Prezydent: Blackhawki dla wojska to początek nowej ery

2019-12-20 12:28 aktualizacja: 2019-12-20, 15:19
rezydent RP Andrzej Duda podczas uroczystości przekazania Wojskom Specjalnym 4 śmigłowców Sikorsky S-70i, w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie. Fot. PAP/Leszek Szymański
rezydent RP Andrzej Duda podczas uroczystości przekazania Wojskom Specjalnym 4 śmigłowców Sikorsky S-70i, w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie. Fot. PAP/Leszek Szymański
Cztery śmigłowce Black Hawk dla Wojsk Specjalnych to początek nowej ery – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas przekazania tych maszyn. Prezydent i szef MON podkreślali, że to wypróbowana konstrukcja, znana żołnierzom sił specjalnych.

Umowę na dostawę czterech śmigłowców S-70i, wytwarzanych w należących do koncernu Lockheed Martin zakładach PZL Mielec, podpisano pod koniec stycznia br. W piątek w Warszawie maszyny w matowo-czarnym malowaniu przekazano Wojskom Specjalnym. Stosowny akt podpisali prezes PZL Mielec Janusz Zakręcki i dowódca Komponentu Wojsk Specjalnych gen. bryg. Sławomir Drumowicz.

"Zakup wyposażenia dla polskiego wojska to bardzo ważny element modernizacji polskich sił zbrojnych" – powiedział prezydent.

Przypomniał, że przed rokiem podpisał ustawę wydłużającą okres planowania rozwoju armii z 10 do 15 lat. Ustawa jest podstawą programu rozwoju sił zbrojnych, a ten z kolei szczegółowych planów, w tym planu modernizacji technicznej.

Prezydent zaznaczył, że są to "na razie cztery śmigłowce, ale mamy nadzieję, że w miarę ich używania, zapoznawania się ze sprzętem, będziemy mogli to wyposażenie dla naszych sił specjalnych, a potem dla innych sił, które będą tego potrzebowały – rozwijać".

Duda przypomniał, że ostatnie fabrycznie nowe śmigłowce trafiły do polskiego wojska w 2010 r. (MON kupiło wtedy trzy Mi-17 dla Wojsk Specjalnych).

"Dzisiaj nabywamy śmigłowce zupełnie innego rodzaju, to jest zupełnie inna klasa, to jest, mam nadzieję, otwarcie zupełnie nowej ery funkcjonowania polskich wojsk, nie tylko Wojsk Specjalnych, ale też innych formacji" – powiedział, wskazując na umowę na śmigłowce morskie. "Wierzę że będzie to oznaczało z prawdziwego zdarzenia początek modernizacji floty śmigłowcowej, jej odnowienia. Do tej pory tylko o tym mówiono, w tym momencie mamy pierwszy konkret" – powiedział.

Dodał, że są to śmigłowce wypróbowane w warunkach bojowych i dobrze znane, także żołnierzom polskich Wojsk Specjalnych, i że są nadal zamawiane przez wiele krajów.

Także minister obrony Mariusz Błaszczak zwracał uwagę, że to "śmigłowce, które należą do sił zbrojnych bardzo wielu państw na świecie, które sprawdziły się w akcji" oraz, że zostały wyprodukowane w PZL Mielec. "Przy współpracy z globalną firmą ze Stanów Zjednoczonych osiągnęliśmy ten rezultat w postaci nowoczesnych blackhawków, które trafiają na wyposażenie polskich sił specjalnych. Polscy żołnierze sił specjalnych zasługują na najlepszy sprzęt i właśnie ten sprzęt dziś wchodzi do służby" – powiedział szef MON.

Zapewnił, że śmigłowce wyposażono w "najnowocześniejsze systemy łączności, nawigacji, tak jak życzyli sobie tego żołnierze". Według MON śmigłowce zapewniają zwiększoną ochronę, mają zwiększoną wytrzymałość. Resort nie podaje szczegółów dotyczących np. sprzętu obserwacyjnego.

Podkreślał współpracę z prezydentem przy przygotowaniu aktów prawnych będących podstawą modernizacji technicznej. "Przy wsparciu prezydenta przyjęliśmy odpowiednie dokumenty, które stanowią fundament procesu modernizacji, kontynuujemy ten proces, będziemy konsekwentni przy wzmacnianiu zdolności Wojska Polskiego" – zadeklarował.

Prezes PZL Mielec zapowiedział, że zakłady zapewnią wsparcie techniczne. Wyraził przekonanie, że "to początek naszej współpracy". Zapewnił, że PZL Mielec "są w stanie produkować dużo więcej śmigłowców w wielu innych konfiguracjach".

Zakręcki podkreślił, że przez 12 lat mieleckie zakłady wyprodukowały prawie 60 blackhawków dla klientów z wielu krajów, a od ubiegłego roku wiropłaty tego typu latają w polskiej policji. Zwrócił uwagę na "polski łańcuch dostaw".

Podpisując pod koniec stycznia umowę na cztery blackhawki w produkowanej w Mielcu eksportowej wersji S-70i, szef MON podkreślał, że będzie to pierwsza partia śmigłowców. W 2017 r. Błaszczak, wówczas szef MSWiA, podpisał kontrakt na dostawę blackhawków z Mielca dla policji.

Po rezygnacji jesienią 2016 r. z wynegocjowanego przez rząd PO-PSL zakupu 50 produkowanych przez Airbus Helicopters śmigłowców H225M Caracal w różnych wersjach w 2017 r. MON ogłosiło osobne przetargi na śmigłowce poszukiwawczo-ratownicze i zwalczania okrętów podwodnych oraz osiem śmigłowców dla Wojsk Specjalnych.

Błaszczak wyrażał przekonanie, że koncepcja zakupu kilkudziesięciu śmigłowców w różnych wariantach, wykorzystujących wspólną platformę, "okazała się koncepcją niedobrą, która nie dawała wartości dodanej dla polskiego przemysłu zbrojeniowego, okazała się również niedobra dla Wojska Polskiego".

Oblatany w 1974 r. amerykański blackhawk to średni, dwusilnikowy śmigłowiec wielozadaniowy. W wersji eksportowej, oznaczonej jako S-70i, jest produkowany w PZL Mielec, będącym własnością Sikorsky Aircraft, korporacji należącej do koncernu Lockheed Martin.

W Mielcu wytwarza się struktury śmigłowca i dokonuje montażu końcowego. Pierwszy blackhawk z Mielca został oblatany w 2010 r. Zależnie od wersji, konfiguracji kabiny i wyposażenia żołnierzy może zabrać 11-17 żołnierzy, jego maksymalna prędkość to 295 km/h, a zasięg ok. 500 km. Blackhawki dotychczas kupiło lub wybrało ponad 30 państw.(PAP)

Autor: Jakub Borowski

brw/ mzd/ ero/ joz/