Biedroń: chcemy, aby emerytury stażowe były wypłacane kobietom po 55. roku życia i mężczyznom po 60. roku życia

2020-03-03 14:00 aktualizacja: 2020-03-03, 14:57
Warszawa, 03.03.2020. Przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski (2P) oraz kandydat Lewicy na urząd prezydenta RP, europoseł, lider Wiosny Robert Biedroń (3P) oraz posłanka KP Lewicy Beata Maciejewska (3L) podczas konferencji prasowej. Konferencja dotyczyła emerytur stażowych i projektu gwarantowanej emerytury minimalnej. Fot. PAP/Marcin Obara
Warszawa, 03.03.2020. Przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski (2P) oraz kandydat Lewicy na urząd prezydenta RP, europoseł, lider Wiosny Robert Biedroń (3P) oraz posłanka KP Lewicy Beata Maciejewska (3L) podczas konferencji prasowej. Konferencja dotyczyła emerytur stażowych i projektu gwarantowanej emerytury minimalnej. Fot. PAP/Marcin Obara
Chcemy, aby emerytury stażowe były wypłacane kobietom po 55. roku życia i mężczyznom po 60. roku życia - powiedział kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń. Dodał, że świadczenie powinno być powiązane z emeryturą minimalną w wysokości 1600 zł netto.

Biedroń podczas konferencji we wtorek w OPZZ poinformował, że Lewica złożyła w Sejmie projekt ustawy wprowadzającej emerytury stażowe. "Emerytury stażowe doprowadzą do tego, że wiele osób, szczególnie wykonujących trudne zawody fizyczne, będzie miało gwarancję przejścia w odpowiednim czasie na wypracowaną, na godnie zarobioną emeryturę" - mówił.

"Emerytury stażowe będą wypłacane w przypadku kobiet po 35 latach pracy, w przypadku mężczyzn - po 40 latach pracy i nasza propozycja jest taka, żeby były wypłacane w przypadku kobiet po 55. roku życia, a w przypadku mężczyzn po 60. roku życia" - poinformował.

"Ale żeby te emerytury naprawdę były godne, to trzeba je powiązać z drugim ważnym punktem naszego projektu, czyli emeryturą minimalną. My proponujemy emeryturę, która będzie gwarantowała godne życie emerytom i emerytkom - 1600 zł minimalnej emerytury na rękę i 1200 zł renty na rękę" - dodał i podkreślił, że jest to minimum, które pozwoli na godne życie.

Zaapelował do pozostałych kontrkandydatów w wyborach prezydenckich, aby ten projekt Lewicy.

Przypomniał też, że w lutym zapowiedział wprowadzenie renty wdowiej. Zgodnie z jego propozycją, emeryci wybieraliby, czy chcą otrzymywać emeryturę, czy rentę rodzinną, ale oprócz wybranego świadczenia otrzymywaliby także 25 proc. tego drugiego.

Gospodarz konferencji, przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski, podkreślał, że pieniądze z których wypłacane są emerytury pochodzą z wpłat pracowników. "Powinni mieć oni prawo decydować o tym, kiedy z nich skorzystają" - dodał. "OPZZ już 10 lat temu zebrało ponad 700 tys. podpisów pod inicjatywą emerytur stażowych" - mówił.

"Ludzie bez specjalnej potrzeby życiowej nie kończą wcześniej aktywności zawodowej. Dzisiaj jedynie 56 proc. osób przechodzi na emeryturę w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego, dlatego warto tworzyć warunki do pozostania w zatrudnieniu, warto poprawiać warunki pracy bardziej, niż tworzyć sztuczne bariery do pozostania poprzez bariery wiekowe" - stwierdził. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski

gb/ itm/