Legutko: skarga KE do TSUE podyktowana politycznymi kalkulacjami

2019-10-10 19:16 aktualizacja: 2019-10-10, 19:20
Ryszard Legutko. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Ryszard Legutko. Fot. PAP/Grzegorz Momot
Skarga KE do TSUE przed wyborami nieprzypadkowa; została podyktowana politycznymi kalkulacjami, nadzieją, że może to w jakiś sposób wzmocnić opozycję i osłabić partię rządzącą w Polsce - mówi w rozmowie z PAP europoseł Ryszard Legutko (PiS).

Szef frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) uważa, że decyzja jest elementem prowadzonej od dłuższego czasu wojny z Polską przez część Komisji Europejskiej. „To nie tylko przekroczenie kompetencji, dlatego że kwestia ustroju sądu jest kwestią wchodzącą w skład prawa europejskiego, a TSUE zajmuje się prawem europejskim. (…) To także łamanie dobrego obyczaju, bo przecież obecna Komisja jest na walizkach” – wskazał.

Jego zdaniem skarga jest najprawdopodobniej inicjatywą jej obecnego wiceszefa Fransa Timmermansa. „Ten polityk na atakach na Polskę zbił kapitał polityczny.  Poza tym czuje się przez Polskę upokorzony, bo widział siebie na stanowisku przewodniczącego Komisji, a między innymi za sprawą Polski tego stanowiska nie dostał. To jest człowiek, którego pycha jest wręcz niebotyczna i on takich rzeczy po prostu nie zapomina” – wskazał.

Legutko skrytykował też komentarze europosłów opozycji politycznej w Polsce w sprawie wyroku. „Już tak nisko upadli w działaniach przeciwko polskiemu rządowi. (…)Nie zdają sobie sprawy, że angażowanie instytucji europejskich przeciw rządowi i wspieranie tej ingerencji instytucji europejskich przeciw temu rządowi to jest osłabianie każdego następnego rządu Polski. Nawet jeśli w przyszłości te ugrupowania stworzą rząd – co mam nadzieję się nie stanie – to ich pozycja będzie znacznie słabsza, właśnie przez takie gesty polityczne i takie działania” – powiedział.

Legutko jest przekonany, że fakt, iż KE ogłosiła decyzję o skardze przed wyborami, nie jest przypadkowy.

„Komisja zna kalendarz i wie, co się dzieje w państwach członkowskich. Instytucje europejskie uczestniczą w tych atakach wyborczych. Mieliśmy TSUE, który wydawał opinie przed wyborami w Polsce. Przewodniczący Rady Europejskiej nadal angażuje się w wybory. To pokazuje taki upadek obyczajów. Nie ma szacunku dla reguł” – wskazał.

Legutko uważa, że decyzja była podyktowana politycznymi kalkulacjami. „Tym, że to w jakiś sposób być może wzmocni opozycję, a osłabi partię rządząca w Polsce” - dodał.

Komisja Europejska poinformowała w czwartek o skierowaniu skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu przeciwko Polsce w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów. KE chce rozpatrzenia skargi w trybie przyspieszonym.

Komisja oświadczyła, że podjęła decyzję o skierowaniu skargi do TSUE, "aby chronić sędziów przed kontrolą polityczną". Ze źródeł unijnych PAP wynika, że inicjatorem podjęcia tematu skierowania skargi do Trybunału był na środowym kolegium KE jej wiceszef Frans Timmermans, który zajmuje się praworządnością. Ostatecznie całe kolegium zaakceptowało tę decyzję.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ndz/ kar/