Politycy PO sceptycznie o propozycji Kosiniaka-Kamysza prawyborów wewnątrz opozycji

2019-11-06 17:07 aktualizacja: 2019-11-06, 17:10
Fot.  PAP/Adam Ciereszko
Fot. PAP/Adam Ciereszko
Politycy PO sceptycznie odnoszą się do środowej propozycji lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, który chciałby stanąć do prawyborów prezydenckich z kandydatem Koalicji Obywatelskiej. Prawybory wewnątrz opozycji odbędą się w pierwszej turze przyszłorocznych wyborów - mówią.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał w środę Platformę Obywatelską do organizacji prawyborów wewnątrz opozycji. Zadeklarował, że byłby gotów - jako kandydat Stronnictwa na prezydenta - stanąć do takich prawyborów z Małgorzatą Kidawą-Błońską, którą politycy PO typują jako najbardziej prawdopodobną kandydatkę Koalicji Obywatelskiej. "Ja bym dzisiaj już chciał stanąć do debaty np. z Małgorzatą Kidawą-Błońską, żebyśmy zmierzyli swoje poglądy, wizje na prezydenturę w ramach prawyborów" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Politycy PO, z którymi rozmawiała w środę PAP, sceptycznie odnieśli się do propozycji szefa PSL.

Cezary Tomczyk stwierdził, że to decyzja prezesa ludowców o opuszczeniu Koalicji Europejskiej (PO, PSL, SLD, Nowoczesna, Zieloni) zapoczątkowała rozpad tego projektu. "Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział bardzo jasno w jakiej chce konstrukcji pracować wtedy, kiedy odszedł z Koalicji Europejskiej" - ocenił poseł Platformy.

Według niego najlepszym sposobem weryfikacji szans kandydatów będą przyszłoroczne wybory prezydenckie. "Każda partia wystawi pewnie swojego kandydata i to jest absolutnie naturalne. Prawybory odbędą się w pierwszej turze wyborów prezydenckich. Ten, kto ją wygra, stanie w II turze do boju z prezydentem Andrzejem Dudą" - zaznaczył Tomczyk.

Polityk zastanawiał się też dlaczego, jeśli Kosiniak-Kamysz jest zwolennikiem prawyborów, nie zorganizował ich we własnej partii. "Może warto było zorganizować takie prawybory najpierw w PSL?" - dodał Tomczyk.

Podobne stanowisko ma posłanka PO Monika Wielichowska. "Uważam, że prawyborami wewnątrz opozycji będzie pierwsza tura wyborów prezydenckich, a my, jako Platforma Obywatelska, Koalicja Obywatelska, musimy zrobić wszystko, żeby dostać się do II tury i tę drugą turę wygrać" - podkreśliła.

Rzecznik PO Jan Grabiec określił pomysł Kosiniaka-Kamysza jako "mocno niedookreślony". "Z tego, co słyszałem z wypowiedzi medialnych przedstawicieli PSL, to nie miałyby być to prawybory, tylko jakiś sondaż czy kilka sondaży zleconych przez partie polityczne, o jakaś debata czy cykl debat pomiędzy przedstawicielami partii opozycyjnych. To dosyć dziwna forma prawyborów" - ocenił poseł.

Przypomniał, że Platforma organizowała już w przeszłości (w 2010 roku) prawybory, które wyłoniły kandydata PO na prezydenta (późniejszego zwycięzcę wyborów Bronisława Komorowskiego). "Grono elektorów było wtedy jasne i określone, a sondaże bywają raz takie, raz inne. Nie wiem w związku z tym jak interpretować tę propozycję - czy to jest zapowiedź rezygnacji Władysława Kosiniaka-Kamysza z ubiegania się o prezydenturę, gdyby się okazało, że w sondażach ma niższe notowania niż kandydat Koalicji Obywatelskiej" - powiedział Grabiec.

Rzecznik PO zaznaczył jednocześnie, że pole do rozmów na temat prawyborów otworzy się po wskazaniu przez Platformę kandydata na prezydenta. "Rozumiem, że po prezentacji tego kandydata pojawią się sondaże i będzie można ocenić jak wygląda potencjał jego i kandydata PSL. Z dotychczasowych sondaży wynika, iż potencjał wyborczy kandydata Koalicji Obywatelskiej jest zdecydowanie większy niż kandydata PSL" - dodał Grabiec.

Szef Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk ogłosił we wtorek, że nie będzie kandydował w zbliżających się wyborach prezydenckich. "Do tego potrzebna jest kandydatura, która nie jest obciążona bagażem trudnych, niepopularnych decyzji, a ja takim bagażem jestem obciążony od czasów, kiedy byłem premierem" - powiedział Tusk w oświadczeniu dla Polsat News i TVN24. Zapowiedział też, że w wyborach prezydenckich będzie wspierał kandydata opozycji.

W piątek ma zebrać się zarząd PO, aby debatować nad trybem wyboru kandydata partii na prezydenta. Po decyzji Tuska w Platformie jest mniej zwolenników prawyborów. Według działaczy PO, z którymi rozmawiała PAP, jeśli Małgorzata Kidawa-Błońska potwierdzi wolę kandydowania prawdopodobnie nie będzie prawyborów kandydata na prezydenta wewnątrz PO.(PAP)

autor: Marta Rawicz

mkr/ mok/