Kidawa-Błońska: chcę prezydentury otwartej, spokojnej, merytorycznej

2019-12-03 19:49 aktualizacja: 2019-12-03, 19:58
Wicemarszałek Sejmu i kandydatka w prawyborach prezydenckich w PO Małgorzata Kidawa-Błońska Fot. PAP/Lech Muszyński
Wicemarszałek Sejmu i kandydatka w prawyborach prezydenckich w PO Małgorzata Kidawa-Błońska Fot. PAP/Lech Muszyński
Chcę prezydentury otwartej, spokojnej, merytorycznej, ale prezydentury, która dla każdego Polaka da miejsce do działania. Chcę, żeby ludzie ze sobą rozmawiali, razem zmieniali świat, a nie kłócili się – powiedziała we wtorek w wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO).

"Chcę prezydenta, który będzie prezydentem wszystkich Polaków i będzie potrafił w różnych sprawach ludzi jednoczyć. Bo przecież te najważniejsze wyzwania, przed którymi stoimy: nasze zdrowie, nasze bezpieczeństwo, środowisko i świat wokół nas, to są rzeczy wspólne i tutaj nie ma barw politycznych, a prezydent powinien wskazywać te rozwiązania wypracowane wspólnie z Polakami” – powiedziała Kidawa-Błońska, kandydatka w prawyborach prezydenckich w PO, na konferencji prasowej w Zielonej Górze.

Jak podkreśliła prezydent powinien jednoczyć i wspierać ludzi w rozwiązywaniu problemów oraz być strażnikiem Konstytucji będącej fundamentem demokracji. „Prezydent nie może się zamykać, nie może być z boku i nie może udawać, że nie ma własnego zdania, a co najważniejsze prezydent musi być strażnikiem Konstytucji, a ja na pewno Konstytucji Polski będę w Polsce broniła” – zadeklarowała.

Według Kidawy-Błońskiej prowadzona prekampania i same prawybory kandydata na prezydenta wzmacniają Platformę Obywatelską, gdyż jest to okazja do rozmów we własnych szeregach, zarówno na temat poprzedniej kampanii wyborczej jak i tej, która się zbliża. „Wszystkim tym, którzy mówią, że ta kampania może nas osłabić, chciałam powiedzieć: ta kampania nas wzmacnia, dodaje nam siły, energii. Naprawdę jesteśmy przekonani, że wybory będą dla nas, dla demokracji w Polsce wygrane” – podkreśliła.

Przekonywała, że chce wygrać prawybory i temu służą jej wizyty w regionach. „Jestem do tego zdeterminowana i wierzę, że je wygram. Konkurencja jest bardzo ciekawa, ważna dla Jacka (Jaśkowiaka) i dla mnie, ważna dla Platformy. Ale to jest coś, co mnie wzmacnia i jestem przekonana, że po tych prawyborach będą dobrze przygotowana do kampanii prezydenckiej” – oceniła wicemarszałek Sejmu.

Dodała, że po spotkaniach, które miała, jest dobrej myśli, gdyż – jak zaznaczyła – jest dobrze przyjmowana, a reakcje są pozytywne. „Więc to tym bardziej przekonuje mnie, że decyzja, którą podjęłam w kandydowaniu w prawyborach jest słuszna” – powiedziała.

Kidawa-Błońska w ramach prekampanii odwiedziła we wtorek woj. lubuskie. Rano była w Gorzowie, potem przyjechała do Zielonej Góry, gdzie spotkała się ze studentami Uniwersytetu Zielonogórskiego, a potem z działaczami regionalnych struktur Platformy.

„Chcemy zmiany, chcemy, aby w Polsce budować zaufanie, żeby w Polsce budować normalność, żeby w Polsce zacząć budować wspólnotę. Te wszystkie rozmowy są bardzo ciekawe, bo to jest bardzo ciekawa i mądra dyskusja o Polsce. Taka dyskusja jest nam potrzebna, bo każdy ma inne wyobrażenie, ma inne marzenia, ale wszyscy razem powinniśmy stworzyć takie miejsce tutaj, żeby każdy z nas czuł się bardzo dobrze” – powiedziała Kidawa-Błońska.

Szef lubuskiej PO Waldemar Sługocki podkreślił, że Kidawa-Błońska zawsze darzyła Ziemię Lubuską dużym zaufaniem i często wspierała. "Tym bardziej my dzisiaj jesteśmy z panią marszałek, kibicujemy jej, trzymamy za nią kciuki i serdecznie gościmy na Ziemi Lubuskiej” – powiedział.

Kontrkandydatem wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w prawyborach w PO jest prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który kilka dni temu również w ramach prekampanii przyjechał do Zielonej Góry. (PAP)

Autor: Marcin Rynkiewicz

mmd/ par/