Biedroń: marzę o tym, by dobrzy gospodarze zasiedli w przyszłym Sejmie

2019-10-10 18:08 aktualizacja: 2019-10-10, 18:25
Europoseł, lider partii Wiosna Robert Biedroń podczas konwencji wyborczej Lewicy, 5 bm. w Katowicach. Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Europoseł, lider partii Wiosna Robert Biedroń podczas konwencji wyborczej Lewicy, 5 bm. w Katowicach. Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Marzę o tym, by dobrzy gospodarze zasiedli w przyszłym Sejmie - mówił w czwartek lider Wiosny Robert Biedroń w Starym Waliszewie (Łódzkie). Wspierał tam kandydata do Sejmu z list KW SLD, b. posła Cezarego Olejniczaka.

"Jesteśmy tutaj w końcówce tej kampanii, żeby przede wszystkim podziękować tym wszystkim, którzy tworzą takie małe miejscowości, którzy tworzą takie wioski, takie osady, którzy każdego dnia dokładają cegiełkę do budowy naszego państwa" – powiedział podczas briefingu prasowego szef sztabu KW SLD.

Biedroń powiedział, że przyjechał do Starego Waliszewa również po to, by powiedzieć, że ludzie lewicy dostrzegają trud i codzienną pracę mieszkańców wsi. Zdaniem lidera Wiosny na polskiej wsi najlepiej widać, co w kraju działa, a co nie oraz sukcesy i porażki państwa.

Ocenił, że polska wieś pięknie się rozwija, ale z perspektywy Warszawy nie zawsze widać wszystkie jej problemy. "Że czasem brakuje drogi, że szkoły i urzędy pocztowe są likwidowane, że potrzebna jest rozsądna polityka rolna. (...) Te wszystkie problemy musimy zacząć dostrzegać z perspektywy Wiejskiej, a żeby tak się stało potrzebni są dobrzy ambasadorowie" – oświadczył.

Wskazał, że jednym z nich jest Cezary Olejniczak (nr 2 lewicowej listy w okręgu sieradzkim), z którym Biedroń zasiadał w ławach poselskich w VII kadencji Sejmu. "Marzę o tym, żeby tacy dobrzy gospodarze zasiedli w przyszłym Sejmie. Ten Sejm stracił na tym, że nie ma w nim Czarka. Nagrody, które zbierał za swoje kompetencje nie były przypadkowe. Dobrze, żeby wrócił do parlamentu i bronił interesu polskiej wsi" – podkreślił jeden z liderów lewicy.

Olejniczak mówił, że na wsi mieszka coraz więcej osób starszych i - jak zapewnił - jego ugrupowanie ma program polityki senioralnej w każdej gminie. Dodał, że lewica zamierza skończyć również z wykluczeniem komunikacyjnym. "Jesteśmy wioską na końcu powiatu, jak się dawniej mówiło na końcu świata. Musimy dążyć do tego, żeby zapewnić młodzieży, która nie może stąd dojechać do szkoły średniej połączenia" – mówił kandydat.

Biedroń podkreślił również, że solą funkcjonowania najmniejszych miejscowości są Ochotnicze Straże Pożarne, które niosą pierwszą pomoc ofiarom wypadków i pożarów. Dodał, że sam niedawno tego doświadczył, będąc świadkiem wypadku. Podziękował strażakom oraz rządowi PiS za wsparcie jednostek OSP kwotą po 5 tys. zł. Jak jednak dodał, to za mało i zapowiedział, że lewica w nowej kadencji Sejmu chce doprowadzić do tego, by staż pracy strażaków ochotników wpływał na wysokość ich emerytur.

Wybory parlamentarne odbędą się w niedzielę. Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów i 100 senatorów. (PAP)

autor: Bartłomiej Pawlak

bap/ mok/