Trwa sekcja zwłok 93-latka zamordowanego w szpitalu na gdańskiej Zaspie

2020-01-10 15:18 aktualizacja: 2020-01-10, 15:22
Technicy policyjni podczas pracy w szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku. Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo pacjenta na jednym z oddziałów szpitala na gdańskiej Zaspie. Fot. PAP/Marcin Gadomski
Technicy policyjni podczas pracy w szpitalu św. Wojciecha w Gdańsku. Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo pacjenta na jednym z oddziałów szpitala na gdańskiej Zaspie. Fot. PAP/Marcin Gadomski
Śledczy czekają na wyniki sekcji zwłok 93-latka zamordowanego w szpitalu na gdańskiej Zaspie. Na miejscu tragedii zabezpieczono ślady i przesłuchano świadków. Mężczyzna podejrzewany o zabójstwo jest w policyjnej izbie zatrzymań, gdzie czeka na przesłuchanie.

Jak poinformowała w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk trwa sekcja zwłok 93-letniego mężczyzny zamordowanego w szpitalu na gdańskiej Zaspie. Śledczy czekają na jej wyniki. Na miejscu tragedii zabezpieczono ślady i przesłuchano również świadków.

Do tragedii doszło w nocy z czwartku na piątek około godz. 3 na oddziale wewnętrznym Szpitala św. Wojciecha na Zaspie. Jeden z pacjentów, 61-letni mieszkaniec Sopotu, zaatakował przebywającego z nim na sali 93-latka. Napastnik zadał ofierze szereg ciosów w głowę.

Jak powiedziała PAP Grażyna Wawryniuk wszystko wskazuje na to, że mężczyzna napadł na 93-latka wykorzystując znajdujący się w sali sprzęt medyczny. "Sprzęt został zabezpieczony przez śledczych"- dodała Wawryniuk.

Uciekając 61-latek zaatakował również na pielęgniarkę, która odnalazła ciało zamordowanego pacjenta. Kobieta jest w dobrym stanie fizycznym, przebywa w tej chwili w domu i jest objęta opieką psychologiczną.

Ofiara zabójstwa, jak i morderca przebywali na tej samej, dwuosobowej sali, jako pacjenci i nie znali się wcześniej - mówił podczas piątkowej konferencji prasowej dyrektor szpitala na gdańskiej Zaspie Dariusz Kostrzewa

Ponieważ podejrzewanego o zabójstwo mężczyznę policjanci zatrzymali poza szpitalem przebywa on teraz w policyjnej izbie zatrzymań, gdzie jest do dyspozycji prokuratora. Nie wiadomo, kiedy zostanie przesłuchany. "W tej chwili trwają inne czynności przed podjęciem decyzji o doprowadzeniu mężczyzny do prokuratury, na dzień dzisiejszy nie są planowane czynności z jego udziałem" - powiedziała PAP Wawryniuk.

Jak ustaliła PAP mężczyzna nie wymaga hospitalizacji. Śledczy będą sprawdzać, dlaczego 61-latek został przyjęty na oddział chorób wewnętrznych. Sprawca przebywał na sali razem ze swoją ofiarą zaledwie kilka godzin, wcześniej prawie dwie doby leżał na oddziale ratunkowym.(PAP)

Autorka: Anna Machińska

anm/ mark/