Lublin: Hołownia otworzył pierwsze z 16 biur "Ekipy Szymona"

2020-02-17 12:20 aktualizacja: 2020-02-17, 12:23
Lublin, 17.02.2020. Kandydat w wyborach prezydenckich 2020 Szymon Hołownia (C) zbiera podpisy niezbędne do rejestracji w wyborach prezydenckich na pl. Litewskim w Lublinie. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Lublin, 17.02.2020. Kandydat w wyborach prezydenckich 2020 Szymon Hołownia (C) zbiera podpisy niezbędne do rejestracji w wyborach prezydenckich na pl. Litewskim w Lublinie. Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Kandydat na prezydenta Szymon Hołownia otworzył w poniedziałek w Lublinie biuro "Ekipy Szymona" - pierwsze z 16 takich biur, które mają powstać w całym kraju. Hołownia zapowiedział, że jako prezydent będzie otwierał lokalne biura Kancelarii Prezydenta.

Biura "Ekipy Szymona" będą miejscami skupiającymi wolontariuszy, działających w kampanii Hołowni, ale też centrami kontaktu z mieszkańcami. W ciągu pięciu dni takich biur ma powstać 16 w całym kraju, po jednym w każdym województwie. "Te biura to miejsca, gdzie będzie można zbierać podpisy, będzie można się zapoznać ze szczegółami programowymi, będzie się można dowiedzieć wszystkiego o kampanii" - powiedział Hołownia.

"Chcemy, żeby to było miejsce, w którym ludzie będą się spotykać, będą się dobrze czuć, dostaną herbatę, będą mogli porozmawiać o problemach Lublina, czy innego miasta, zaproponować rozwiązania, podać je dalej" - dodał.

Hołownia powiedział, że zaangażowany w jego kampanię wolontariat - "który już sam się zorganizował, za własne pieniądze i za własny czas" - liczy w całej Polsce kilka tysięcy osób. "Mam nadzieję, że to jest ruch społeczny, który rozkręci się tak, że realnie zmieni oblicze polskiej polityki i Polski" - zaznaczył.

Hołownia zapowiedział też, że jeśli wygra wybory, będzie otwierał lokalne biura Kancelarii Prezydenta RP. "Chciałbym - jak zostanę prezydentem - otworzyć lokalne biura Kancelarii Prezydenta. Nie po to, żeby one były biurami poselskimi do papierów, tylko żeby autentycznie, realnie można się w nich było spotkać z samorządowcami, z działaczami organizacji pozarządowych, z ludźmi, którzy coś chcą i umieją robić. Żeby to były takie miejsca, które będą jednoczyły Polskę, budowały klej społeczny" - powiedział Hołownia.

Jego zdaniem, w Polsce potrzebny jest obecnie prezydent niezwiązany z żadną partią polityczną. "Polska potrzebuje dziś prezydenta, który nie będzie ani z PiS, ani z PO, ani z PSL, ani z Konfederacji, ani z Lewicy, tylko będzie człowiekiem, który sprawi, że w roku 2023, przy tych wszystkich wyzwaniach, które nas czekają, niezależnie od tego, czy będzie to rząd PiS, PO, Lewicy, Konfederacji czy jeszcze kogoś innego, że będzie w stanie zobaczyć coś więcej, niż tylko elektorat własnej partii” - powiedział kandydat.

Hołownia uważa, że jest kandydatem, który w największym stopniu jest w stanie zebrać elektorat, który jest "zupełnie poza logiką partyjnego myślenia”. Jego zdaniem, "prezydent powinien pracować nad rozwiązywaniem realnych problemów, a nie nad kontynuowaniem wojny o partyjne znaczki, której dzisiaj doświadczamy".

"Musimy znowu zacząć myśleć w kategoriach wspólnoty, a przestać fetyszyzować różnice i tłuc się nimi po głowach. Zawsze się będziemy różnić, co do aborcji, historii i tysiąca innych rzeczy. To nie jest złe, że się różnimy. Złe jest to, że te różnice sprawiają, że nie możemy jechać do przodu" - dodał Hołownia.(PAP)

Autorka: Renata Chrzanowska

ren/ mrr/