Marek Pęk: myślę, że posiedzenie Senatu odbędzie się na początku przyszłego tygodnia

2020-05-20 12:07 aktualizacja: 2020-05-20, 12:10
Wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS). Fot. PAP/Mateusz Marek
Wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS). Fot. PAP/Mateusz Marek
Z tego, co sygnalizował marszałek Senatu Tomasz Grodzki, z tego co można niejako wywnioskować z nieoficjalnych wypowiedzi, myślę że posiedzenie Senatu odbędzie się na początku przyszłego tygodnia - powiedział w środę wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS).

We wtorek w Senacie odbyły się kolejne rozmowy w ramach okrągłego stołu ws. wyborów prezydenckich z udziałem przedstawicieli klubów parlamentarnych oraz marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Omawiano propozycje poprawek do ustawy dotyczącej wyborów.

Wicemarszałek Pęk ocenił w środę w TVP info, że dobrze, iż to spotkanie się odbyło. "Są pewne konkluzje, są pewne poprawki na stole. Najważniejsza konkluzja jest taka, że 6 sierpnia musimy mieć zaprzysiężonego nowego prezydenta, nie możemy sobie tutaj pozwolić na lukę, na jakąś niepewność prawną co do tego, czy stanowisko głowy państwa jest właściwie obsadzone" - podkreślił.

Jak zaznaczył, podczas spotkania Lewica złożyła konkretne poprawki, "doprecyzowujące sam techniczny przebieg procesu głosowania, mające na celu zabezpieczyć odpowiednio głosowanie w obliczu panującej cały czas jednak epidemii". "Te poprawki są w tym momencie też przez nas analizowane, przez naszych legislatorów i myślę, że zyskają poparcie senatorów Prawa i Sprawiedliwości" - podkreślił Pęk.

Polityk PiS zwrócił uwagę, że jedno czego jeszcze nie wiemy, to kwestia tego, kiedy odbędzie się posiedzenie plenarne Senatu. "Ale z tego, co sygnalizował pan marszałek Tomasz Grodzki, z tego co można niejako wywnioskować z nieoficjalnych wypowiedzi, myślę że posiedzenie Senatu odbędzie się na początku przyszłego tygodnia" - powiedział wicemarszałek Senatu.

Dodał, że senatorowie PiS apelują o to, by właśnie w takim terminie się ono odbyło. "Wtedy wydaje mi się, że cały ten skomplikowany kalendarz wyborczy, cała ta machina związana ze zbieraniem podpisów, rejestracją nowego kandydata i tak dalej, zostanie tak przeprowadzona, żeby standardy demokratyczne zostały zachowane" - podkreślił Pęk.

Pytany, co takiego się zmieniło, że marszałek Grodzki jest w stanie szybciej pracować nad ustawą ws. wyborów, senator PiS odparł, że należy o to zapytać przede wszystkim szefa PO Borysa Budkę. "Bo wydaje mi się, że jednak scenariusz prac w Senacie od samego początku jest reżyserowany przez szefa Platformy Obywatelskiej. I tutaj logicznie myśląc dalej zmieniło się to, że wycofała się z wyborów pani wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska" - mówił Pęk.

Według niego, większość senacka będzie próbowała dostosować kalendarz wyborczy, a zarazem kalendarz prac senackich do potrzeb nowego kandydata PO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

"Wydaje się, że w tym momencie nie opłaca się Borysowi Budce i Rafałowi Trzaskowskiemu przetrzymywać tej ustawy w nieskończoność w Senacie. Taka obstrukcja nie miałaby już żadnego sensu, nie tylko merytorycznego, bo tego merytorycznego od początku nie ma, ale już nawet politycznego" - ocenił Pęk.

Sejm uchwalił we wtorek 12 maja ustawę w sprawie wyborów prezydenckich w 2020 r. Zakłada ona, że w tych wyborach głosowanie będzie odbywać się w lokalach wyborczych, ale będzie też możliwość głosowania korespondencyjnego. Ustawa 13 maja trafiła do Senatu, który ma na jej rozpatrzenie 30 dni.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki skierował ustawę ws. wyborów prezydenckich do trzech komisji senackich: Ustawodawczej, Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Marszałek zapewnił, że Senat będzie pracował nad ustawą intensywnie. Posiedzenie komisji zaplanowane jest na czwartek. (PAP)

autor: Edyta Roś

ero/ godl/