Koalicja Obywatelska chce wprowadzenia w Polsce stanu klęski żywiołowej

2020-03-26 11:39 aktualizacja: 2020-03-26, 13:01
Posłowie KO Cezary Tomczyk (L) i Marcin Kierwiński (P). Fot. PAP/Tomasz Gzell
Posłowie KO Cezary Tomczyk (L) i Marcin Kierwiński (P). Fot. PAP/Tomasz Gzell
Koalicja Obywatelska złoży w czwartek do premiera Mateusza Morawieckiego wniosek o wprowadzenie w Polsce stanu klęski żywiołowej w związku z epidemią koronawirusa - poinformowali posłowie KO: Cezary Tomczyk i Marcin Kierwiński.

Tomczyk powiedział na konferencji prasowej, że w czwartek w imieniu Koalicji Obywatelskiej złoży wniosek do premiera Mateusza Morawieckiego o wprowadzenie w Polsce stanu klęski żywiołowej. Jego zdaniem, stan klęski żywiołowej powinien być wprowadzony "już dawno". "Nasze życie zmieniło się przez ostatnie tygodnie. (...) Każdy z nas wie, że dzieje się coś zupełnie wyjątkowego. Dziś nieogłoszenie stanu klęski żywiołowej, to tak naprawę akt tchórzostwa rządu, dlatego, że rząd wybiera interes partyjny, a nie interes państwa" - mówił Tomczyk.

Podkreślił, że ustawa o stanie klęski żywiołowej daje "mnóstwo narzędzi" polskim samorządom i przedsiębiorcom do walki o bezpieczeństwo. Jak dodał, samorządom pozwoli walczyć o bezpieczeństwo w swoich gminach i miastach, a przedsiębiorcom i pracownikom, pozwoli walczyć o swoje miejsca pracy i firmy.

"Tylko wtedy pracownicy i przedsiębiorcy, będą mogli walczyć o odszkodowania. Tylko wtedy burmistrzowie, starostowie, wójtowie będą mogli stanąć na czele antykryzysowych ciał, które pomogą im wyjść z tego kryzysu. Dziś trzeba powiedzieć jasno, że rząd wybiera interes partyjny, co w obecnych warunkach jest skandaliczne" - ocenił Tomczyk.

Podkreślił, że cały świat wprowadza "rozmaite obostrzenia". "Dziś stan wyjątkowy obowiązuje w Nowym Jorku. W takich państwach jak Niemcy, Chorwacja, Finlandia, Serbia, Czechy, Słowacja - wszędzie tam wprowadzane są odpowiednie stany zgodne z konstytucją" - stwierdził Tomczyk.

Kierwiński ocenił, że "nikt nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną. "Widzimy to na ulicach, po funkcjonowaniu urzędów i administracji. (...) Jedyne czego nie widzimy, to właściwej reakcji rządu i wprowadzania stanu klęski żywiołowej. Traktujemy to jako swoiste oszustwo" - podkreślił Kierwiński. Ocenił, że rząd nie wprowadzając stanu klęski żywiołowej mówi: "+To nie jest ważne, ważny jest interes jednego mieszkańca Pałacu Prezydenckiego+. Jest to działanie na szkodę obywateli i ich oszukiwanie" - stwierdził poseł KO.

"Sytuacja jest naprawdę bardzo trudna i nie powinno się jej pogarszać. (...) PiS najchętniej wprowadziłoby stan nadzwyczajny wszędzie, tylko nie wobec walki z koronawirusem. To jest wielkie oszustwo wobec polskiego społeczeństwa" - podkreślił Kierwiński.

Posłowie poinformowali też, że ich klub będzie w czwartek obecny na posiedzeniu Sejmu. Podkreślili, że będą w Sejmie dlatego, że chodzi o bezpieczeństwo Polaków. Mówiąc o pakiecie antykryzysowym, który przygotował rząd, a który ma być w piątek procedowany na posiedzeniu, Kierwiński powiedział: "Te rozwiązania muszą być przyjęte w taki sposób, który nie będzie narażał Polaków na jakąś wątpliwość, czy zostały przyjęte zgodnie z prawem". Zapowiedział, że KO będzie w Sejmie żądać od rządu przedstawienia kompleksowej strategii walki z koronawirusem.

Tomczyk pytany o deklaracje polityków Lewicy i PSL, którzy opowiadają się za zdalną pracą Sejmu, ocenił, że te siły polityczne "mówią dziś głosem PiS". "Ważne jest przede wszystkim, żeby ustawy wychodzące z Sejmu były legalne. Nikt ich nie może nigdy zakwestionować. Ustawy przyjęte niezgodnie z regulaminem Sejmu i Konstytucją nie byłyby ustawami" - podkreślił Tomczyk.

Kierwiński zwrócił się do Lewicy i ludowców, aby głosowali w Sejmie "jak demokratyczna opozycja", a nie jak władza.

Zgodnie z konstytucją w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej. Przepisy mówią, że w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie może być skrócona kadencja Sejmu, przeprowadzane referendum ogólnokrajowe, nie mogą być przeprowadzane wybory do Sejmu, Senatu, organów samorządu terytorialnego oraz wybory Prezydenta Rzeczypospolitej, a kadencje tych organów ulegają odpowiedniemu przedłużeniu. (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

krz/ mrr/