KO chce informacji ministra Kamińskiego nt. sprawy prezesa NIK

2019-12-03 12:13 aktualizacja: 2019-12-03, 12:16
Sławomir Nitras. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Sławomir Nitras. Fot. PAP/Marcin Bielecki
Klub KO chce, aby szef MSWiA i koordynator specsłużb Mariusz Kamiński przedstawił w Sejmie informację nt. badania oświadczeń majątkowych prezesa NIK Mariana Banasia. Posłowie KO oczekują ponadto ujawnienia treści zarzutów, które CBA zawarło w zawiadomieniu do prokuratury ws. Banasia.

"Składamy dzisiaj wniosek o informację na najbliższym posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu, o udzielenie informacji przez ministra koordynatora służb specjalnych, ministra spraw wewnętrznych pana Kamińskiego o wszystkich działaniach dotyczących sprawy badania oświadczeń majątkowych i stanu finansów pana ministra, prezesa NIK Mariana Banasia" - powiedział poseł KO Sławomir Nitras na konferencji prasowej w Sejmie.

Jak dodał, sprawa prezesa NIK od dłuższego czasu "bulwersuje opinię publiczną". "Kluczową w tej sprawie jest rola, jaką pełnił minister koordynator ds. służb i służby specjalne, dlatego, że wiemy, że w dniu, kiedy pan Banaś był powoływany na stanowisko prezesa NIK, pan Kamiński miał pełną wiedzę dotyczącą stanu finansów Banasia" - podkreślił Nitras. Według niego, informacja o którą wnioskuje klub KO, powinna dać odpowiedź na pytanie, kto w tej sprawie nie dopełnił obowiązków.

Robert Kropiwnicki (KO) chciałby poznać natomiast treść zarzutów wobec prezesa NIK, które w swym zawiadomieniu do prokuratury zawarło Centralne Biuro Antykorupcyjne. "Te zarzuty powinny być ujawnione, bo nie może być tak, że wszyscy mówią, że Banasiowi się coś zarzuca, ale nie wiadomo co tak naprawdę - że są jakieś niejasne przepływy na konto, że mogą być jakieś nieuzasadnione wynagrodzenia, że kontakty z niewłaściwymi ludźmi, ale te wszystkie informacje są opisane w zarzutach stawianych Marianowi Banasiowi. Uważamy, że Sejm powinien to wszystko wiedzieć" - powiedział poseł KO.

Przekonywał, że jeżeli CBA kontrolowało oświadczenia majątkowe Banasia od kwietnia 2019 r., a 30 sierpnia Sejm wybrał go na szefa Najwyższej Izby Kontroli, to już wtedy Mariusz Kamiński i jego zastępca Maciej Wąsik musieli wiedzieć, że są "bardzo poważne nieprawidłowości" wokół jego majątku. "Niestety nie chcieli tego powiedzieć Sejmowi, nie powiedzieli tego też swoim współpracownikom z PiS" - zaznaczył Kropiwnicki.

Dodał, że informacja rządu w Sejmie powinna być "początkiem planu B", o którym mówił w zeszłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki. "Jeżeli PiS ma problem z planem B wobec Banasia, to my mówimy: pomagamy wam. Zaczynajmy od tego, żebyście powiedzieli, jakie zarzuty stawiacie Banasiowi. Od tego są uzależnione nasze dalsze kroki w tej sprawie" - powiedział Kropiwnicki.

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera", Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

W połowie października CBA poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło. 16 października Banaś wrócił do pracy; pod koniec października jego pismo z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biura. W piątek CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa NIK. Zawiadomienie jest obecnie w prokuraturze w Białymstoku.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała we wtorek, że wszczęto śledztwo dot. m.in. oświadczeń majątkowych Mariana Banasia.

Od ubiegłego tygodnia dymisji Banasia domagają się prominentni politycy PiS. Premier Mateusz Morawiecki mówił w piątek, że wnioski z raportu CBA powinny skłaniać prezesa NIK do dymisji. "Jeśli tak się nie stanie, mamy plan +B+" - dodał, ale nie podał szczegółów.

W piątek na stronach NIK pojawiło się oświadczenie, że nie zapadła decyzja o tym, by Banaś podał się do dymisji. Wieczorem sam prezes NIK oświadczył: "To dobrze, iż prokuratura oraz – ewentualnie - niezawisły sąd zajmą się sprawą i skrupulatnie wyjaśnią wszystkie wątpliwości". "Już dzisiaj jednak muszę kategorycznie zaprzeczyć zarzutom, że zatajałem swój stan majątkowy i mam nieudokumentowane źródła dochodów" - zapewnił. Zadeklarował, że jest gotowy do składania wszelkich wyjaśnień i ze spokojem czeka na finał sprawy. (PAP)

autor: Marta Rawicz

mkr/ mrr/