Kaczyński: mimo potężnego frontu przeciwko nam zdołaliśmy wygrać

2019-10-13 21:16 aktualizacja: 2019-10-14, 08:38
Mamy zwycięstwo; mimo potężnego frontu przeciwko nam zdołaliśmy wygrać; - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników wyborów parlamentarnych. Premier Mateusz Morawiecki podkreślał, że wynik daje ogromny społeczny mandat PiS.

Według sondażu Ipsos: PiS zdobyło w wyborach parlamentarnych 43,6 proc.; KO - 27,4 proc.; SLD - 11,9 proc. PSL - 9,6 proc.; Konfederacja - 6,4 proc. Przekłada się to na 239 mandatów w Sejmie dla PiS, dla KO - 130, SLD - 43, PSL 34 i Konfederacji - 13.

"Mamy zwycięstwo i bardzo się z tego cieszymy, ale pamiętajcie - to są tylko badania, to nie jest jeszcze zwycięstwo ostateczne, ale mimo wszystko mamy powody do radości, bo mimo tego potężnego frontu przeciwko nam zdołaliśmy wygrać i wszystko wskazuje na to, że to się jednak utrzyma" – mówił szef PiS.

Kaczyński dodał, że jeśli wyniki sondażowe się utrzymają to dobra zmiana będzie kontynuowana. „Ale jeśli przed nami kolejne cztery lata rządzenia, to czeka nas najpierw refleksja nad tym wszystkim, co się udało, o czym mówiliśmy, ale także nad tym, co się nie udawało i co spowodowało, że poważna część społeczeństwa jednak uznała, że nie należy nas popierać, mimo przecież zupełnie ewidentnych i oczywistych osiągnieć" – powiedział szef PiS.

Jak dodał, to jest powód, aby dążyć do tego, by sytuację w kraju poprawić, by politycy Zjednoczeniowej Prawicy stali się "lepsi z punktu widzenia społeczeństwa". "By te wszystkie rzeczy, które osłabiają nasze możliwości, zostały wyeliminowane" - dodał.

"Musimy o tym pamiętać, bo jesteśmy formacją, która zasługuje na więcej, otrzymaliśmy dużo, ale zasługujemy na więcej" - oświadczył Kaczyński zaznaczając jednocześnie, że oznacza to przede wszystkim zobowiązanie do lepszej pracy, jeszcze większej liczby pomysłów i przyjrzenia się potrzebom grup, które nie poparły PiS.

"To jest perspektywa. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie potwierdzeniem tego naszego sukcesu. Jesteśmy o tym głęboko przekonani. Przed nami wobec tego cztery lata ciężkiej pracy, bo Polska musi się zmieniać dalej i musi się zmieniać na lepsze" - powiedział prezes PiS.

Wskazywał ponadto, że rząd PiS bardzo ciężko pracował i w wielu dziedzinach dużo zrobił, także w tych, w których na ogół sądzono, że to nie jest specjalność jego ugrupowania. Zaznaczył jednocześnie, że jego partia musi ciężej pracować, a jednym z powodów jest obawa, "że pewna część społeczeństwa tego nie zauważyła". "Ten stereotyp, że jesteśmy dobrzy, prospołeczni, uczciwi, patriotyczni, ale na gospodarce to może oni się lepiej znają - to jest w drugiej części bzdura, której ciężko wysłuchać" - powiedział.

Zaznaczył, że na to wskazują liczby i wyniki. "Wszystko przemawia za nami, ale stereotyp trwa i musimy go przełamać, a wtedy będzie nawet 55 proc." - dodał Kaczyński.

Z kolei premier Morawiecki mówił, że jeśli potwierdza się sondażowe wyniki, żadna partia w wyborach parlamentarnych nigdy nie miała procentowo takiego wyniku i będzie to oznaczało, że procent głosów oddanych na PiS "przełoży się na niemal 8 mln wyborców". "Te 7,5 - 8 mln Polaków, które nam zaufały, są wielkim zobowiązaniem do spełnienia nadziei na kolejne cztery lata, na to, żeby był to kluczowy etap na drodze do Polski jako państwa dobrobytu, Polski jako państwa dobrobytu dla wszystkich. Polska jest jedna" - mówił Morawiecki.

Szef rządu podkreślił ponadto, że wynik daje PiS "ogromny, społeczny mandat". "Mimo tych wielu przeciwności - wiatr nam wiał w oczy przez cztery lata, droga z plecakiem kamieni pod górę, kręta droga pod górę, a jednak pokazaliśmy znaczący, ogromny przyrost zaufania społecznego" - powiedział.

Premier podziękował wszystkim Polakom, również tym, którzy głosowali na konkurentów PiS. "Będziemy starali się ich w ciągu czterech lat przekonywać do naszej wizji rozwoju, do naszej wizji rozwoju Polski. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim Polakom" – oświadczył Morawiecki.

Na koniec wieczoru wyborczego głos zabrał szef sztabu wyborczego PiS, europoseł Joachim Brudziński, który podziękował wszystkim sztabowcom pracującym w kampanii. "Jako szef sztabu nic bym nie zdziałał gdyby nie moi znakomici współpracownicy, sztabowcy, z przewodniczącym komitetu wykonawczego (…) Krzysztofem Sobolewskim" – powiedział. "Mamy znakomitego lidera, mamy znakomitego premiera i z Bożą i Państwa pomocą wygrywamy. Dziękuje serdecznie" – powiedział Brudziński. (PAP)

autor: Rafał Białkowski, Monika Zdziera

rbk/ mzd/ mok/