Słowacja: zamiast odstrzału niedźwiedzi lepsze zabezpieczanie śmieci

2016-08-18 21:19 aktualizacja: 2018-09-27, 02:36
epa05246191 Brown bear 'Luna' and its offspring in Neuschoenau, Germany, 06 April 2016. The two young are ten to twelve weeks old and were born in the national park Bayerischer Wald. In the summer of 2014, bear Luna had bit her young to death. Only a few months before, her other young both died, supposedly due to a lack of milk or an infection. EPA/FRANK BIETA Archiwum PAP/EPA
epa05246191 Brown bear 'Luna' and its offspring in Neuschoenau, Germany, 06 April 2016. The two young are ten to twelve weeks old and were born in the national park Bayerischer Wald. In the summer of 2014, bear Luna had bit her young to death. Only a few months before, her other young both died, supposedly due to a lack of milk or an infection. EPA/FRANK BIETA Archiwum PAP/EPA
Słowackie ministerstwo ochrony środowiska wypowiedziało się w czwartek przeciwko odstrzałowi nawiedzających podgórskie miejscowości niedźwiedzi, argumentując, że właściwszym rozwiązaniem jest tu odpowiednie zabezpieczanie kontenerów na śmieci.

"Nie stanowi rozwiązania żądanie od ministerstwa zgody na odstrzał dziesiątek niedźwiedzi przy jednoczesnym braku zabezpieczenia kontenerów. Musimy zapobiegać ryzykownym sytuacjom i wybierać drogę prewencji. Dlatego zatwierdziłem udzielenie dotacji na tworzenie stref kontenerowych na terenach, gdzie występują problemy" - oświadczył szef resortu Laszlo Solymos.

Na mocy jego decyzji państwo przekaże samorządom 1,5 mln euro na ten cel, w tym na budowanie boksów na pojemniki z odpadkami komunalnymi, co sprawi, że nie będą już dostępne dla dzikich zwierząt. Jak się wskazuje, niedźwiedzie zwabia do ludzkich siedzib możliwość łatwego wyszukania wśród śmieci karmy dla siebie.

O zgodę na odstrzał dwudziestu niedźwiedzi wystąpiły władze obejmującego słowackie miejscowości na południowym stoku Tatr Wysokich miasta Vysoke Tatry. Miasto to otrzyma główną część wspomnianej dotacji.

Tatrzański burmistrz Jan Mokosz ogłosił w kwietniu sytuację nadzwyczajną w związku z rosnącym zagrożeniem ze strony niedźwiedzi. Mieszkańcom oraz turystom zalecono między innymi, by po zapadnięciu zmroku nie zbliżali się do kontenerów na śmiecie oraz by zachowywali zwiększoną ostrożność w miejscach słabo oświetlonych lub otoczonych zaroślami.

"W tym roku mieliśmy dramatyczną sytuację także w mieście Vysoke Tatry. Niedźwiedzie straciły bojaźń i pojawiały się również w dzień. Musiano dokonać jednego odstrzału" - powiedział szef podległej ministerstwu ochrony środowiska dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego Pavol Majko. (PAP)

dmi/ mc/