Jedna osoba nie żyje po wybuchu w zakładzie chemicznym w Hiszpanii

2020-01-14 21:49 aktualizacja: 2020-01-14, 21:51
Pożar w zakładzie petrochemicznym w miejscowości La Canonja .Fot. PAP/ EPA/Susanna Saez
Pożar w zakładzie petrochemicznym w miejscowości La Canonja .Fot. PAP/ EPA/Susanna Saez
Jedna osoba zginęła, a co najmniej sześć zostało rannych w wyniku eksplozji, do której doszło we wtorek wieczorem w zakładzie petrochemicznym w miejscowości La Canonja w katalońskiej prowincji Tarragona, w północno-wschodniej Hiszpanii - podały lokalne władze.

Gazeta "La Vanguardia" na swojej stronie internetowej podała, że ofiara śmiertelna zginęła w wyniku zawalenia się budynku. 

Jak podają służby ratunkowe, dwie ranne osoby doznały ciężkich oparzeń.  

Do akcji ratunkowej skierowano kilkuset strażaków. Liczba ich zastępów cały czas rośnie. Trwają poszukiwania jednego z pracowników, który znajdował się na terenie zakładu podczas zdarzenia.

Krótko po przybyciu straży pożarnej na miejsce eksplozji zablokowana została jedna z sąsiadujących z zakładem tras szybkiego ruchu oraz dwie linie kolejowe łączące Tarragonę z Reus oraz Port Aventura.

Ruszyło śledztwo w sprawie przyczyny wybuchu. Jedno ze źródeł na miejscu wypadku powiedziało, że "eksplozja była przypadkowa". 

Hiszpańska obrona cywilna wezwała ok. 800 tys. mieszkańców gmin La Canonja, Tarragona, Salou, Vilaseca, Reus i Constanti do pozostania w domach oraz szczelnego zamknięcia drzwi i okien. Uspokajano jednak, że dym pochodzący z pożaru nie jest toksyczny. 

Zakład w La Canonja specjalizuje się w produkcji tlenku etylenu, organicznego związku chemicznego z grupy cyklicznych eterów. Jest to bezbarwny, łatwopalny gaz. Zdolności produkcyjne zakładu wynoszą 140 tys. ton tlenku etylenu rocznie.

Marcin Zatyka (PAP)

zat/ kib/ akl/