15 i 12 lat więzienia dla dwóch byłych premierów Algierii

2019-12-10 15:22 aktualizacja: 2019-12-10, 16:37
B. algierscy premierzy:  Ahmed Ouyahia (L) i Abdelmalek Sellal (P). Fot. PAP/ EPA/MOHAMED MESSARA
B. algierscy premierzy: Ahmed Ouyahia (L) i Abdelmalek Sellal (P). Fot. PAP/ EPA/MOHAMED MESSARA
Sąd w Algierii skazał we wtorek dwóch byłych premierów tego kraju Ahmeda Ujahię i Abdelmaleka Sellala odpowiednio na 15 i 12 lat więzienia za korupcję i nadużycie władzy - podała oficjalna algierska agencja APS.

Ahmed Ujahia, który urząd premiera sprawował czterokrotnie, i Abdelmalek Sellal, który premierem był dwa razy, obaj pod rządami Butefliki, nie przyznali się do zarzutów „sprzeniewierzenia funduszy publicznych, nadużycia władzy i przyznania nienależnych przywilejów”. Oprócz kary pozbawienia wolności Ujahia dostał karę grzywny o równowartości 16 tys. USD, a Sellal - 8 tys. USD - podała agencja Associated Press.

Sąd w Algierze skazał również dwóch byłych ministrów przemysłu na 10 lat więzienia, a także pięciu wpływowych biznesmenów na kary od 3 do 7 lat pozbawienia wolności.

Wśród skazanych biznesmenów był Ali Haddad, były szef największego stowarzyszenia biznesowego Algierii, oraz syn Sellala, Fares, udziałowiec w fabryce samochodów, który został skazany na trzy lata więzienia. Były minister transportu Abdelgani Zaalane był jedynym oskarżonym, który został uniewinniony.

Wtorkowy wyrok wiąże się z korupcją w branży samochodowej i „ukrytym finansowaniem” kampanii Butefliki na piątą pięcioletnią kadencję w wyborach, które zostały odwołane na początku br. Wszyscy sądzeni byli sojusznikami Butefliki i nie przyznali się do zarzutów. 

Sąd wydał również 20-letni wyrok więzienia zaocznie wobec byłego ministra przemysłu Abdeslama Buszuareba, który przebywa za granicą i za którym został wydany międzynarodowy nakaz aresztowania.

Werdykty zapadły w okresie wysokich napięć politycznych zaledwie na dwa dni przed wyborami prezydenckimi. Mają one wyłonić następcę Butefliki, który w kwietniu br. ustąpił z urzędu pod wpływem masowych protestów.

Wtorkowe wyroki wywołały radość wśród działaczy prodemokratycznych. Protestujący zebrali się na zewnątrz i w środku gmachu sądu, wielu wznosiło algierskie flagi, a niektórzy krzyczeli „Gang gangsterów!”. Policja otoczyła sąd.

Proces był wyjątkowo transmitowany w telewizji, ponieważ władze starają się pokazać opinii publicznej, że poważnie traktują obawy protestujących dotyczące korupcji oraz poważnie podchodzą do reform. Armia zapewnia, że wybory będą uczciwe.

25 września sąd wojskowy skazał na 15 lat więzienia byłych szefów wywiadu Mohameda Mediene i Baszira Tartaga oraz najmłodszego brata byłego prezydenta, Saida Buteflikę, za "podważanie autorytetu armii" i "spisek przeciwko władzom państwa".
 
Wielu byłych wysokich urzędników przebywa wciąż w areszcie, podczas gdy armia stara się opanować rozpoczęte w lutym protesty Algierczyków, domagających się oskarżenia zamieszanych w korupcję i odejścia całej klasy rządzącej. Demonstranci twierdzą, że czwartkowe wybory nie będą uczciwe, ponieważ niektórzy sprzymierzeńcy Butefliki wciąż mają władzę.(PAP)

baj/ akl/