Papież: znajdujemy się w stanie katastrofalnego głodu nadziei

2020-05-31 11:15 aktualizacja: 2020-05-31, 11:17
Papież Franciszek. Fot. PAP/ EPA/REMO CASILLI
Papież Franciszek. Fot. PAP/ EPA/REMO CASILLI
"Znajdujemy się w stanie katastrofalnego głodu nadziei i musimy docenić dar życia, dar, którym jest każdy z nas" - powiedział papież Franciszek podczas mszy w Watykanie w obchodzoną w niedzielę uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

W mszy w bazylice świętego Piotra uczestniczyło około 50 wiernych; wszyscy mieli maseczki.

Papież mówił w homilii o potrzebie wyzdrowienia "z narcyzmu, z robienia z siebie ofiary i z pesymizmu".

"Uwolnij nas od paraliżu egoizmu i rozpal w nas pragnienie służenia, czynienia dobra. Bo gorszy niż ten kryzys jest tylko dramat zmarnowania go, zamykając się w sobie" - modlił się wzywając Ducha Świętego.

Franciszek ostrzegł, że w obecnej pandemii wiele zła wyrządza narcyzm, koncentrowanie się na własnych potrzebach, obojętność wobec sytuacji innych. Jak zauważył zarazem, groźny jest także "drugi nieprzyjaciel", czyli "robienie z siebie ofiary". Taka postawa, ocenił, jest "okropna".

Szkodliwy, zaznaczył, jest też pesymizm, bo oznacza jednocześnie obojętność. "Pesymista narzeka na świat, ale pozostaje obojętny i myśli: +Jaki sens ma dawanie? Jest nieprzydatne+” - powiedział papież.

Przestrzegł, że jeśli będzie myśleć się w ten sposób, nadzieja nie powróci.

Franciszek zwrócił też uwagę na sytuację w dzisiejszym Kościele apelując: "Spójrzmy na Kościół tak, jak czyni to Duch, a nie jak czyni to świat. Świat widzi nas jako prawicowców albo lewicowców; Duch widzi nas jako należących do Ojca i Jezusa".

"Świat widzi konserwatystów i postępowców; Duch widzi dzieci Boże. Spojrzenie światowe widzi struktury, które trzeba uczynić bardziej wydajnymi; spojrzenie duchowe widzi braci i siostry żebrzących o miłosierdzie" - dodał papież.

Wskazywał, że miłując pokornie, służąc bezinteresownie i z radością chrześcijanie przedstawią światu prawdziwy obraz Boga. (PAP)

sw/ zm/