Kidawa-Błońska: wizja państwa Jarosława Kaczyńskiego jest gorsza, niż na Węgrzech

2019-10-09 20:26 aktualizacja: 2019-10-09, 21:28
Małgorzata Kidawa-Błońska. Fot. PAP/Mateusz Marek
Małgorzata Kidawa-Błońska. Fot. PAP/Mateusz Marek
Małgorzata Kidawa-Błońska, kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera, na spotkaniu przedwyborczym w Ostrowie Wlkp. oświadczyła, że słowa Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich tygodniach są przerażające. Jego wizja państwa jest gorsza, niż na Węgrzech, a tam jest naprawdę bardzo niedobrze - oceniła.

Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się w środę z mieszkańcami Ostrowa Wlkp. Podczas spotkania z wyborcami odniosła się do wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Stwierdziła, że "słowa Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich tygodniach są przerażające; jego wizja państwa jest gorsza, niż na Węgrzech, a tam jest naprawdę bardzo niedobrze i niebezpiecznie" - powiedziała.

Według wicemarszałek Sejmu, Jarosław Kaczyński wymyślił model państwa, o którym dawno zapomniano, "że może być scentralizowane i podporządkowane bez odpowiedzialności grupie osób, w którym żadne standardy i wartości nie obowiązują" - oceniła.

Wypowiedzi prezesa PiS określiła jako atak "na całą resztę Polski". Według niej świadczy to o tym, że PiS "czuje, że może te wybory przegrać". "Myślę, że to jest już koniec i ostatnie opinie jakie może wyrazić (Jarosław Kaczyński - PAP), bo takiego kraju nikt nie chce" - powiedziała Kidawa-Błońska.

Zdaniem kandydatki KO na premiera, po wypowiedziach prezesa PiS widać, że "w ostatnich dniach kampanii zwraca się do swojego twardego elektoratu". "On już nie mówi o rozwiązaniach, o gospodarce czy edukacji - tylko o tym, jakiego państwa chce, gdzie będą wymieniane jakieś elity, gdzie będzie wszystko nowe" - wskazała.

Zdaniem Kidawy-Błońskiej to świadczy o tym, że PiS bardzo boi się wyników wyborów, "dlatego tak bardzo mocno zwierają swój elektorat".

Na spotkaniu wyborczym zaapelowała do wyborców z Ostrowa Wlkp., że "muszą bronić wolności", bo 13 października będzie sprawdzianem dla opozycji.

"Jestem przekonana, że nawet wyborcy PiS, kiedy słyszą o tym, czego nie będą mogli zrobić, albo co zostanie zmienione, patrzą na to z niepokojem, bo pieniądze, jak na przykład 500 plus ludzie przyjmują, ale nie chcą tracić swojej wolności" - podkreśliła.

Największym "skandalem ostatnich dni" - zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej - jest wypowiedź Jana Dudy, kandydata PiS na senatora, o tym, że procedura in vitro to "eksperyment medyczny".

"Powiedzenie takich słów wobec dziecka i jego rodziców, to przekroczenie wszelkich granic, obrażenie godności ludzi. To jest pokazywanie, że oni (PiS - PAP) są bezwzględni i mogą wchodzić we wszystkie obszary naszego życia" - powiedziała. I przestrzegła: "Może będą też decydować, jaki zawód mogą wykonywać nasze dzieci. Już na Węgrzech są takie zapędy, że władza decyduje, czego można uczyć dzieci i na jakich warunkach" - dodała.

Zdaniem Kidawy-Błońskiej, nadchodzące wybory zadecydują "nie tylko o naszym życiu, ale także o życiu naszych dzieci. O tym, jaka będzie Polska; czy będziemy żyć w kraju demokratycznym, w którym działa system praworządności, w którym prawda jest prawdą, nie manipuluje się informacją, nie oskarża innych, nie kłamie. Walczymy o Polskę z wartościami, przyjazną i tolerancyjną" - podkreśliła.

W rozmowie z PAP Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że nie tylko podczas kampanii wyborczej, "ale przez ostatnie lata Platforma Obywatelska pokazuje, co chciałaby zrobić w Polsce" - zaznaczyła. "Podczas kampanii przypominamy, co zrobiliśmy w Polsce. Przeciwnicy polityczni mają prawo mówić, że nie zrobiliśmy nic, ale widzimy, jak Polska wygląda, ile dróg wybudowaliśmy, ile przedszkoli i żłobków powstało za naszych czasów. Chciałabym, żeby nawet w małej części ten rząd, który mam nadzieję, że jest tylko do końca listopada, mógł się poszczycić takimi efektami pracy, jak nasze. To my wprowadziliśmy najdłuższe urlopy wychowawcze, to my spowodowaliśmy, że kobiety, które rodzą dzieci mają płatny urlop wychowawczy. Za naszych czasów stworzyliśmy szybką ścieżkę onkologiczną, którą teraz pacjenci chwalą" - wyliczyła Kidawa-Błońska. (PAP)

autor: Ewa Bąkowska

bak/ godl/