezentował kilka rozwiązań z obszaru elektryfikacji transportu. Wśród nich znalazły się koncepcyjny pojazd ZF EVplus z napędem hybrydowym typu plug-in, który ma pozwalać na przejechanie do 100 km wyłącznie z wykorzystaniem energii elektrycznej, a także w pełni elektryczny napęd, który bez potrzeby powiększania rozmiaru baterii może w przyszłości zwiększyć zasięg pojazdów elektrycznych o 5 proc., oraz elektryczny napęd dla rowerów (w tym przystosowanych do przewozu towarów lub osób).

Z Frankfurtu Patrycja Łuszczyk (PAP)

lus/ malk/