Szwecja domaga się od Chin uwolnienia szwedzko-chińskiego księgarza Gui Minhaia

2020-02-25 17:13 aktualizacja: 2020-02-25, 17:16
Dyplom nagrody szwedzkiego Pen Clubu dla Gui Minhaia. Fot. PAP/EPA/Fredrik Sandberg
Dyplom nagrody szwedzkiego Pen Clubu dla Gui Minhaia. Fot. PAP/EPA/Fredrik Sandberg
Szwecja we wtorek zażądała od Chin uwolnienia posiadającego szwedzkie obywatelstwo chińskiego wydawcy i księgarza Gui Minhaia, który został skazany w Chinach na 10 lat więzienia za "dostarczanie informacji obcym wywiadom".

W związku z przekazywanymi przez media informacjami o wyroku dla Gui, jaki zapadł w mieście Ningbo szwedzkie MSZ poinformowało o wezwaniu rezydującego w Sztokholmie ambasadora Chin.

"Chcemy oficjalnie dowiedzieć się, co konkretnie wydarzyło się w związku ze sprawą Gui Minhaia, i po raz kolejny będziemy domagać się jego uwolnienia" - powiedziała szwedzkim dziennikarzom przebywająca w Berlinie szefowa MSZ Szwecji Ann Linde.

Dodała, że w wywieraniu presji na Chiny w tej sprawie uzyskała wsparcie swojego niemieckiego odpowiednika Heiko Maasa oraz liderów Unii Europejskiej. 

Jednocześnie Linde powtórzyła, że mimo żądań będących w opozycji w szwedzkim parlamencie konserwatywnej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej oraz Partii Lewicy, nie jest aktualne wydalenie chińskiego ambasadora ze Sztokholmu. "Rząd wychodzi z założenia, że jednak lepszym rozwiązaniem jest, gdy przedstawiciel dyplomacji jest obecny na miejscu" - podkreśliła szefowa MSZ Szwecji.

Szwedzcy dyplomaci nie mieli dostępu do Gui, oficjalnie z powodu zagrożenia epidemią koronawirusa.

Uwolnienia Gui domaga się szwedzki PEN klub, który jesienią ubiegłego roku przyznał mu nagrodę imienia Kurta Tucholskiego. "To jest skandal. Nie wiemy tak naprawdę, za co dokładnie został skazany Gui Minhai, jakie są przeciwko niemu dowody" - oświadczył przewodniczący szwedzkiego PEN Clubu Jesper Bengtsson.

Wówczas chiński ambasador zagroził, że Szwecja poniesie konsekwencje, jeśli uroczystość uświetni swoją obecnością przedstawiciel szwedzkiego rządu. Oficjalnie na gali pojawiła się szwedzka minister kultury Amanda Lind.

Posiadający od 1992 roku szwedzkie obywatelstwo Gui jest krytycznym wobec chińskich władz wydawcą oraz księgarzem. Według chińskiego wymiaru sprawiedliwości w 2018 roku poprosił o przywrócenie obywatelstwa chińskiego. 

Do Szwecji Gui przyjechał w 1988 roku na studia, a na powrót do Chin zdecydował się kilka lat później, gdy nastąpiła lekka odwilż polityczna. W Hongkongu założył niezależne wydawnictwo Mighty Current oraz księgarnię Causeway Bay Books, które dystrybuowały zakazane w Chinach kontynentalnych książki krytyczne wobec komunistycznego reżimu oraz jego przywódców. Dzięki publikacjom Chińczycy mogli dowiedzieć się np. o życiu seksualnym Mao Zedonga czy korupcji Jianga Zemina. 

W 2015 roku wydawca zniknął podczas urlopu w Tajlandii, aby rok później przyznać się w chińskiej telewizji do przejechania motorem nastolatki. Za to przestępstwo został skazany na dwa lata. Ponownie Gui został aresztowany w 2018 roku.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)

zys/ akl/