Kolegium sądu w Olsztynie zwolniło Juszczyszyna z rozpoznawania spraw

2020-02-10 17:09 aktualizacja: 2020-02-10, 17:26
Sędzia Paweł Juszczyszyn. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Sędzia Paweł Juszczyszyn. Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Kolegium olsztyńskiego sądu okręgowego zwolniło w poniedziałek sędziego Pawła Juszczyszyna z obowiązku rozpoznawania spraw w tym sądzie. Zdecydowało też o skierowaniu do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku sprawy prezesa Sądu Rejonowego Macieja Nawackiego.

Jak poinformował dziennikarzy rzecznik prasowy SO Olgierd Dąbrowski-Żegalski, pierwsza z przyjętych na poniedziałkowym posiedzeniu uchwał dotyczyła tego, czy sędzia Juszczyszyn może brać udział w składzie i posiedzeniu Kolegium Sądu.

"W tajnym głosowaniu przyjęto, że sędzia Paweł Juszczyszyn mógł i wziął udział w posiedzeniu. Za było 7 głosów, przeciw 3 głosy, natomiast sam sędzia Juszczyszyn nie brał udziału w głosowaniu tej uchwały" - wyjaśnił rzecznik.

W kolejnej stanowisku kolegium sądu podzielono w całości treść uchwały składu połączonych Izb Sądu Najwyższego - Cywilnej, Karnej i Pracy - z 23 stycznia br. i uznano, że orzeczenia wydane z udziałem sędziów Izby Dyscyplinarnej utworzonej w SN nie mogą prowadzić do skutecznego zawieszenia w czynnościach służbowych sędziego Juszczyszyna.

"Kolegium SO w Olsztynie bacząc jednak na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa obrotu prawnego i stabilności orzeczeń (...) zwolniło sędziego Juszczyszyna z obowiązku rozpoznawania spraw przydzielonych mu w okresie delegowania do orzekania w IX Wydziale Cywilnym - Odwoławczym SO w Olsztynie" - głosi podjęta uchwała kolegium odczytana przez rzecznika prasowego.

Sędzia Dąbrowski-Żegalski przekazał, że za uchwałą oddano dziewięć głosów, jedna osoba była przeciw. Jak dodał rzecznik - sędzia Juszczyszyn, obecny na kolegium, nie brał udziału w tym głosowaniu. Sprawy w sądzie okręgowym, które wcześniej prowadził Juszczyszyn, zostaną rozlosowane pomiędzy innych sędziów.

W trzeciej z przyjętych uchwał Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie postanowiło skierować do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku sprawę prezesa Sądu Rejonowego Macieja Nawackiego. Chodzi o podarcie projektów uchwał zgłoszonych na piątkowym zebraniu.

Jak poinformował Dąbrowski-Żegalski, za podjęciem tej uchwały zagłosowało 11 osób, w tym sędzia Juszczyszyn.

W dokumencie wskazano, że Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie wyraża stanowczą dezaprobatę wobec zachowania prezesa Nawackiego. "To zachowanie miało polegać na zniszczeniu w dniu 7 lutego podpisanego przez sędziów dokumentu w postaci projektu uchwał stanowiących załącznik do protokołu zebrania sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie" - głosi uchwała.

Jak wskazano, czyn ten może być zakwalifikowany jako delikt dyscyplinarny, bo - jak mówił rzecznik sądu - chodzi o uchybienie godności urzędu sędziego i naruszenie zasad etyki sędziowskiej. Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie postanowiło więc skierować sprawę do rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku.

Dąbrowski-Żegalski poinformował przy tym, że "zgodnie z obowiązującym prawem i dobrymi obyczajami ze strony prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie nie ma akceptacji dla aroganckich zachowań wyrażających pogardę w stosunku do opinii innych ludzi".

