Lider PO: rozwiązania przyjmowane w parlamencie muszą być legalne

2020-03-25 15:31 aktualizacja: 2020-03-26, 07:19
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Rozwiązania, które będą przyjmowane w parlamencie muszą być legalne - podkreślił lider PO Borys Budka. Skrytykował też decyzję podjętą w środę po posiedzeniu Prezydium Sejmu, że posłowie w czwartek będą zajmować się wyłącznie Regulaminem Sejmu.

Posiedzenie Sejmu, które rozpocznie się w czwartek o godz. 14 - jak podał PAP dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka po środowym Prezydium Sejmu i Konwencie Seniorów - będzie dotyczyło zmian Regulaminu Sejmu. Dodał, że posłowie będą pracowali w kilku salach.

"Rozwiązania, które będą przyjmowane w parlamencie muszą być legalne tak, żeby za kilka miesięcy nie okazało się, że ZUS-y, Urzędy Skarbowe nakażą Polakom zwrot świadczeń, które otrzymali" - oświadczył Budka na konferencji prasowej w Sejmie. Jak dodał, opozycji udało się "zablokować nielegalny sposób obradowania Sejmu". "Bowiem wszystko, co zostałoby w taki sposób uchwalone mogłoby być później kwestionowane" - ocenił szef PO.

Piątkowe posiedzenie Sejmu - ze względu na epidemię koronawirusa - miało mieć inną niż dotychczas organizację. W tej sprawie Prezydium Sejmu - jak poinformowała we wtorek marszałek Elżbieta Witek - przyjęło projekt uchwały dotyczący zmian w regulaminie Izby. Zgodnie z propozycjami na sali plenarnej miała być ograniczona liczba posłów - przedstawiciele każdego klubu, a pozostali posłowie mieli mieć możliwość udziału w posiedzeniu Sejmu zdalnie.

"Raz jeszcze apeluję do większości parlamentarnej: w czwartek w tym gmachu nie zajmujcie się państwo samymi sobą. Zajmijmy się problemami milionów Polaków i przyjmijmy jutro rozwiązania antykryzysowe. A potem możemy rozjechać się do domów" - apelował Budka.

Lider PO tłumaczył, że w czwartek posłowie powinni zajmować się nie tylko Regulaminem Sejmu, ale - jak najszybciej - projektami ustaw, które będą niwelować negatywne skutki pandemii w polskiej gospodarce. "Jako posłowie jesteśmy również zobowiązani do tej ciężkiej pracy, a nie chowania się w sytuacjach, w których miliony Polaków pracę wykonują. Nie jesteśmy w niczym lepsi aniżeli wy, którzy dzisiaj pracujecie w sklepach, w komunikacji publicznej, w urzędach państwowych i administracji samorządowej; my również jesteśmy zobowiązani do tej ciężkiej pracy" - przekonywał.

Przypomniał także rozwiązania Koalicji Obywatelskiej, które mają pomóc przedsiębiorcom i służbie zdrowia. Wymienił m.in. wydłużenie okresu zasiłkowego dla opiekunów dzieci, które nie chodzą do szkół, przedszkoli i żłobków; płaca minimalna dla każdego, kto został dotknięty skutkami kryzysu gospodarczego, dopłaty do wynagrodzeń, zwolnienie z ZUS-u dla wszystkich, którzy nie mogą świadczyć pracy lub wykonywać działalności gospodarczej oraz 20 mld zł ze środków europejskich, które mogą być przeznaczone na polską służbę zdrowia. "Tych projektów nie ma w porządku obrad" - mówił Budka.

"W czwartek będziemy proponować, by w porządku obrad znalazły się ustawy, na które czekają Polacy" - zapowiedział szef PO. Podkreślił też, że propozycje PiS dotyczące zmian w regulaminie Sejmu są niezgodne z zasadami parlamentaryzmu. "Już dzisiaj pokazano jak dziurawy jest system dotyczący sposobu głosowania" - dodał.

Również wicemarszałek Sejmu, kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska jako dobre uznała to, że w czwartek odbędzie się posiedzenie Sejmu. "Bo każda ustawa, która będzie dotyczyła życia i bezpieczeństwa Polaków musi być zgodna z regulaminem, z prawem, żeby nikt nigdy jej nie zakwestionował" - podkreśliła.

Odniosła się także do wpisu na Twitterze wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Gosiewskiej (PiS), która napisała, że Kidawa-Błońska na Prezydium Sejmu powiedziała: "konstytucja ważniejsza od ludzkiego życia". "Nie ma nic ważniejszego od ludzkiego życia" - odpowiedziała kandydatka KO. Dopytywana, czy cytowane przez Gosiewską zdanie padło podczas posiedzenia prezydium zaprzeczyła. "Była sprzeczka; takie zdanie nie padło" - podała.

Sejm w piątek planuje zająć się rządowymi propozycjami pakietu antykryzysowego, która ma zniwelować negatywne skutki pandemii koronawirusa dla polskiej gospodarki. Rozwiązania z tzw. tarczy antykryzysowej przewidują ochronę miejsc pracy przed ich utratą, wsparcie dla służby zdrowia, bezpieczeństwo systemu finansowego, wsparcie dla przedsiębiorców i inwestycji publicznych. W realizację pakietu, którego szacunkowa wartość wynosi ok. 212 mld zł, mają być zaangażowane takie instytucje jak Polski Fundusz Rozwoju, Agencja Rozwoju Przemysłu czy Bank Gospodarki Kredytowej. (PAP)

nno/ par/