Piłkarska LM: trzy ekipy już w 1/8 finału

2019-11-07 06:24 aktualizacja: 2019-11-07, 12:27
Robert Lewandowski. Fot. EPA/LUKAS BARTH-TUTTAS
Robert Lewandowski. Fot. EPA/LUKAS BARTH-TUTTAS
Robert Lewandowski zdobył bramkę dla Bayernu w wygranym 2:0 meczu z Olympiakosem Pireus, a ciesząc się z gola wykonał gest wskazujący na to, że wkrótce przyjdzie na świat jego drugie dziecko. Piłkarze z Monachium awansowali do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Oprócz Bawarczyków, awans do 1/8 finału wywalczyły w środę Juventus Turyn Wojciecha Szczęsnego oraz Paris Saint-Germain.

W Monachium gospodarze nie rozegrali porywającego meczu, ale cel osiągnęli. Obronę drużyny z Grecji przełamał w 69. minucie Lewandowski po akcji, w której pokazał wielki kunszt techniczny. Z boku boiska mocno dośrodkował Kingsley Coman, a Polak delikatnie trącił piłkę zewnętrzną częścią stopy i posłał ją w krótki róg, nie dając szans portugalskiemu bramkarzowi Jose Sa.

Potem zabrał piłkę, schował ją pod koszulkę i włożył kciuk do ust. Gest, szeroko komentowany w mediach, nie pozostawia wątpliwości, że rodzina Lewandowskich niedługo się powiększy. Piłkarz i jego żona Anna mają już dwuletnią Klarę.

Było to 59. trafienie Lewandowskiego w Lidze Mistrzów. Brakuje mu trzech, by doścignąć czwartego w klasyfikacji wszech czasów Francuza Karima Benzemę, który w środę strzelił dwa gole w meczu z Galatasaray Stambuł (6:0). W tym sezonie polski napastnik powiększył dorobek już o sześć bramek. O jedną więcej ma na koncie Norweg Erling Braut Haaland z FC Salzburg.

W 15 występach w tym sezonie "Lewy" zdobył dla niemieckiego klubu 21 bramek. Trzy dołożył w drużynie narodowej.

Wynik spotkania w Monachium, prowadzonego przez polskiego arbitra Pawła Raczkowskiego, ustalił w 89. minucie Ivan Perisic.

Bayern wygrał wszystkie cztery mecze i niezależnie od rezultatów w dwóch ostatnich kolejkach zajmie co najmniej drugie miejsce w grupie B. W meczu grupowych rywali Tottenham Hotspur wygrał w Belgradzie z Crveną Zvezdą 4:0, m.in. po dwóch bramkach Koreańczyka Heung-Min Sona.

Bawarczyków poprowadził po raz pierwszy Hansi Flick, asystent chorwackiego trenera Niko Kovaca, zwolnionego w niedzielę po kompromitującej porażce z Eintrachtem Frankfurt (1:5). W sobotę Lewandowski i jego koledzy rozegrają ligowy klasyk z Borussią Dortmund.

Powody do radości miał również Wojciech Szczęsny. W Moskwie Juventus Turyn wygrał 2:1 z Lokomotiwem Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa, a zwycięskiego gola strzelił w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Brazylijczyk Douglas Costa. Trzej Polacy rozegrali całe spotkanie.

Szansy awansu z tej samej grupy D nie wykorzystało Atletico Madryt, przegrywając na wyjeździe z Bayerem Leverkusen 1:2.

W grupie A Paris Saint-Germain przypieczętował awans skromnym zwycięstwem w Parku Książąt nad Club Brugge 1:0. Wszystko wskazuje na to, że drugą drużyną z tej grupy w 1/8 finału będzie Real Madryt. "Królewscy" rozbili u siebie Galatasaray 6:0, a oprócz Benzemy zaimponował 18-letni Brazylijczyk Rodrygo, popisując się hat-trickiem.

W grupie C Manchester City mógł zagwarantować sobie miejsce w fazie pucharowej, ale zremisował w Bergamo z Atalantą 1:1. Anglicy stracili w tym meczu dwóch bramkarzy (kontuzja Edersona, czerwona kartka Claudio Bravo) i na ostatnie 10 minut między słupkami stanął... obrońca Kyle Walker. Goście nie stracili w tym czasie bramki i są o krok od awansu.

Remisem zakończyło się także dramatyczne spotkanie Dinama Zagrzeb z Szachtarem Donieck. Obie drużyny kończyły je w dziesiątkę. Do 93. minuty gospodarze prowadzili 3:1, ale nie utrzymali korzystnego wyniku, tracąc w dodatkowym czasie gry dwie bramki. Od 91. minuty w zespole z Zagrzebia grał Damian Kądzior.

W tabeli tej grupy prowadzi Manchester City - 10 pkt, przed Szachtarem i Dinamem - po 5. Nie liczy się w stawce debiutująca w LM Atalanta.

We wtorek jedyną drużyną, która mogła zapewnić sobie awans do 1/8 finału, było Napoli. Zespół Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika nie wykorzystał jednak szansy, remisując u siebie z FC Salzburg 1:1.(PAP)

af/ pp/