Szefowa MFW: mam nadzieję na globalne działania łagodzące wpływ koronawirusa

2020-02-14 21:12 aktualizacja: 2020-02-14, 21:18
Szefowa MFW Kristalina Georgiewa. Fot. PAP/ EPA/GIAN EHRENZELLER
Szefowa MFW Kristalina Georgiewa. Fot. PAP/ EPA/GIAN EHRENZELLER
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ma nadzieję, że rządy i banki centralne będą pracować nad skoordynowaną reakcją na konsekwencje epidemii koronawirusa, kiedy jej wpływ na gospodarkę stanie się jasny - oświadczyła szefowa MFW Kristalina Georgiewa.

Przemawiając na 56. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Georgiewa powiedziała w piątek, że najbliższe tygodnie będą kluczowe dla stworzenia "oddolnego" obrazu wpływu epidemii w Chinach i na całym świecie.

"Możemy więc uzgodnić zsynchronizowane, a nawet lepiej, skoordynowane działania, mające na celu ochronę światowej gospodarki przed jeszcze poważniejszym szokiem" - zaznaczyła. "Czy możemy to zrobić? Tak. Zamierzamy to zrobić? Właściwie to myślę, że to zrobimy" - dodała.

Bułgarska ekonomistka przyznała, że koronawirus jest wielką niewiadomą dla rynków światowych. "Nie wiemy, jaki jest faktyczny wpływ epidemii na gospodarkę w czasie jej i tak powolnego wzrostu" - zauważyła.

Przestrzegła też przed próbą robienia obecnie dokładnych prognoz z powodu braku informacji i oceniła, że eksperci przewidujący wpływ na gospodarkę podejmują ryzyko.

"Bardzo uważnie przyglądamy się danym (...). Musimy robić to, co robią ludzie w szybkiej reakcji: modlić się o najlepsze i przygotowywać na najgorsze” - powiedziała.

Georgiewa zwróciła również uwagę na niebezpieczeństwo "technologicznego muru berlińskiego, budowanego przeciwko Chinom", wynikającego z załamania współpracy handlowej z Chinami.

Agencja Reutera zauważa, że chińska gospodarka "z trudem próbuje rozruszać się" po święcie księżycowego Nowego Roku, które zostało przedłużone do 10 dni, by powstrzymać rozprzestrzenianie się nowego koronawirusa.

Wybuch epidemii zabił niemal 1,4 tys. osób, a ponad 64 tys. zostało zakażonych w Chinach po tym, gdy wirus pojawił się w Wuhanie w prowincji Hubei pod koniec ubiegłego roku. (PAP)

baj/ mal/