W piątek na zebraniu sędziów Sądu Rejonowego w Olsztynie grupa 31 sędziów zgłosiła trzy projekty uchwał, w których m.in. apelowano do prezesa Macieja Nawackiego o zaniechanie działań utrudniających sędziemu Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków. Do głosowania nad projektami nie doszło, prezes przedarł projekty i zamknął obrady.

Prezes Nawacki powiedział dziennikarzom w poniedziałek, że poddanie pod głosowanie tego, czy zawieszony sędzia może uczestniczyć w kolegium, czyli czy wykonywać uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN, jest - jego zdaniem - sytuacją niedopuszczalną.

W jego ocenie, osobami uprawnionymi do podjęcia decyzji o odsunięciu sędziego Juszczyszyna od czynności urzędowych w Sądzie Okręgowymo w Olsztynie i Sądzie Rejonowym w Lidzbarku Warmińskim, gdzie przebywał on na delegacjach, byli obecnie prezesi tych sądów. "Kolegium nie było władne w tym momencie do podejmowania jakichkolwiek uchwał w tym zakresie" - powiedział.

"Wyrażam ubolewanie, że doszło do sytuacji, którą należy określić mianem kuriozalnej, że sędzia, który został zawieszony w czynnościach urzędowych przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, został dopuszczony do udziału w czynnościach organu sądu, a konkretnie Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie" - stwierdził prezes Nawacki.

Jego zdaniem, taka osoba nie może wykonywać czynności urzędowych i uczestniczyć w jakichkolwiek pracach organu sądu. "W mojej ocenie, uchwała wydana z udziałem sędziego zawieszonego w czynnościach urzędowych mocą orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN, nie ma mocy" - dodał.

Prezes Nawacki zapewniał, że działa starannie i zgodnie z prawem, by wykonać uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN. "I oczywiście, jestem gotów ponosić wszelkie konsekwencje z tym związane, włącznie z tym, że jestem w taki czy inny sposób oskarżany przez osoby prywatne, że kierowane są określone doniesienia do prokuratury czy rzeczników dyscyplinarnych" - mówił.

Odnosząc się do piątkowego zebrania sędziów, podczas którego przedarł projekty uchwał i zamknął obrady, Nawacki powiedział, że tego nie żałuje.

Nie sądzę, żeby jakikolwiek gest z mojej strony mógł jeszcze bardziej podkręcić atmosferę. (...) Mam nadzieję, że moje stanowcze w tym zakresie podejście przekonało już oponentów, że w żaden sposób nie wycofam się i uchwała będzie w pełni realizowana" - powiedział.

Jak mówił, spotyka się z tego powodu zarówno z falą krytyki jak i wyrazami wsparcia. "Szczególnie dziękuję w tym miejscu przedstawicielom Polonii amerykańskiej, którzy również zajmowali stanowisko w tej kwestii, za wsparcie (...)" - stwierdził.

Sędzia Paweł Juszczyszyn z olsztyńskiego sądu rejonowego, który jako sędzia delegowany orzekał także w SO, został w zeszłym tygodniu zawieszony w czynnościach przez Izbę Dyscyplinarną SN w związku z prowadzonym wobec niego postępowaniem dyscyplinarnym. Ma ono związek z rozstrzygnięciem, które Juszczyszyn podjął rozpatrując w listopadzie ub.r. apelację w sprawie cywilnej. Olsztyński sędzia uznał wtedy za konieczne zbadanie, czy sędzia nominowany przez obecną KRS był uprawniony do orzekania w pierwszej instancji. W wydanym postanowieniu nakazał Kancelarii Sejmu przedstawienie m.in. list poparcia kandydatów do KRS. Skutkowało to decyzją prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego - a także członka KRS - Macieja Nawackiego o odsunięciu sędziego od orzekania na miesiąc, zaś Izba Dyscyplinarna SN orzekła następnie o zawieszeniu Juszczyszyna.(PAP) autor: Marcin Boguszewski

mbo/ mark/