W Sztokholmie tysiące osób demonstrowały z Gretą Thunberg na rzecz klimatu

2020-02-14 17:40 aktualizacja: 2020-02-14, 17:43
Szwedzka aktywistka Greta Thunberg. Fot. PAP/ EPA/Ali Lorestani
Szwedzka aktywistka Greta Thunberg. Fot. PAP/ EPA/Ali Lorestani
Tysiące osób demonstrowały w piątek w Sztokholmie na rzecz klimatu w ramach ruchu Fridays For Future. Na placu Medborgarplatsen odbył się koncert popularnych raperów, a finałem zgromadzenia było wystąpienie Grety Thunberg.

Poprzednia tak duża manifestacja za sprawą szwedzkiej aktywistki odbyła się w Sztokholmie w maju zeszłego roku, tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Wzywano wówczas, bez wskazywania konkretnych partii, aby głosować na ugrupowania opowiadające się za polityką klimatyczną.

"Od tego czasu byłam w wielu miejscach na całym świecie i muszę stwierdzić, że wszędzie sytuacja wygląda tak samo. Kryzys klimatyczny jest wciąż w dużej mierze ignorowany, mimo że mówią o nim naukowcy. Wciąż jesteśmy dla mediów, polityków i rządzących niewidzialni" - powiedziała ze sceny Thunberg, wywołując owację.

W tłumie przemówieniu przysłuchiwał się współprzewodniczący szwedzkiej Partii Ochrony Środowiska - Zieloni, minister rynku finansowego i budownictwa Peter Bolund. 

Thunberg przedstawiła pesymistyczny obraz przyszłości świata, zwracając uwagę na wyjątkowo wysokie temperatury, jakie miały miejsce w styczniu w Szwecji. Aktywistka stwierdziła, że "budzenie świata nie powinno należeć do dzieci i młodzieży". "Osoby odpowiedzialne powinny się wstydzić" - podkreśliła.

Według przedstawicielki ruchu Fridays For Future Sophi Axelsson w demonstracji w Sztokholmie wzięło udział od kilku do ponad 10 tys. osób. Manifestanci przed południem zebrali się przed szwedzkim parlamentem, następnie przemaszerowali przez centrum miasta, wznosząc okrzyki, że nie ma czasu na zwlekanie w sprawie ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Na zorganizowanie finałowego koncertu przeprowadzono wcześniej zbiórkę. Publiczność stanowiła głównie młodzież szkolna, która na apel Grety spędzała w ten sposób Walentynki, jednak było także sporo osób starszych. Manifestacja spowodowała spore utrudnienia w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. 

Według Fridays For Future w każdy piątek odbywają się manifestacje na rzecz klimatu pod szwedzkim parlamentem. W Sztokholmie zazwyczaj zbiera się kilkanaście osób, ale co kilka miesięcy ogłaszane są tzw. globalne strajki, często połączone z koncertami, wówczas liczba protestujących znacznie wzrasta. 

Jak zapowiedziała wcześniej Thunberg w mediach społecznościowych, w Walentynki demonstracje Fridays For Future planowane są w 2 tys. miast w 150 krajach.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

zys/