Kosiniak-Kamysz: marszałek Sejmu zwleka z ogłoszeniem terminu wyborów

2020-01-14 20:47 aktualizacja: 2020-01-14, 20:57
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zwleka z ogłoszeniem terminu wyborów prezydenckich - uważa prezes PSL, kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem w ten sposób sprzyja obecnemu prezydentowi w jego reelekcji. Polityk wezwał marszałek do ogłoszenia tego terminu.

"Marszałek Sejmu powinna ogłosić już teraz termin wyborów. Może to zrobić od 6 stycznia, ma jeszcze na to kilka dni" - powiedział we wtorek Kosiniak-Kamysz w TVN24. Zaznaczając, że zupełnie nie rozumie, dlaczego tego nie zrobiła.

"Oczywiście jest to granie pod prezydenta Andrzeja Dudę, żeby on miał jak największe możliwości jeżdżenia jako prezydent, spotykania się" - ocenił polityk. Przypomniał, że gdy marszałek ogłosi termin wyborów, będzie już kampania wyborcza. Wchodzimy w rytm kampanijny, już jest finansowanie z funduszy wyborczych - zauważył. "A tak to jest wszystko wykonywanie mandatu prezydenta" - podkreślił.

Zdaniem Kosiniaka-Kamysza opóźnianie ogłoszenia terminu wyborów to również działania przeciw innym kandydatom i komitetom wyborczym, ponieważ skraca się czas na ich prezentacje, na zbiórkę podpisów. "Tak było w wyborach parlamentarnych - żeby jak najmniej kandydatów zarejestrowało się, jak najmniej komitetów wyborczych" - powiedział "Teraz też będzie skracanie tego terminu" - dodał.

"Myślę, że niestety pani marszałek ogłosi to w najpóźniejszym możliwym terminie, czyli na początku lutego, a nie na początku stycznia czy w najbliższych dniach" - powiedział prezes PSL. "Chciałbym i wzywam do tego panią marszałek, żeby zrobiła to natychmiast" - zaapelował.

Kadencja obecnego prezydenta Andrzeja Dudy upływa 6 sierpnia. Z kalendarza wyborczego wynika, że tegoroczne wybory mogą odbyć się w jedną z niedziel maja: 3, 10 lub 17. Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie więcej niż połowy ważnie oddanych głosów, 14 dni później odbędzie się druga tura głosowania.

Start w wyścigu prezydenckim zapowiedzieli: Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, lider Wiosny Robert Biedroń (ma być wspólnym kandydatem także Lewicy Razem i SLD) i publicysta Szymon Hołownia. Kandydata Konfederacji na prezydenta 18 stycznia mają wyłonić trwające od kilku tygodni prawybory, w których startuje dziewięciu kandydatów.(PAP)

ago/ par/