Duda: zaproponowałem prezydentowi Ukrainy uczczenie pamięci żołnierzy polskich i ukraińskich, którzy walczyli w 1920 r.

2020-01-27 16:13 aktualizacja: 2020-01-27, 20:40
Prezydent Andrzej Duda (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (L) podczas oświadczenia dla mediów na Małopolskiej Uczelni Państwowej w Oświęcimiu. Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Prezydent Andrzej Duda (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (L) podczas oświadczenia dla mediów na Małopolskiej Uczelni Państwowej w Oświęcimiu. Fot. PAP/Andrzej Grygiel
Zaproponowałem prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu wspólne uczczenie pamięci żołnierzy ukraińskich i polskich, którzy w 1920 r. walczyli z nawałą bolszewicką - poinformował prezydent Andrzej Duda. Zełeński zauważył, że Ukraina i Polska to nie tylko państwa sąsiedzkie. "My jesteśmy braćmi i siostrami" - mówił.

Prezydenci Duda i Zełenski spotkali się w poniedziałek w Oświęcimiu przed głównymi obchodami 75. rocznicy oswobodzenia przez oddziały Armii Czerwonej niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau.

Prezydent Duda w oświadczeniu dla mediów po spotkaniu z przywódcą Ukrainy poinformował, że złożył mu propozycję wspólnego uczczenia żołnierzy ukraińskich i polskich, którzy w 1920 r. razem walczyli z bolszewikami i Armią Czerwoną.

"Zaproponował prezydentowi, żebyśmy wspólnie uczcili pamięć żołnierzy ukraińskich i polskich, którzy w 1920 r. walczyli z nawałą bolszewicką. To jest stulecie Bitwy Warszawskiej, ale to jest także stulecie tamtej wielkiej wojny" - dodał. "To jest na pewno element naszej dobrej, wspólnej historii i zaproponowałem panu prezydentowi, żebyśmy tę pamięć uczcili" - dodał.

Przypomniał też, że pod porozumieniem o wspólnej walce z bolszewikami 100 lat temu podpisali się marszałek Józef Piłsudski i Symon Petlura - przywódca Ukraińskiej Republiki Ludowej i naczelny dowódca jej wojsk.

Duda wyraził także zadowolenie z rozmów dotyczących innych kwestii historycznych. "Cieszę się, że wiele elementów historycznych, które były w impasie do tej pory teraz spokojnie i konsekwentnie jest przełamywanych. Podziękowałem panu prezydentowi za przychylność wobec działań ekshumacyjnych, dzięki którym będzie możliwe upamiętnienie poległych polskich żołnierzy we Lwowie i w innych miejscach" - zaznaczył.

Prezydent Duda przekazał też, że jednym z tematów rozmów była sytuacja na Ukrainie - w szczególności na obszarze okręgów Donieckiego, Ługańskiego i okupowanego Krymu - oraz relacje z Rosją. "Dla Polski sprawa jest jednoznaczna. My żądamy przywrócenia prymatu prawa międzynarodowego w tym zakresie, zaprzestania naruszania norm tego prawa, powrotu do pełnej integralności terytorialnej Ukrainy" - powiedział. "To jest nasza jednoznaczna postawa i Ukraina zawsze może na naszą jednoznaczną postawę liczyć" - zapewnił prezydent.

Andrzej Duda podziękował też Zełenskiemu za jego "obecność i postawę w Jerozolimie kilka dni temu" i oddanie w instytucie Yad Vashem hołdu Polakom, którzy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej.

Prezydent Ukrainy zapewnił, że po tym jak udało się obniżyć emocje w sprawach dotyczących tragicznej przeszłości Polaków i Ukraińców, m.in. poprzez zniesienie moratorium na poszukiwania szczątków polskich ofiar na terenie Ukrainy, strona ukraińska będzie akcentować to, co łączy oba narody.

"W przyszłości tak będzie. Na przykład 100-lecie Bitwy Warszawskiej w sierpniu, a w przeciągu całego roku będzie wiele wspólnych przedsięwzięć" - zapewnił Zełenski, podając jako jedno z nich wizytę prezydenta Polski na Ukrainie. Zauważył przy tym, że Ukraina i Polska to nie tylko państwa sąsiedzkie. "My jesteśmy braćmi i siostrami, o tym nigdy nie możemy zapominać" - oświadczył.

Zełenski dziękował również za polskie działania na rzecz integralności terytorialnej Ukrainy i za "aktywny udział w przedłużeniu sankcji wobec Rosji".

Prezydent Ukrainy podkreślił znaczenie obecności w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. "Holokaust pozostawił na sercu Ukrainy bliznę; co czwarta z ofiar Shoah była z Ukrainy (...). Nigdy nie zapomnimy o prawie dziewięciu milionach Ukraińców - wojskowych i cywili - którzy zginęli podczas drugiej wojny światowej w walce z reżimem hitlerowskim" - powiedział Zełenski.

Przypomniał też, że Polska jako pierwsza odczuła konsekwencje zbrodniczego spisku reżimów totalitarnych, co pozwoliło nazistom dokonać Holokaustu. "Dzisiaj Europa i świat nie mają prawa milczeć, jak to było w 1939 roku. Europa i świat nie powinny być obojętne" - mówił.

"Dzisiaj oddajemy hołd ofiarom Holokaustu i jako odpowiedzialne, demokratyczne państwa na zawsze mówimy +nie+ totalitarnym ideologiom, ksenofobii, agresji, jakimkolwiek przejawom represji i nienawiści i nietolerancji" - dodał prezydent Ukrainy.

W uroczystościach, których kulminacją jest ceremonia przy bramie głównej byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau, zaplanowano udział ok. 200 byłych więźniów i ocalonych z Holokaustu, a także 60 delegacji reprezentujących państwa i organizacje międzynarodowe.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Auschwitz II-Birkenau powstał dwa lata później. Stał się miejscem zagłady Żydów. W kompleksie obozowym funkcjonowała także sieć podobozów. W Auschwitz Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osób innej narodowości. Obóz wyzwoliła 27 stycznia 1945 r. Armia Czerwona.

27 stycznia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, ustanowiony w 2005 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ. (PAP)

nno/ par/