Senackie komisje wnioskują o odrzucenie nowelizacji ustaw sądowych

2020-01-14 21:45 aktualizacja: 2020-01-14, 21:45
Tabliczka na drzwiach podczas obrad senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Fot.  PAP/Jacek Turczyk
Tabliczka na drzwiach podczas obrad senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Fot. PAP/Jacek Turczyk
Senackie komisje ustawodawcza oraz praw człowieka, praworządności i petycji zawnioskowały we wtorek wieczorem o odrzucenie przez Izbę nowelizacji ustaw o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym. Senat zajmie się nowelizacją na plenarnym posiedzeniu, które zaczyna się w środę.

We wtorek komisje po ponad trzech godzinach obrad zakończyły swoje - rozpoczęte jeszcze w zeszłym tygodniu - posiedzenie. Wniosek, zgodnie z którym komisje zarekomendują Izbie odrzucenie ustawy, zgłosił senator Marek Borowski (KO).

"Kiedy ta ustawa przyszła tutaj i jeszcze nie do końca się z nią zapoznaliśmy, nie wysłuchaliśmy wszystkich opinii, myśleliśmy o tym, czy może nie pójść jakąś drogą poprawek, ale jednak w tej ustawie jest chyba tylko jeden przepis wart zachowania mówiący o tym, że sędziowie będą mogli przechodzić w stan spoczynku po pewnym stażu sędziowskim" - mówił Borowski. Jak dodał, "cała reszta musiałaby być albo wykreślana, albo tak radykalnie poprawiana, że z tej ustawy nic by nie zostało". 

"Stąd naturalnym wnioskiem jest odrzucenie ustawy w całości" - wskazał.

Wniosek Borowskiego poparło 17 senatorów z komisji, przeciw było 10, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Z kolei senator Marek Pęk (PiS) opowiedział się za przyjęciem nowelizacji przez Senat bez poprawek. Postulat ten został zgłoszony jako wniosek mniejszości senatorów PiS.

"Fundamentalnie nie zgadzam się z tym, o czym mówił senator Borowski. Zresztą wniosek senatora Borowskiego tylko potwierdza, że całe to mówienie o nowej jakości w Senacie, o trosce, a finalnie złożenie wniosku o odrzucenie, pokazuje, że to jest tylko teatr" - mówił Pęk.

Jak podkreślił senator PiS, intencja polityczna Koalicji Obywatelskiej w Senacie jest tylko jedna - "aby obalić tę ustawę i nie dopuścić do reformy wymiaru sprawiedliwości". 

"Władza sądownicza w Polsce przez państwa w celach czysto propagandowych została wyniesiona do rangi superwładzy. (...) Polacy widzą to zupełnie inaczej. Gdyby tak nie było, nie wygralibyśmy po raz kolejny wyborów i nie utworzyli rządu. Ta ustawa jest konieczna, ta reforma jest konieczna. Ustawa jest pilna, bo wynika z konkretnej sytuacji, w której sądownictwo postawiło się ponad prawem" - podkreślał Pęk.

Przewodniczący komisji praw człowieka, praworządności i petycji Aleksander Pociej (KO) ocenił z kolei, że preambuła do nowelizacji jest dłuższa niż w konstytucji, co "jest dość ciekawym zabiegiem". 

"Przypominam, że to jest dziewiąta lub dziesiąta zmiana ustaw o sądach" - powiedział.

"Ustawa z 20 grudnia ub.r. realizuje wytyczne i skutki wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada ub.r." - mówiła wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska. Jak dodała, próby podważenia prerogatywy prezydenta do nominowania sędziego stanowiłoby naruszenie konstytucyjnej zasady nieusuwalności sędziego.

Uchwalona przez Sejm 20 grudnia ub.r. nowelizacja Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za "działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".

Ponadto nowelizacja wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.

Nowe przepisy są krytykowane przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne w sprawie niektórych rozwiązań proponowanych wyrazili m.in. RPO i Sąd Najwyższy. W zeszłym tygodniu rozmowy w Sejmie, Senacie, SN, KRS i z RPO na temat tej nowelizacji prowadziła delegacja Komisji Weneckiej, która ma przygotować opinię w tej sprawie. O wydanie opinii zwrócił się marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który jako pierwszy spotkał się z przedstawicielami KW. (PAP)

Autor: Marcin Jabłoński

mja/ jann/